Najwięcej ofert pracy na wschodzie Polski, najmniej na południu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Dwie trzecie polskich pracowników uważa, że ich wydajność zawodowa wzrosłaby, gdyby ich aktualny stan zdrowia był lepszy. Dlatego cenią organizowane przez pracodawców programy prozdrowotne

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Znasz niemiecki, hiszpański, francuski? Masz pracę. W trzecim kwartale 2020 r. największe możliwości znalezienia nowej pracy będą w Polsce wschodniej i południowo-zachodniej, tam firmy będą poszukiwać nowych pracowników. Najsłabsze prognozy zatrudnienia wskazały przedsiębiorstwa na południu oraz w centrum Polski, co oznacza mniejszy popyt na pracowników i spadek liczby etatów – wynika z analizy przygotowanej przez ManpowerGroup.

Eksperci od rynku podkreślają, że okres wakacyjny nie oznacza korzystnych warunków do poszukiwania nowej pracy, ponieważ ofert w całej Polsce będzie dużo mniej niż w ostatnich latach. Pracodawcy jedynie w dwóch z sześciu badanych przez ManpowerGroup regionów kraju zamierzają od lipca do września 2020 r. rekrutować nowych pracowników. Najwyższy odsetek firm planujących zatrudniać nowe osoby stanowią przedsiębiorstwa z regionu wschodniego. Prognoza netto zatrudnienia (różnica pomiędzy odsetkiem organizacji, które deklarują wzrost, a spadek liczby pracowników) wynosi tam +6 proc. i jest to stosunkowo dobra informacja dla osób planujących zmianę pracy. Na dobre perspektywy znalezienia nowego zatrudnienia mogą liczyć również kandydaci z Polski południowo-zachodniej (+5 proc.).

– Dodatnia prognoza w regionie wschodnim wynika przede wszystkim z prężnie rozwijającej się tam branży przetwórstwa spożywczego, która mimo pandemii, notuje duże zapotrzebowanie na ręce do pracy. Obserwujemy, że producenci ze wschodnich województw borykają się z brakiem kadr i często sięgają po nasze wsparcie w rywalizacji o kandydatów. Polska wschodnia to również obszar rolniczy, gdzie w sezonie letnim właściciele gospodarstw poszukują pracowników do pomocy przy zbiorach – wyjaśnia Dominik Malec, dyrektor regionalny w Manpower.

– Południowo-zachodnia część kraju to z kolei region, który jest bardzo dobrze rozwinięty gospodarczo i biorąc pod uwagę dane archiwalne, zawsze notował większe potrzeby personalne. Wpływ na to ma między innymi bliska odległość do granicy zachodniej i inwestycje przedsiębiorstw zagranicznych, które tam ulokowały swój kapitał. Ponadto południowy-zachód charakteryzuje się dużą różnorodnością biznesu i nasyceniem również firm z tych branż, które nie odczuły skutków kryzysu. Z tego względu w miesiącach wakacyjnych przedsiębiorstwa z Dolnego Śląska i województwa opolskiego będą poszukiwać nowych pracowników, jednak nie w takiej skali, jak to miało miejsce przed rozwojem koronawirusa – dodaje ekspert.

Kogo zatem będą poszukiwać polscy pracodawcy w trzecim kwartale bieżącego roku? Jak zaznacza ekspert Manpower, największe braki kadrowe odczuwają obecnie właściciele magazynów, firm produkcyjnych, kurierskich i logistycznych, potrzebni są również niewykwalifikowani i wykwalifikowani pracownicy fizyczni, osoby do obsługi wózków widłowych z uprawnieniami. – Pracodawcy poszukują również specjalistów IT i osób o specjalnościach technicznych.

- Mimo pandemii, nie maleje zapotrzebowanie na pracowników ze znajomością języków obcych. W cenie jest szczególnie niemiecki, francuski, hiszpański, włoski. Kandydaci, którzy biegle posługują się jednym z nich, a także językiem angielskim, w dalszym ciągu mogą liczyć na atrakcyjne oferty pracy. To zasługa dobrze rozwiniętego i dalej rozwijającego się sektora usług wspólnych w Polsce – tłumaczy Dominik Malec.

Redukcje etatów zapowiadają pracodawcy z pozostałych czterech regionów, gdzie plany rekrutacyjne są najniższe od momentu rozpoczęcia badania w 2008 r. Najmniej optymistyczni są pracodawcy z południa (-12 proc.) oraz centrum Polski (-11 proc.). Niekorzystne warunki do zmiany zawodowej będą również na północy kraju (-10 proc.) oraz w regionie północno-zachodnim (-8 proc.).

– Najbliższy kwartał będzie trudnym okresem na rynku pracy. Sytuacja na rynku jest nieprzewidywalna i nie wiemy, jaka będzie finalna skala wpływu pandemii na polską gospodarkę. Już teraz obserwujemy, że nie wszystkie regiony prognozują wzrost liczby pracowników. Cięcia etatów zapowiadane na południu wynikają z umiejscowionych tam firm produkcyjnych, szczególnie tych z branży motoryzacyjnej, które najbardziej odczuły skutki kryzysu – mówi Dominik Malec.

– Każdy region odczuwa skutki pandemii indywidualnie i pracodawcy patrzą na prognozy zatrudnienia z różnych perspektyw. Z jednej strony lock down spowodował spadki obrotów w wielu organizacjach, ale z drugiej strony wciąż brakuje specjalistów o umiejętnościach, które mogą utrzymać ciągłość biznesową, również w trybie zdalnym – podsumowuje ekspert.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.

Węgiel wraca do łask. Polacy chcą się nim ogrzewać

Sprzedaż kotłów na węgiel wzrosła w drugim kwartale 2026 r. o 15-20 proc. – szacuje Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG). Branża wskazuje, że wpływ miały na to m.in. ceny pelletu, a węgiel jest obecnie łatwiej dostępny i tańszy.