Nadchodzi fala upałów. Jak pracować będą kopalnie?
Najmniejszy wpływ mają letnie upały na stan zagrożenia klimatycznego w wyrobiskach bardzo odległych od szybów.
fot: Maciej Dorosiński
Najbardziej krytycznymi momentami dla kopalń podziemnych są za to dynamiczne skoki ciśnienia atmosferycznego połączone z niskimi spadkami.
fot: Maciej Dorosiński
Najmniejszy wpływ mają letnie upały na stan zagrożenia klimatycznego w wyrobiskach bardzo odległych od szybów.
Nadchodzi kolejna fala upałów. W wielu regionach kraju temperatury sięgną 36, 39, a nawet 40 st. C. Czy nie zakłóci to pracy zakładów górniczych?
Jakby na sprawę nie spojrzeć, każda pora roku ma wpływ na ruch zakładu górniczego. Zimą lodowate powietrze trzeba podgrzewać, ale tylko w szybach wdechowych bowiem pomimo panującego chłodu w niewielkim stopniu przenosi się on na rejony wydobywcze. Jesienią zmieniające się często ciśnienie atmosferyczne ma kolosalne znaczenie dla bezpieczeństwa pracy kopalniach, w których obowiązuje zagrożenie metanowe. Należy mieć się na baczności! Wiosna i jesienią wzrasta zagrożenie metanowe.
Upał to większe zagrożenia
Latem dla odmiany lejący się z nieba żar wzmaga zagrożenie klimatyczne. Nagrzane słońcem powietrze ma wpływ na atmosferę kopalnianą. Zwłaszcza, jeśli upały powyżej 30 st. C utrzymują się przez minimum kilka dni z rzędu.
- Wystarczy zerknąć do książki przewietrzenia. W lipcu potrafi być już o 7 rano nawet powyżej 20 stopni C. Gorące powietrze na dole jeszcze się nagrzewa i my widzimy potem na rocznym raporcie ile wyrobisk mieliśmy ze skróconym czasem pracy w okresie letnim. Potrafi ich być nawet trzy razy więcej niż zimą – wylicza jeden z ekspertów.
Najmniejszy wpływ mają letnie upały na stan zagrożenia klimatycznego w wyrobiskach bardzo odległych od szybów.
- Musze uspokoić, nie przewiduję żadnych zakłóceń w ruchu zakładów górniczych w związku z nadchodzącą fala upałów – podkreśla prof. inż. Jann Drenda, emerytowany naukowiec, jeden z najlepszych w Polsce ekspertów z dziedziny wentylacji z Katedra Zarzadzania inżynierii Bezpieczeństwa Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.
Najbardziej krytycznymi momentami dla kopalń podziemnych są za to dynamiczne skoki ciśnienia atmosferycznego połączone z niskimi spadkami. Do takiej sytuacji doszło przed laty w trakcie prowadzonej akcji ratowniczej w kopalni Mysłowice-Wesoła. Duża zniżka barometryczna wywołała tak mocne koncentracje wybuchowe, że trzeba było wycofywać ludzie z akcji i wentylować przestrzeń, w której działali.
Ważne aktualne informacje
Przepis prawa geologicznego i górniczego stanowią, że kierownik działu wentylacji ma obowiązek korzystania z barometru z funkcją rejestracji ciśnienia. Z kolei na dojściu do szybu zjazdowego musi znajdować się wywieszona informacja o aktualnej sytuacji barycznej. Gdy pojawia się ostrzeżenie "niż barometryczny" górnicy wiedzą, że w trosce o własne bezpieczeństwo będą musieli zachować zdwojoną uwagę. W takiej sytuacji nie należy zbliżać się do tam izolacyjnych odgradzających wyeksploatowane wyrobiska od czynnych i nie siadać w miejscach słabo przewietrzanych, ponieważ niskie ciśnienie wypycha gazy zrobowe.
Wysokie ciśnienie atmosferyczne to zazwyczaj słoneczna, wyżowa pogoda. Niskie ciśnienie często związane jest z niekorzystnymi zjawiskami atmosferycznymi takimi jak tajfuny, huragany i orkany. Silne nagrzanie powierzchni Ziemi sprzyja powstawaniu niskiego ciśnienia (niżów termicznych). Z kolei potężne, słoneczne wyże (wysokie ciśnienie) oznaczają stabilną pogodę, ale długotrwałe operowanie słońca i napływ gorących mas powietrza z południa często przynoszą skorelowany układ: wysoka temperatura plus spadek ciśnienia atmosferycznego często przed burzami lub w ich trakcie.
Jest wreszcie czynnik ludzki. Nagłe zmiany ciśnienia atmosferycznego, a zwłaszcza jego spadki, mają wpływ na ludzkie samopoczucie. Im wyższe ciśnienie atmosferyczne, tym gęstsze powietrze i większa siła, z jaką na nas ze wszystkich stron napiera. Bóle głowy, pogorszona koncentracja i gorsza produktywność dają wówczas o sobie znać.
W sumie jednak nie takie lato straszne dla górników.