Największa orkiestra świata zagrała pod ziemią

fot: Kopalnia Soli Wieliczka

Po raz pierwszy w historii, kwestowano w wielickich solnych komnatach

fot: Kopalnia Soli Wieliczka

+6 Zobacz galerię

Galeria
(9 zdjęć)

33. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przeszedł do historii, a jednym z jego wyjątkowych elementów była podziemna zbiórka zorganizowana w Kopalni Soli Wieliczka. Po raz pierwszy w historii, kwestowano w wielickich, solnych komorach, a tradycyjne „światełko do nieba" wzniosło się ku powierzchni z imponującej głębokości 135 m! - czytamy w nadesłanej informacji prasowej.

Kopalnia informuje, że wśród 81. wolontariuszy wielickiego sztabu, działającego przy Stowarzyszeniu Inicjatyw Społecznych "Solny Gwarek" znaleźli się harcerze z Hufiec ZHP Wieliczka oraz okoliczni mieszkańcy. Wspierający kwestowali w Kopalni Soli „Wieliczka" od wczesnych godzin porannych. Puszki WOŚP można było spotkać zarówno na powierzchni w rejonie szybu Daniłowicza, jak i pod ziemią, w takich miejscach jak Komory Wisła, Warszawa i Budryk. Akcja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem – zarówno turyści, jak i mieszkańcy chętnie wrzucali datki, wspierając szczytny cel 33. finału, jakim była pomoc na rzecz onkologii i hematologii dziecięcej.

- Kopalnia przygotowała również niezwykłą atrakcję na licytację WOŚP – wyprawę poza trasę turystyczną oraz do Grot Kryształowych. Ta unikalna oferta, pozwalająca odkryć jedno z najcenniejszych i najbardziej chronionych miejsc w kopalni, przyciągnęła wielu zainteresowanych - Groty Kryształowe to prawdziwy cud natury, zachwycają przejrzystymi kryształami soli kamiennej, a od wielu lat stanowią rezerwat przyrody. Zwycięzca licytacji będzie miał niepowtarzalną okazję zobaczyć to niedostępne dla turystów miejsce. Co więcej, oferta obejmuje również nocleg w naszym podziemnym uzdrowisku, które pozwala skorzystać z niezwykłych walorów tego miejsca. Wciąż jest jeszcze szansa na wygraną – licytacja trwa do 31 stycznia! – relacjonował Łukasz Sadkiewicz, członek zarządu ds. ekonomicznych Kopalni Soli Wieliczka.

 

W geście podziękowania za wielkie zaangażowanie wolontariuszy, kopalnia wspólnie z powiatem wielickim zorganizowała spotkanie, które na zawsze zapisze się w historii tego miejsca. 135 m pod ziemią, w zjawiskowej Komorze Jana Haluszki uhonorowano tych, którzy swą ciężką pracą wsparli działania 33. Finału WOŚP.

– Z całego serca składam Wam najgorętsze podziękowania za Wasze poświęcenie, zaangażowanie i gotowość niesienia pomocy. Wasza obecność tutaj, w głębi naszej kopalni, pokazuje, że dla idei dobra i solidarności nie istnieją żadne bariery. Dzisiejsze spotkanie dowodzi, że razem jesteśmy w stanie dokonać rzeczy niezwykłych – mówił podczas wydarzenia Marian Leśny, prezes zarządu Kopalni Soli Wieliczka. - Kopalnia przez wieki gościła wiele niezwykłych osobistości – od wybitnych artystów, po światowej sławy naukowców. Jednak nigdy dotąd w jednym miejscu, 135 m pod ziemią, nie udało się zgromadzić tak wyjątkowej i wspaniałej grupy. To Wy, drodzy Wolontariusze, jesteście prawdziwymi bohaterami tego dnia! – dodał  prezes kopalni.

Wydarzenie uświetnił występ Reprezentacyjnej Orkiestry Dętej Kopalni Soli Wieliczka, w której repertuarze nie mogło zabraknąć hymnu WOŚP. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.