NBB: maleje ryzyko utraty pracy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Gdyby nie emigracja zarobkowa dane o bezrobociu byłby znacznie bardziej zatrważające

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od 2013 roku wynagrodzenia Polaków rosną, jednak presja płacowa w Polsce wciąż jest niewielka; osoby zatrudnione chętnie zmieniają pracę; spada liczba bezrobotnych, maleje też ryzyko utraty pracy - wskazuje najnowszy, opublikowany w czwartek raport NBP nt. rynku pracy.

"Badanie ankietowe rynku pracy 2014" zostało przeprowadzonym po raz czwarty przez Instytut Ekonomiczny NBP. W dokumencie zauważono, że tylko niewielki odsetek firm przewiduje podwyżki; przypomniano jednak, że zwyczajowo wynagrodzenie podstawowe podnosi się w sposób nieplanowany.

Autorzy raportu podkreślają, że oczekiwania finansowe osób bezrobotnych rosną wolno i głównie pod wpływem wzrostu płacy minimalnej. Porównanie ze stawkami rynkowymi - według nich - może wskazywać, że stopniowo wysokość płacy minimalnej staje się przeszkodą w zatrudnianiu pracowników, szczególnie osób młodych bez wyższego wykształcenia.

Firmy - wskazuje raport - spodziewają się raczej wzrostu elastycznych składników wynagrodzeń i zatrudnienia, niż podwyżek wynagrodzeń podstawowych.

Przedsiębiorstwa wciąż jednak w niewielkim stopniu posługują się pozwalającymi na to instrumentami; najczęściej stosują kontrakty czasowe, ale - jak się wskazuje - ich popularność w znacznym stopniu wynika z relatywnie wysokich przepływów na polskim rynku pracy.

Autorzy raportu podkreślają również, że firmy w niewielkim stopniu wykorzystują takie rozwiązania jak: zatrudnienie w niepełnym wymiarze godzin, nadgodziny, outsourcing i umowy cywilnoprawne. Choć stosuje je znaczna grupa firm, to tylko w odniesieniu do względnie małej liczby pracowników. Popularność tych instrumentów jest większa w sektorze usług, głównie turystyce, handlu, zarządzaniu, czy wśród specjalistów.

Dużą barierę w zwiększaniu aktywności zawodowej stanowi niewielkie wykorzystanie rozwiązań umożliwiających łączenie ról życiowych i rodzinnych.

Raport wskazuje, że stopniowo rosną przepływy na rynku pracy: zwiększają się przepływy do zatrudnienia, a spada ryzyko utraty pracy.

Niekorzystną sytuację demograficzną łagodzi wzrost aktywności zawodowej osób w wieku powyżej 45 lat. Raport podkreśla jednak, że z czasem oddziaływanie demografii stanie się jeszcze silniejsze i ten wzrost przestanie ją równoważyć.

"Przez ostatnie dekady populacja osób pracujących rosła z przyczyn demograficznych. Korzystne oddziaływanie demografii ulegało jednak stopniowemu osłabieniu od końca lat 80., a w latach 2000-2009 krótkookresowe wahania liczby osób emigrujących były już na tyle znaczące, że niwelowały procesy demograficzne. Od 2010 r. demografia będzie stopniowo zmniejszać liczbę osób aktywnych zawodowo i jedynym czynnikiem, który może jej częściowo przeciwdziałać jest stopniowy wzrost aktywności zawodowej Polaków" - zaznaczono w raporcie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prezes Chrobry S.A.: Chcemy wspierać rozwój dużych, strategicznych projektów

Czym zajmuje się nowy fundusz mający wspierać obronność? Czy śląskie przedsiębiorstwa do niedawna działające w przemyśle cywilnym mogą produkować na rzecz przemysłu obronnego? O tym rozmawialiśmy z Arkadiuszem Sułkiem, prezesem Chrobry S.A. 

Polacy chętnie jeżdżą elektrykami? Jest ich coraz więcej

Pod koniec września w Polsce było zarejestrowanych 166 057 osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych.

Kierunek: elektromobilność

Podczas Kongresu Nowej Mobilności, który odbył się pod koniec września 2026 roku w Katowicach, zaprezentowano strategię KOMPAS 2035, wyznaczającą kierunki transformacji polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Jednym z jej założeń jest zwiększenie produkcji pojazdów w Polsce do miliona rocznie do 2035 roku, z czego 90% miałyby stanowić samochody elektryczne. Jaką rolę w rozwoju polskiej motoryzacji może odegrać ElectroMobility Poland (EMP)?

Miliony na modernizację pieca w Hucie Katowice

W walcowni średniej ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej zakończył się remont i modernizację pieca pokrocznego nr 1. Prace trwały prawie dwa miesiące, a ich wartość wyniosła 2,68 mln zł.