Program naprawczy w JSW i koszty wydobycia węgla. Ekspert ocenia sytuację w górnictwie

Z niepokojem przeczytałem dwa wywiady dotyczące Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jednego udzielił minister aktywów państwowych, a drugiego prezes tej spółki. Odnoszę wrażenie, że z obu wyziera pesymizm lub brak pomysłu. Mam świadomość, że problem jest co najmniej bardzo trudny. 

fot: ARC/Maciej Dorosiński

JSW poszukuje zastępcy prezesa.

fot: ARC/Maciej Dorosiński

Z niepokojem przeczytałem dwa wywiady dotyczące Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jednego udzielił minister aktywów państwowych, a drugiego prezes tej spółki. Odnoszę wrażenie, że z obu wyziera pesymizm lub brak pomysłu. Mam świadomość, że problem jest co najmniej bardzo trudny. 

Powodów jest jednocześnie wiele i, niestety, wskazują, iż to, co kierujący w przeszłości Jastrzębską uważali za silną stronę firmy, było nią tylko przy bardzo dobrej koniunkturze. Pisałem już zresztą o tym wielokrotnie. Pamiętam, wiele lat temu, kiedy pierwszy raz pojawiła się w JSW myśl o przejęciu kopalni Szczygłowice, bo jest tam węgiel koksowy, zwróciłem kolegom uwagę, że geolodzy twierdzą, że nie do końca jest to stwierdzenie prawdziwe. Zresztą w ostatnich latach taka dyskusja i pomysły dotyczyły kopalń (ruchów) Bielszowice i Halemba, a nawet Sośnicy.

Posługujemy się bowiem archaiczną klasyfikacją węgli, gdzie węgiel typu 35, a nawet 34.2 jest uważany za węgiel koksujący. Kiedyś była to prawda, ale od tamtego czasu wiele zmieniło się w hutnictwie żelaza w odniesieniu do jakości wielkopiecowego (metalurgicznego) koksu. Pewnie dlatego zagraniczny właściciel wielkich pieców i niektórych koksowni w naszym kraju przywozi węgiel koksowy ze swoich kopalń w Stanach Zjednoczonych. Powie ktoś, że decyduje cena, i jest to prawda.

Jednak pracując kilkanaście lat temu w zarządzie Kompanii Węglowej, zastanawiałem się, dlaczego koszt wydobycia tony węgla w trudnych, głębokich kopalniach naszej firmy jest znacząco niższy niż w bardzo podobnych, choć młodszych kopalniach JSW. Do pewnego momentu wysoka cena sprzedaży węgli zdatnych do koksowania pozwalała na uzyskiwanie nadwyżki finansowej i, niestety, na niefrasobliwe podchodzenie do kosztów.

Od kryzysu w JSW do morskich wiatraków: Czy jesteśmy gotowi na koniec ery węgla?

Już w 2015 r. wskazywałem, że maleje udział węgli typu „hard” w wydobyciu węgla w JSW. Obawiam się, że już wtedy zabrakło refleksji, ale nie brakowało mocarstwowych wizji. Rosnące szybko płace sprawiały, że Jastrzębska jawiła się wielu jako niezwykle atrakcyjny pracodawca. Wszystkich to chyba uśpiło i dziś stanowi dodatkową przeszkodę. Przypomnę tylko początkowe sprzeciwy dotyczące obniżenia niektórych składników wynagrodzeń. Pracownicy wykazali tu większe zrozumienie niż ich przedstawiciele. Miarą trudności w znalezieniu wyjścia z obecnej sytuacji jest fakt, że odwleka się powstanie programu naprawczego i jest mowa o cząstkowych zmianach czy reformach. Jak zwracałem kiedyś uwagę, ruszył w JSW program dobrowolnych odejść traktowany jako nieodzowny element obniżenia kosztów operacyjnych.

Drugim ma być rezygnacja z korzystania z usług firm zewnętrznych, ale tu jestem pełen obaw, bo akurat w JSW udział tych firm był bardzo znaczący i nie wiem, jak wpłynie to na stabilne funkcjonowanie kopalń. Trochę obawiam się, czy da się uzyskać wzrost wydobycia szczególnie atrakcyjnych gatunków węgla z jednoczesnym spadkiem zatrudnienia i obniżką kosztów. Mimo wszystko chcę życzyć powodzenia! 

Z rozgłosem uruchomiono w Choczewie podstację, dzięki której do krajowego systemu energetycznego przyłączone zostaną do sieci elektroenergetycznej morskie farmy wiatrowe. Zresztą na stronie internetowej Polskich Sieci Elektroenergetycznych pojawiła się w danych systemowych informacja o morskich elektrowniach wiatrowych. Kiedy piszę te słowa, pochodzi z nich raptem 9 (dziewięć) megawatów energii elektrycznej, czyli niewiele. Docelowo mają zastąpić w dużym stopniu zwłaszcza elektrownie węglowe. Od węgla będziemy musieli odejść, bo kończą się czynne kopalnie i węglowe elektrownie też się zużyją. 

Węglowego górnika to nie cieszy, ale czytam, że wprowadzenie ECTS2 podniesie nam ceny energii i tym samym inflację po przeszło dwa procent. Niektórzy z nas myślą, że jesteśmy znaczącym podmiotem nie tylko polityki międzynarodowej. Ale jako podmiot w sprawie ochrony klimatu mamy znikomy wpływ na emisję gazów cieplarnianych. I to, co uda nam się dużym wysiłkiem ograniczyć, inni zastąpią swoją emisją i nie jest pociechą, że będzie to na tzw. drugim końcu świata. Bo może się mylę, ale myślę, że ten nasz świat jest jeden.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW pokazała wyniki za pierwsze półrocze 2026 roku. Ma ponad miliard złotych straty

Grupa Kapitałowa JSW zakończyła pierwsze półrocze 2026 roku stratą netto w wysokości 1,04 mld zł, niespełna o połowę niższą niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W drugim kwartale wynik netto Grupy był ujemny i wyniósł 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty odnotowanej w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku. Mimo straty wyniki pierwszego półrocza pokazują pierwsze efekty działań restrukturyzacyjnych ukierunkowanych na stabilizację sytuacji finansowej oraz trwałą poprawę efektywności działalności Grupy JSW.

Resort doda przepisy dotyczące podziemnych składowisk do Prawa geologicznego i górniczego

Przeniesienie regulacji dotyczących składowania odpadów pod ziemią z rozporządzenia do Prawa geologicznego i górniczego, a także ich uaktualnienie - zakłada projekt nowelizacji ustawy, który został we wtorek opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Chodzi o ustawy projekt nowelizacji ustawy Prawo geologiczne i górnicze oraz ustawy o odpadach, przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Hałda Pokój - o co chodzi w tym konflikcie? Wyjaśnia SRK

Kto i co wiedział na temat hałdy Pokój? Szczegółowo wyjaśniamy. Rekultywacja zapożarowanej hałdy Pokój w Rudzie Śląskiej była konieczna. To bezsprzeczny wniosek płynący z wielu stron. Takie działanie to proces opierający się na ścisłej współpracy z miastem, w którym taka hałda się znajduje. Tak było i w tym przypadku, odkąd SRK przejęła obiekt - czytamy w informacji SRK.

Elektrownie węglowe na maksymalnych obrotach. Powodem kryzys energetyczny w Indiach

Indie nakazały ponad 100 elektrowniom węglowym pracę z maksymalną wydajnością od 1 października do końca roku – informuje Reuters.