Stanisławski: sytuacja spółki po trzech kwartałach będzie decydować o przebiegu rozmów płacowych

fot: Witold Gałązka/ARC

- Nie wiemy w jakiej sytuacji znajduje się firma po trzech kwartałach i liczę, że jutro się tego dowiem - mówi Krzysztof Stanisławski, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Kadra Górnictwo

fot: Witold Gałązka/ARC

- Wystąpiliśmy z postulatami wzrostu wynagrodzeń na rok 2020 i umówiliśmy się, że będziemy na ten temat rozmawiać po zakończeniu trzeciego kwartału. Ten czas nastał – mówi portalowi netTG.pl Krzysztof Stanisławski, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Kadra Górnictwo przed rozmowami płacowymi w Polskiej Grupie Górniczej. Negocjacje odbędą się w środę, 20 listopada, w siedzibie spółki.

- Konieczne będzie przeanalizowanie wyników ekonomiczno-finansowych spółki. 12 proc. podwyżki to propozycja wyjściowa, trzeba jednak pamiętać, że w Polsce wzrośnie płaca minimalna, a w gospodarce wzrost średniej płacy już wyniósł 6 proc. - mówi związkowiec, który dodaje, że od września strona społeczna nie spotykała się z zarządem PGG.

- W każdym razie o takich spotkaniach nic mi nie wiadomo. Od września upłynęło trochę czasu, a to wtedy ustaliliśmy termin rozmów płacowych na połowę listopada. Od tamtego czasu zarząd się trochę schował. Nie wiemy w jakiej sytuacji znajduje się firma po trzech kwartałach i liczę, że jutro się tego dowiemy. To będzie miało kluczowe znaczenie dla przebiegu rozmów – stwierdza przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Kadra Górnictwo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.