Na razie nie ma ognisk pandemicznych w kopalniach

fot: Kajetan Berezowski

W związku z drugą fazą pandemii w kopalniach zwiększona została częstotliwość dezynfekowania pomieszczeń

fot: Kajetan Berezowski

Wygląda na to, że pandemia koronawirusa wymyka się spod kontroli, a system opieki zdrowotnej staje się coraz bardziej niewydolny. Na tym tle sytuacja epidemiczna w kopalniach nie wygląda tak dramatycznie.

Podczas pierwszej fali pandemii to właśnie górnośląskie kopalnie były głównymi ogniskami pandemii. Teraz, mimo że liczba zachorowań i ofiar śmiertelnych koronawirusa w całym kraju lawinowo rośnie, w kopalniach sytuacja nie jest aż tak dramatyczna. 

Ognisk zakażeń nie ma
Wzrost zachorowań wśród górników jest jednak wyraźny i widać, że w ostatnich dniach przyspieszył. Tylko w środę, 4 listopada, w Polskiej Grupie Górniczej przybyły 33 nowe przypadki zakażeń, a w Jastrzębskiej Spółce Węglowej odnotowano 9 zakażeń. W tym dniu na COVID-19 w PGG chorowało 348 osób, natomiast w JSW 79 osoby.

Jak argumentują w poniedziałkowym komunikacie przedstawiciele PGG, przypadki zakażeń mają charakter rozproszony i na razie nie ma ognisk pandemicznych w kopalniach.

„Dynamika zakażeń i zachorowań w spółce jest znacznie mniejsza niż w szczytowym momencie pierwszej fali zakażeń na przełomie maja i czerwca. Z analizy danych, którą przeprowadza na bieżąco sztab kryzysowy PGG, wynika przede wszystkim, że nowe infekcje w kopalniach i oddziałach spółki mają wyraźnie rozproszony charakter. Nie dochodzi do niebezpiecznej transmisji zakażeń wewnątrz firmy, a w żadnym z oddziałów spółki nie zaobserwowano powstawania groźnych ognisk epidemicznych Covid-19” – czytamy w nadesłanym komunikacie.

Jak poinformowała spółka, po analizie sytuacji epidemicznej w PGG oceniono, że nie ma w tej chwili konieczności wstrzymywania ruchu kopalń, ani nie zachodzą przesłanki do wszczęcia nowej akcji masowych badań przesiewowych pracowników.

Przedstawiciele wszystkich spółek węglowych podkreślają, że z uwagi na gwałtowny wzrost zachorowań w całym kraju w kopalniach i zakładach zostały wprowadzone nadzwyczajne środki ostrożności, a procedury został zaostrzone. W większości spółek profilaktyka covidowa wygląda podobnie – w zakładach wprowadzono obowiązek zakrywania ust i nosa, kontakt między pracownikami został ograniczony do minimum, zwiększona została częstotliwość dezynfekowania pomieszczeń, zwłaszcza tych, w których gromadzi się większa liczba pracowników (np. łaźni, lampowni, cechowni i ważnych ciągów komunikacyjnych oraz wind górniczych), a pracownicy wracający do pracy po absencji są testowani na obecność koronawirusa.

Działania antycovidowe są zaostrzane w całym kraju, ale wszystko wskazuje na to, że system opieki zdrowotnej powoli się załamuje. Zapewnień rządzących o rosnącej liczbie łóżek szpitalnych i odpowiedniej liczbie respiratorów stoją w sprzeczności z relacjami ratowników i lekarzy, którzy alarmują, że karetki krążą długie godziny od szpitala do szpitala zanim znajdą miejsce dla zarażonych. 

MCK szpitalem tymczasowym
W woj. śląskim, które przez cały czas jest w czołówce liczby zakażeń, sytuację ma poprawić szpital tymczasowy, który w ciągu trzech tygodni ma powstać w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Szpital w MCK ma mieścić 500 łóżek. Wszystkie mają być podpięte do instalacji tlenowej, a 100 spośród nich ma być dodatkowo wyposażone w respiratory. Część sprzętu – wśród którego będą m.in. respiratory, pracownie: tomografii komputerowej, usg oraz endoskopowa – będzie pochodziła z Agencji Rezerw Materiałowych, a reszta ma zostać pozyskana w ramach zakupów uzupełniających. Generalnym wykonawcą placówki w MCK jest szpital MSWiA w Katowicach, a koszt jego utworzenia ma się zamknąć w kwocie 10-12 mln zł.

Jednak najtrudniejszą kwestią wydaje się być znalezienie personelu medycznego.

– Zdecydowaliśmy, że oprócz pomocy ze strony szpitala MSWiA, będziemy również poszukiwali chętnych osób do wsparcia tego projektu. Została utworzona specjalna strona internetowa, która ma zachęcić mieszkańców woj. śląskiego do tego, żeby takiego wsparcia udzielić – mówił w poniedziałek, 2 listopada, wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.

Decyzją premiera Mateusza Morawieckiego w tworzenie szpitali tymczasowych mają się zaangażować spółki Skarbu Państwa, m.in. Węglokoks i Tauron.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Lato, lato wszędzie!

Astronomiczne, kalendarzowe i… kolejowe. To ostatnie zaczęło się najprędzej – już w połowie czerwca. W trzeciej, tzw. letniej korekcie rozkładu jazdy na tory wróciły między innymi regularne połączenia z Częstochowy do Zakopanego.

Kanadyjczycy na Śląsku zadbają o dostęp do surowców krytycznych. Przejęli ważną inwestycję

Kinterra Capital Corp., kanadyjski fundusz private equity inwestujący w sektorze minerałów krytycznych, przejął zlokalizowany w Polsce projekt produkcji prekursora materiału katodowego (pCAM) i węglanu litu. To pierwsza inwestycja funduszu w Europie i zarazem projekt o strategicznym znaczeniu dla rozwoju europejskiej infrastruktury przetwarzania surowców krytycznych, kluczowych dla rozwoju nowoczesnej gospodarki i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw.

W kopalniach JSW licealiści przeprowadzili pokazy udzielania pierwszej pomocy

Młodzież z klas ratowniczych II LO w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Knurowie prowadziła pokazy udzielania pierwszej pomocy na fantomach. Akcję zorganizowano w ruchu Szczygłowice oraz ruchu Knurów.

30 lat KSSE. Bez Strefy transformacja regionu wyglądałaby zupełnie inaczej

Trzy dekady temu powstała Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna jako jedno z najważniejszych narzędzi transformacji gospodarczej Górnego Śląska. Dziś, po 30 latach działalności, można powiedzieć, że bez KSSE przemiana regionu od gospodarki opartej na tradycyjnym przemyśle do nowoczesnego centrum produkcji, technologii i innowacji nie przebiegałaby w tak dynamiczny sposób. Jubileuszowa gala była nie tylko okazją do świętowania, ale także do podsumowania trzech dekad inwestycji, które zmieniły gospodarcze oblicze regionu.