Narzekają na formalności przy zakupie węgla

fot: Maciej Dorosiński

Czym skutkuje odmowa podania danych przez kupującego? Sprzedawca musi doliczyć akcyzę.

fot: Maciej Dorosiński

Zwiększone formalności przy zakupie węgla przez indywidualnych klientów są dla nich dokuczliwe. Dlatego warto pomyśleć o uproszczeniu przepisów, zwłaszcza dla osób kupujących niewielkie ilości węgla – apeluje Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla i pisze w tej sprawie do ministra finansów.

Przedsiębiorcy spisali to, na co narzekają ich klienci. Co się im nie podoba? To głównie konieczność legitymowania się, podawania danych nawet wtedy, kiedy kupują mniej niż 200 kg węgla. Dlaczego to jest konieczne? Aby uniknąć płacenia akcyzy. Znowelizowane przepisy podatkowe, obowiązujące od początku 2019 r., określają formalności wymagane do zwolnienia czarnego złota z akcyzy.

Dla osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej, to podanie w oświadczeniu o przeznaczeniu węgla: imienia, nazwiska i adresu, a także numeru PESEL oraz numeru dowodu osobistego lub innego dokumentu tożsamości. Kupujący musi też pokazać sprzedawcy dowód tożsamości, co spotyka się z niechęcią i podejrzliwością.

Pismo do Ministerstwa Finansów
Izba Gospodarcza podkreśla w piśmie do resortu finansów, że ewidencjonowanie przez firmy pośredniczące w sprzedaży węgla danych wrażliwych wykracza poza to, co konieczne. Przedstawiciele Izby przywołują przepisy o RODO. „Poczucie nadmiernego obciążenia obowiązkami formalnymi przy nabyciu wyrobów węglowych w zwolnieniu od akcyzy, w dłuższej perspektywie może negatywnie wpłynąć na sytuację zrzeszonych w izbie podmiotów zajmujących się legalnym obrotem tymi wyrobami. Już teraz bowiem wiele z podmiotów gospodarczych obserwuje, że w momencie przekazania informacji o konieczności podania numeru PESEL oraz okazania i spisania numeru dowodu osobistego, nabywcy rezygnują z zakupu wyrobów węglowych” – czytamy w piśmie do Ministerstwa Finansów.

Czym skutkuje odmowa podania danych przez kupującego? Sprzedawca musi doliczyć akcyzę.

- Tego rodzaju zachowania spowodują zwiększenie obrotów u nierzetelnych dostawców węgla, którzy nie spełniają obowiązków wynikających z przepisów ustawy o podatku akcyzowym. Przedsiębiorcy zrzeszeni w Izbie, którzy prowadzą działalność gospodarczą zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie są w tym przypadku w stanie konkurować z nieuczciwymi podmiotami, którzy nie stawiają tak daleko idących wymagań formalnych – podkreśla Łukasz Horbacz, prezes IGSPW. Dodaje, że warto zastanowić się nad rezygnacją z podawania części danych osobowych.

Prośba o modyfikację
„W związku z powyższym, zwracamy się z uprzejmą prośbą o rozważenie możliwie jak najszybszej modyfikacji art. 31a ust. 3 ustawy o podatku akcyzowym polegającej na usunięciu obowiązku podawania w oświadczeniach składanych przez osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej numeru PESEL oraz dowodu osobistego (innego dokumentu stwierdzającego tożsamość) nabywcy. Zmiana taka mogłaby przyjąć formę przepisu rozporządzenia zwalniającego z przywołanego obowiązku ustawowego. Alternatywnie, w przypadku gdyby powyższa modyfikacja okazała się niemożliwa, prosimy o rezygnację chociaż z obowiązku przekazywania numeru dowodu osobistego nabywcy – pragniemy bowiem zauważyć, iż sam numer PESEL jest wystarczający do identyfikacji nabywcy i pełni on znacznie ważniejszą funkcję niż numer dowodu osobistego, który wydawany jest przecież na czas określony, tak więc po jakimś czasie przydatność zawartego na oświadczeniu numeru dowodu osobistego będzie dość ograniczona” - czytamy w stanowisku przekazanym do resortu finansów. Czy ministerstwo zareaguje na skargi klientów?

Poniżej zamieszczmy list, który Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla przesłała do Ministerstwa Finansów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.