Energetyka: premier uspokaja ws. budowy terminala LNG

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Donald Tusk zapewnił, że nie będzie likwidacji nierentownych kopalń

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zapewniają mnie, że opóźnienie w budowie terminala LNG nie będzie większe - poinformował w piątek (25 lipca) na konferencji premier Donald Tusk. Terminal miał być gotowy w połowie 2014 r., ale po podpisanym we wrześniu ub.r. z wykonawcą aneksie do umowy, termin przedłużono do końca 2014 r.

Media podały w czwartek i piątek, że konsorcjum budujące gazoport w Świnoujściu, na czele którego stoi włoski koncern Saipem, pod groźbą zerwania kontraktu domaga się kolejnego aneksu do umowy, co może oznaczać dalsze opóźnienia inwestycji i wzrost jej ceny. Według Polskiego LNG, doniesienia dotyczące zerwania kontraktu "nie mają żadnego poparcia w faktach".

Tusk pytany o tę sprawę uspokajał.

- Jak najszybciej chcemy mieć gazoport gotowy do odbierania gazu, chociaż podkreślam, że nasze bezpieczeństwo gazowe nie jest zagrożone. Nawet, jeśli to opóźnienie miałoby być większe - chociaż zapewniają mnie, że nie będzie - to my problemu z gazem nie będziemy mieli, jak się porównamy z większością państw europejskich, gdyby doszło do kryzysu gazowego. Mówię to odpowiedzialnie - powiedział premier.

Podkreślił, że inwestycja jest skomplikowana, a rygory, jakie narzuciły polskie służby techniczne są wymagające.

- Oczywiście zawsze będzie dyskusja, czy ci, którzy pilnują tych rygorów i kryteriów po stronie polskiej, nie (...) przesadzają, (...)czy w związku z tym, to nie było jakimś utrudnieniem biurokratycznym, jak sadzą wykonawcy - powiedział.

Dodał jednak, że spotkał się już z sytuacjami, kiedy to firma nie nadążając z inwestycją w zaplanowanym terminie, rusza do konfrontacji.

- Tłumacząc, że zmieniły się warunki, że była ostra zima. Jest ileś powodów, dla których chce podjąć negocjacje, głównie cenowe. My w sytuacjach szczególnych podejmujemy negocjacje. Zresztą, w przypadku głównego wykonawcy gazoportu, już jeden aneks został sporządzony. Jeśli to jest uzasadnione, to nie zależy nam, żeby ktoś poszedł z torbami - zaznaczył.

- Z drugiej strony, nie pozwolimy na to, by fakt, że wszyscy wiedzą, że zależy nam na gazoporcie jako istotnym narzędziu dywersyfikacji gazowej (...), ktoś chciałby zgrać z nami w ten sposób: zależy wam, to zapłaćcie więcej - powiedział. Podkreślił, że rozmawiał już w sprawie terminala z ministrem nadzorującym budowę, który jest przekonany, że nie będzie dalszego opóźnienia.

Tusk odniósł się też do kontraktu PGNiG z Katarem na dostawy gazu. Powiedział, że "nie przewiduje napięć z Katarem" jeśli chodzi "o polubowne i dla Polski niekosztowne rozwiązanie ewentualnego, dalszego opóźnienia prac w gazoporcie".

- Nie zostaniemy z takim kłopotem, że Katar przyśle nam gaz, a my nie będziemy mieli co z tym zrobić, ale będziemy musieli zapłacić. To ryzyko praktycznie rzecz biorąc nie istnieje - zapewnił.

Podpisany we wrześniu ub.r. przez Polskie LNG i budujące terminal konsorcjum Saipem-Techint-PBG aneks do kontraktu przewiduje, że terminal będzie gotowy do eksploatacji do końca 2014 r. Wcześniej umowa przewidywała oddanie terminalu do eksploatacji 30 czerwca 2014 r., ale od dłuższego czasu wiadomo było, że termin ten odsunie się w czasie m.in. z powodu ostrego kryzysu branży budowlanej i bankructw wykonawców inwestycji w 2012 r.

Terminal umożliwi sprowadzanie do Polski do 5 mld m sześc. gazu skroplonego rocznie. Jego powstanie traktowane jest jako jeden z najważniejszych elementów polskiego bezpieczeństwa energetycznego.

Ostatnio o inwestycji zrobiło się głośno z powodu opublikowanych przez tygodnik "Wprost" podsłuchanych rozmów b. wiceministra finansów Andrzeja Parafianowicza z b. ministrem transportu Sławomirem Nowakiem, w której Parafianowicz mówi, że w kwestii oddania do użytku terminalu LNG "mówią o jesieni 2015, a na mieście mówią coś o 2017". W opublikowanym zapisie Parafianowicz mówi też, że umowy na budowę terminalu są skonstruowane w sposób niekorzystny, co pozwala włoskiej firmie stojącej na czele konsorcjum budującego terminal bezkarnie się opóźniać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Hałda w Kostuchnie

Hałda w Kostuchnie za darmo dla Katowic? SRK deklaruje gotowość, prezydent Krupa sceptyczny

- Hałda w Kostuchnie nie została sprzedana w żadnym z dotychczasowych przetargów. Spółka Restrukturyzacji Kopalń czeka na pojawienie się zainteresowanych kupnem. Radni Koalicji Obywatelskiej z Katowic złożyli interpelację ws. przejęcia nieruchomości przez lokalny samorząd.

Program naprawczy w JSW i koszty wydobycia węgla. Ekspert ocenia sytuację w górnictwie

Z niepokojem przeczytałem dwa wywiady dotyczące Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jednego udzielił minister aktywów państwowych, a drugiego prezes tej spółki. Odnoszę wrażenie, że z obu wyziera pesymizm lub brak pomysłu. Mam świadomość, że problem jest co najmniej bardzo trudny. 

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Śląska godka na liście UNESCO? Kohut: Nie ma rzeczy niemożliwych

Europoseł Łukasz Kohut w sprawie języka śląskiego nie dał rady drzwiami, więc wchodzi oknem i ogłasza podjęcie starań, których celem jest objęcie ślōnskij godki międzynarodową ochroną w ramach UNESCO. Przedstawia plan działań zmierzających do wpisania języka śląskiego na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, a następnie na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości.