Dyrektywa gazowa: w marcu głosowanie w sprawie projektu zmian

fot: Maciej Dorosiński

Prof. Jerzy Buzek zauważył, że to, czy Polsce udaje się wygrywać w europejskich projektach, zależy nie tylko od uczonych i badaczy, ale również od przemysłu oraz małych i średnich firm

fot: Maciej Dorosiński

Komisja ds. przemysłu, badań naukowych i energii Parlamentu Europejskiego (ITRE) przeprowadziła wysłuchanie publiczne ws. projektu zmiany dyrektywy gazowej. Szef komisji Jerzy Buzek planuje głosowanie nad tą propozycją KE 21 marca.

Buzek otwierając wysłuchanie zauważył, że dyskusja dotyczy kwestii prawnych, ale trudno uniknąć w niej wątków politycznych. Przypomniał, że proponowana przez Komisję zmiana dyrektywy gazowej dotyczy rozciągnięcia przepisów III pakietu energetycznego na wody terytorialne i morskie wyłączne strefy ekonomiczne państw członkowskich. Oznaczałoby to m.in. objęcie regulacjami pakietu projektu gazociągu Nord Stream 2. Przed budową Nord Stream 1 gazociąg ten został z unijnych regulacji wyłączony.

Buzek oceniał, że wdrażanie III pakietu pozytywnie wpływa na rynek, ale - jak dodał - trzeba się też zastanawiać, czy dany projekt spełnia strategiczne cele unii energetycznej, jak np. dywersyfikacja.

- Trzeba się zastanowić, jak to wpłynie na całą Unię, a to są już kwestie polityczne - zauważył.

Przypomniał też, że wnioski ze wszystkich wcześniejszych debat w PE są takie, że projekty, które nie są w pełni zgodne ze strategią Unii, nie powinny być przez nią wspierane.

W imieniu Komisji Europejskiej dyrektor ds. wewnętrznego rynku energii w DG Energy, Klaus-Dieter Borchardt oświadczył, że wszystkie gazociągi, w tym również i gazociągi wiodące do Unii z państw trzecich powinny podlegać tym samym zasadom, bo poprawia to konkurencję, co przekłada się na niższe ceny dla konsumentów i wzrost poziomu bezpieczeństwa dostaw. Wyjątki od tych zasad mogą wzmacniać pozycje rynkową niektórych dostawców - zauważył.

Borchardt podkreślił także, że propozycja Komisji nie jest eksterytorialnym stosowaniem prawa unijnego, bo rozciąga się tylko na wody terytorialne i wyłączne strefy ekonomiczne. Dodał, że propozycja jest zgodna z art. 194 TFUE oraz z zawartą w art. 195 TFUE wolnością ustalania miksu energetycznego. "Nie zakazujemy budowy żadnych rurociągów, w tym Nord Stream 2. To trzeba powiedzieć jasno" - zaznaczył Borchardt.

Zaproszeni na wysłuchanie eksperci wskazywali na wątpliwości wokół proponowanej regulacji oraz płynące z niej potencjalne korzyści. Wśród wątpliwości wymieniano np. konieczność renegocjowania licznych porozumień i umów międzyrządowych, brak sporządzenia przez Komisję oceny skutków i wykazania, że konsumenci odniosą korzyści, odstraszenie inwestorów i dostawców gazu. Wskazywano również, że KE dalej pozostawia w propozycji rewizji dyrektywy możliwość stosowania wyłączeń. Jeżeli rosyjski gaz jest zbyt drażliwy z punktu widzenia politycznego, to potrzebujemy rozwiązań politycznych a nie regulacyjnych - mówił jeden z ekspertów.

Inni eksperci podkreślali, że UE jest na tyle atrakcyjnym rynkiem, więc nie ma obaw, że jacyś dostawcy się zniechęcą. Wskazywali też, że jedynym dostawcą z którym UE miała problem w postaci przerw w dostawach jest Gazprom, że Nord Stream 2 podzieli rynek UE i odetnie Europę Środkowo-Wschodnią od źródeł alternatywnych. Jeden z ekspertów ocenił, że wyłączenie spod europejskich regulacji nie tylko gazociągu Nord Stream 1, ale i jego lądowej odnogi OPAL to "przeniesienie rosyjskiego monopolu na teren Unii".

Odnosząc się do wystąpień członków komisji i ekspertów Borchardt przypomniał, że Gazprom dostarcza Unii 190 mld m sześc. gazu rocznie własnymi gazociągami i wysyła go "tam gdzie chce". Rosjanie przez dekady zbudowali sobie dominującą pozycję, a DG Energy znalazła dowody na jej nadużywanie, dzięki tym przepisom możemy coś tu zmienić - mówił. Podkreślał też, że Unia ma problemy tylko z Gazpromem, a ze Statoil'em, Libią czy Algierią już nie. "Dopóki Rosjanie tak się z nami obchodzą, to mamy problem i będzie on nam towarzyszył" - stwierdził Borchardt

Na zakończenie wysłuchania Jerzy Buzek oświadczył, że ITRE prace nad zgłoszonymi w czasie dyskusji propozycjami poprawek zacznie w czwartek, a w piątek powinny już ruszyć prace nad kompromisową wersją, nad którą głosowanie chciałby przeprowadzić 21 marca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska coraz bliżej pełnej sieci autostrad. Ile brakuje?

Sieć autostrad w Polsce liczy obecnie 1950 km, a do osiągnięcia docelowej długości brakuje ok. 150 km – wynika z informacji przekazanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. W najbliższych latach powstaną kolejne odcinki A2 i A50, a rozbudowane zostaną m.in. A2 i A4.

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze. 

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.