Naimski: PSE mogą skorzystać ze specustawy, by zbudować linię 400 kV

fot: ARC/Andrzej Bęben

Piotr Naimski uważa, że w polskiej energetyce należy zachować 20 - 21 tys. MW mocy pochodzących z nowoczesnych bloków na węgiel kamienny

fot: ARC/Andrzej Bęben

Jeśli okaże się to konieczne, Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które chcą budować linię najwyższych napięć Kozienice - Ołtarzew, skorzystają z ustawy specjalnej - zapowiedział w Sejmie pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

Posłowie Kukiz'15 pytali w środę w Sejmie o przyczyny zmiany przebiegu trasy linii 400 kV Kozienice - Ołtarzew, a także o towarzyszące tej inwestycji protesty społeczne.

- Każdy chce mieć energię, ale nikt nie chce mieć linii energetycznej, nawet w polu widzenia - mówił Naimski, odnosząc się do protestów towarzyszących inwestycji Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) zawiązanych z budową linii najwyższych napięć, która ma wyprowadzić energię z nowobudowanego bloku 1075 MW w elektrowni Kozienice.

- Musi być zbudowana linia, która połączy Kozienice z linią wysokiego napięcia między aglomeracją warszawską i łódzką, bo to domknie pierścień energetyczny - mówił.

Linia ma powstać do 2019 r. i będzie wyposażona w światłowody. Jak podkreśla inwestor, czyli PSE, przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa i niezawodności pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE); zamknie też od strony południowo-zachodniej tzw. pierścień energetyczny wokół Warszawy.

PSE przekonuje, że od jej powstania zależy niezawodne zasilanie aglomeracji warszawskiej, Mazowsza oraz obszaru północno-wschodniej Polski.

Obecnie na ukończeniu jest budowa innej linii w tym rejonie: z Kozienic do Siedlec. Ma ona zabezpieczyć dostawy prądu, tak aby uszkodzenie czy awaria sieci przesyłowej w jednym miejscu nie pozbawiło Mazowsza energii elektrycznej. Gdyby zaniechać budowy linii Kozienice-Ołtarzew, w przypadku wystąpienia awarii pozostałych linii może się okazać, że konieczne będzie ograniczenie produkcji prądu w Kozienicach. Wtedy bez zasilania w energię elektryczną mogłaby zostać nie tylko aglomeracja warszawska i część Mazowsza, ale również spory obszar północno-wschodni kraju, czyli ok. 8 mln odbiorców prądu.

Piotr Naimski mówił, że KSE wymaga inwestycji, bo to "kwestia bezpieczeństwa energetycznego kraju". Inwestycje liniowe - jak tłumaczył - polegają na tym, że przechodzą przez wiele gmin na długich odcinkach i zdarza się, że naruszają interesy lokalnych społeczności, konkretnych właścicieli działek i domów. Dlatego negocjacje dotyczące przebiegu takich inwestycji wymagają "delikatności, rozwagi i kompromisów", a do tego są kosztowne, bo właścicielom działek, przez które takie inwestycje przebiegają, należą się rekompensaty. Jak dodał, tereny wokół Warszawy są - ze względu na gęstą zabudowę - bardzo trudne.

Naimski powiedział, że w PSE została przeprowadzona "bardzo głęboka" analiza wszystkich wariantów przebiegu linii Kozienice - Ołtarzew i okazało się, że najbardziej "racjonalne" jest jej poprowadzenie wzdłuż ciągów komunikacyjnych. Ze względu na liczbę protestów społecznych, PSE powróciły do koncepcji poprowadzenia jej według założeń Planu Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Mazowieckiego.

Naimski przyznał, że protestów w przypadku każdego wariantu jest wiele i trzeba wypracować kompromis. Jak dodał, to kwestia rozmów między inwestorem a władzami gmin.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Kryptonim „Wypadek”. Katastrofa w kopalni Mysłowice

4 lutego 1987 roku w kopalni Mysłowice w Mysłowicach miał miejsce tragiczny wypadek. Doszło tam do wybuchu metanu i pyłu węglowego, zginęło 19 górników, kilkudziesięciu zostało rannych. Przygotowaliśmy podcast o tej tragedii na podstawie materiałów zgromadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej w Katowicach. Zachęcamy do posłuchania.

Będzie wieża widokowa na Szlaku Węgla i Stali

W ramach programu Industrial Space na Szlaku Węgla i Stali pojawią się nowe obiekty. Jeden z nich zaplanowano w Jastrzębiu-Zdroju, w okolicach Zielonego Mostu. Stanie wieża widokowa w formie kopalnianego skipu.