Polska Grupa Górnicza osiągnęła w 2018 r. pół mld zł zysku i prowadzi proces inwestycyjny

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zdaniem Grzegorza Tobiszowskiego zwiększający się import węgla do Polski to efekt luki, która powstała w wyniku niedoinwestowania w przeszłości KHW i KW

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Spółki węglowe bronią się pod względem ekonomicznym – zapewniał Grzegorz Tobiszowski, wicemister energii, podczas poniedziałkowego, 4 marca, briefingu w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. Zdradził, że Polska Grupa Górnicza miała w 2018 r. pół mld zł zysku, a na ten rok ma ambitne plany inwestycyjne. Nie ma zagrożenia dla programu inwestycyjnego PGG ani dla rozpoczynających się w br. spłat zobowiązań z przeszłości.

- Jastrzębska Spółka Węglowa ma bardzo dobre wyniki. Polska Grupa Górnicza osiągnęła pół mld zł zysku i prowadzi proces inwestycyjny. Mamy naprawdę śmiałe pomysły, jeśli chodzi o inwestycje w PGG – podkreślił wiceminister.

Zdaniem Tobiszowskiego zwiększający się import węgla do Polski to efekt luki, która powstała w wyniku niedoinwestowania w przeszłości Katowickiego Holdingu Węglowego i Kompanii Węglowej.

- Nadrobienie inwestycji w sektorze wydobywczym to co najmniej 2-3 lata. W KHW kopalnie zastaliśmy w bardzo trudnej sytuacji. Od nowa konstruujemy kopalnię Wesoła, także Staszic jest trudnym zakładem. Budujemy strukturę sektora wydobywczego, aby osiągać dodatnie wyniki i zyski. Na dzisiaj mamy i płynność, i zysk – mówił Grzegorz Tobiszowski.

Jego zdaniem informacja o tym, że naszym rynkiem interesują się importerzy i do Polski wpływa dużo surowca, jest odpowiedzią na pytanie - „Czy w kraju jest potrzebny węgiel?”.

- Z różnych stron docierają do mnie pytania, po co są nam potrzebne kopalnie, węgiel? Patrząc na import: czy zamykanie kopalń jest na pewno w interesie polskiej racji stanu? Wydobywamy to, co założyliśmy. Jeśli chodzi o wykonanie planów w 2018 r., nie ma zbyt wielkich opóźnień. Import pokazuje chłonność polskiego rynku. Jednocześnie ci, którzy składują węgiel, a to już są miliony ton, pokazują, że Polska jest rynkiem dla paliwa. Dobrze byłoby, żeby to był nasz węgiel. Dlatego będziemy dalej inwestować i wzmacniać sektor wydobywczy, szczególnie PGG – podsumował wiceminister energii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?