Umowa buduje partnerstwo pomiędzy dwoma podmiotami biorącymi aktywny udział w tworzeniu Polskiej Strategii Wodorowej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Węgiel daje nam niezależność energetyczną. Jednocześnie inwestujemy w podniesienie sprawności polskiej energetyki opartej na węglu. Dzięki temu staje się ona znacznie mniej szkodliwa dla środowiska - stwierdza Jerzy Kwieciński

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Toyota Motor Poland i PGNiG podpisały umowę o współpracy przy rozwoju technologii wodorowej w Polsce. W ramach porozumienia powstanie m.in. pilotażowa stacja tankowania wodorem - poinformowała w piątek gazowa spółka.

Wodór określany jest przez specjalistów jako paliwo przyszłości.

- Umowa buduje partnerstwo pomiędzy dwoma podmiotami biorącymi aktywny udział w tworzeniu Polskiej Strategii Wodorowej. Wspólne działanie ma doprowadzić do wprowadzenia na polski rynek wodoru jako czystego paliwa dla bezemisyjnych pojazdów elektrycznych z ogniwami paliwowymi - wyjaśniono w komunikacie PGNiG.

- Uruchomienie pilotażowej stacji tankowania pojazdów wodorem będzie pierwszym krokiem PGNiG w realizacji zaplanowanego przez naszą Grupę Kapitałową programu wodorowego. Przy testowaniu stacji współpracować będziemy z Toyotą, uznanym w świecie motoryzacji partnerem i czołowym producentem pojazdów zasilanych wodorem. Jestem przekonany, że pozwoli nam to przyczynić się do efektywnego rozwoju rynku paliwa wodorowego w Polsce - powiedział prezes PGNiG Jerzy Kwieciński, cytowany w komunikacie.

Ogłoszony w maju badawczy program wodorowy PGNiG obejmuje produkcję wodoru, w tym "zielonego wodoru", wykorzystującego odnawialne źródła energii, magazynowanie wodoru i jego dystrybucję, a także zastosowania w energetyce przemysłowej. Elementem programu jest także eksploatacja stacji tankowania pojazdów wodorem, która powstanie na warszawskiej Woli. PGNiG podpisało już umowę z konsorcjum polsko-brytyjskim na jej projekt i budowę.

- Eksploatacja badawczej stacji pozwoli PGNiG na zbudowanie kompetencji wodorowych w zakresie tego typu projektów. Docelowo chcemy wzbogacić naszą ofertę sprzedażową o wodór, także w zakresie paliwa napędowego dla pojazdów, co uzupełniłoby oferowane obecnie CNG i LNG, przyczyniając się do rozwoju nisko- i zeroemisyjnej gazomobilności w Polsce - dodał wiceprezes PGNiG ds. rozwoju. Arkadiusz Sekściński.

W komunikacie dodano, że Toyota Motor Poland, jako polski przedstawiciel światowego lidera w zakresie rozwoju technologii wodorowej w motoryzacji, w przyszłym roku wprowadzi na rynek samochody osobowe Mirai drugiej generacji. To pierwsze masowo produkowane auto na wodór. W stosunku do poprzedniej wersji nowa generacja samochodu z ogniwami paliwowymi ma wydłużony zasięg o 30 proc., co daje po napełnieniu zbiorników pojazdu zasięg w granicach 650-900 km. Tankowanie trwa zaledwie kilka minut, co sprawia, że auto jest w pełni funkcjonalne dla użytkowników, a przy tym przyjazne dla środowiska.

- W motoryzacji mamy obecnie do czynienia z rewolucją, a Toyota jako globalna marka od lat wspiera rozwój całego sektora m.in. poprzez udostępnianie patentów. Jako Toyota Motor Poland od lat należymy do liderów innowacyjności i elektromobilności. Cieszymy się, że z PGNiG jako naszym partnerem będziemy pracować nad jak najefektywniejszym wykorzystaniem wodoru na wszystkich etapach. Inżynierowie obu marek będą wspólnie brać udział w procesie projektowania i budowy stacji tankowania wodoru, a także planowaniu i przeprowadzeniu badań - powiedział cytowany w komunikacie gazowej spółki prezydent Toyota Motor Poland i Toyota Central Europe Jacek Pawlak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM