Górnictwo: najwięcej zatrzymań robót miało miejsce w kopalniach węgla kamiennego

fot: Jarosław Galusek/ARC

Premier w expose ogłosił, że przywileje emerytalne zachowają ci, którzy "pracują bezpośrednio przy wydobyciu we wszystkiego rodzaju kopalniach"

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ponad 1,5 tysiąca razy inspektorzy nadzoru górniczego zatrzymywali w ubiegłym roku nieprawidłowo prowadzone roboty lub niesprawne maszyny i urządzenia; w ponad 80 proc. nieprawidłowości dotyczyły kopalń węgla kamiennego - wynika z danych Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach.

Zgodnie z przepisami, nadzór górniczy może w całości lub w części wstrzymać prowadzone roboty lub pracę maszyn i urządzeń, jeżeli uzna, że doszło do naruszenia zasad bezpiecznej pracy. Każdorazowo inspektor nakazuje wówczas usunięcie nieprawidłowości i określa warunki wznowienia ruchu; może też ukarać winnych stwierdzonych zaniedbań.

Jak podał w czwartek , 9 kwietnia,WUG w dorocznym sprawozdaniu z działalności nadzoru górniczego, w minionym roku do wstrzymania robót lub zatrzymania pracy urządzeń doszło 1586 razy - 1313 razy w kopalniach węgla kamiennego, 127 w innych podziemnych zakładach górniczych, 142 razy w kopalniach odkrywkowych i 4 razy w kopalniach otworowych.

Najwięcej zatrzymań w kopalniach węgla kamiennego było spowodowanych nieprawidłowym stanem urządzeń energomechanicznych, których zatrzymano 945 - w tym 675 urządzeń mechanicznych i 270 elektrycznych. 177 razy wstrzymywano w kopalniach węgla roboty przy drążeniu chodników, a 87 razy przy eksploatacji ścian wydobywczych.

Inspektorzy okręgowych urzędów górniczych mogą karać osoby winne nieprawidłowości w kopalniach. W ubiegłym roku, podobnie jak rok wcześniej, nadzór górniczy nie nakładał kar pieniężnych, trzykrotnie zastosował natomiast sankcje przewidziane w Prawie geologicznym i górniczym.

"Prezes WUG wydał trzy decyzje w trybie art. 77 ust. 1 Prawa geologicznego i górniczego w odniesieniu do osób kierownictwa i dozoru ruchu zakładów górniczych, wykonujących czynności z rażącym niedbalstwem, z naruszeniem ustawy lub rażącym naruszeniem wydanych na jej podstawie przepisów - ukarano jedną osobę dozoru wyższego w związku z wypadkami/niebezpiecznymi zdarzeniami i jedną osobę kierownictwa w związku z kontrolami" - podał w raporcie Urząd.

Ponadto organy nadzoru górniczego skierowały do sądów rejonowych 190 wniosków o ukaranie sprawców wykroczeń - w 49 przypadkach wnioski do sądów skierowano w związku z badaniem przyczyn i okoliczności wypadków w kopalniach, a w 141 przypadkach w wyniku przeprowadzonych kontroli. W ub. roku sądy rozpoznały 165 takich spaw, orzekając łącznie ponad 183,3 tys. zł grzywien - średnia wysokość grzywny wyniosła 1111 zł.

W ub. roku ponad tysiąc razy organy nadzoru górniczego oraz pracownicy urzędów górniczych stosowali środki przewidziane w Kodeksie wykroczeń wobec osób naruszających obowiązki pracownicze. Wystawiono 988 mandatów na łączną kwotę 434 tys. zł - w ten sposób ukarano m.in. 103 osoby kierownictwa zakładów górniczych, 98 pracowników wyższego dozoru ruchu i 421 osób z niższego dozoru.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.