To porozumienie Holdingu nie uratuje, ale...

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Na miejscu zarządu KW dałbym związkowcom maksymalnie dwa dni na przedstawienie propozycji - mówi Jerzy Markowski

fot: Andrzej Bęben/ARC

- To jedno porozumienie na pewno spółki nie uratuje, ale daje oddech dla jej finansów i pozwoli w okresie tych trzech lat zmniejszyć jej obciążenie - tak ocenia porozumienie zawarte pomiędzy zarządem Katowickiego Holdingu Węglowego i stroną społeczną b. wiceminister gospodarki Jerzy Markowski.

Przypomnijmy, że porozumienie zostało podpisane w poniedziałek (17 listopada) i zawiesza punkty układu zbiorowego dotyczące m.in. uprawnień emerytów i rencistów górniczych do bezpłatnego węgla, zasad wypłaty nagrody z okazji Dnia Górnika i tzw. 14 pensji.

- Uważam, że jest to ruch w dobrą stronę. To także pokazuje jak należy rozmawiać, ze stroną społeczną. Jeżeli rozmowy są prowadzone merytorycznie i odpowiednio jest przedstawiona sytuacja, to wtedy jest szansa na porozumienie. Prezes Łukaszczyk już wielokrotnie udowadniał, że potrafi rozmawiać i że ma dar przekonywania - stwierdził b. wiceminister gospodarki.

- Obie strony doszły do wniosków, że nie ma innego wyjścia z sytuacji w jakiej znajduje się Katowicki Holding Węglowego. Innego rozwiązania nie było - ocenił Markowski.

- To jedno porozumienie na pewno spółki nie uratuje, ale daje oddech dla jej finansów i pozwoli w okresie tych trzech lat zmniejszyć jej obciążenie. W jego ramach odebrano węgiel rencistom i emerytom, i przyznam, że nie jest to zgodne z moją filozofią socjalną. Ale tak ustalono w tym porozumieniu - powiedział b. wiceminister gospodarki.

- Tak jak mówiłem, to Holdingu nie ratuje, ale daje pewne pole do działania. Teraz trzeba przyjrzeć się poszczególnym kopalniom, zdiagnozować ich problemy i je rozwiązać. Sytuacja Holdingu jest jednak dużo łatwiejsza niż Kompanii Węglowej. To mniejsza spółka, z mniejsza liczbą zakładów, co przekłada się na to, że problemów jest mniej - zauważa ekspert.

Czytaj też:
Zygmunt Łukaszczyk: - Zawsze trzeba rozmawiać

Krzysztof Stefanek: - To była trudna decyzja

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

Zmiany w sektorze górniczym dotkną też miasta. Jastrzębie-Zdój szykuje strategię

Jastrzębie-Zdrój stawia na rozwój, jakość życia i nowoczesność. Przyjęta przez Radę Miasta strategia rozwoju do 2035 roku jest jednym z najważniejszych dokumentów wyznaczających przyszłość miasta.

Dziewiętnaście skrawów kombajnem, czyli brawa dla naszej Bogdanki!

Byłem w Krynicy-Zdroju na konferencji Techniki Urabiania 2026. W tej cyklicznej konferencji biorę udział od wielu lat, bo uważam ją za bardzo ciekawą i na dobrym poziomie - pisze w swoim felietonie Jacek Korski. Co zwróciło szczególnie jego uwagę?

Pokazują, jak trzeba dbać o górniczą tożsamość

W Muzeum Saturn w Czeladzi odbyło się czwarte spotkanie w ramach cyklu „Górnicza tożsamość Zagłębia”. Tym razem uczestnicy przyglądali się wystawie muzealnej nie tylko jako przestrzeni prezentowania zabytków, ale przede wszystkim jako narzędziu budowania opowieści i prowadzenia działań edukacyjnych.