Na majówkowego grilla na alkohol przeznaczymy 30-50 procent wydatków

fot: Krystian Krawczyk

Statystyki pokazują też, że piwo jest niekwestionowanym liderem polskiego rynku. W ubiegłym roku w handlu detalicznym stanowiło aż 86,6 proc. wolumenu sprzedaży napojów alkoholowych

fot: Krystian Krawczyk

Blisko połowa (49,4 proc.) Polaków, którzy wybierają się na grilla w czasie majówki, wskazało, że 30-50 proc. ich wydatków pochłonie alkohol - wynika z sondażu UCE Research i Grupy Offerista.

W informacji poświęconej sondażowi wskazano, że 10,9 proc. konsumentów planujących grillowanie w majówkę wskazało, że 20-30 proc. budżetu na tę okoliczność przeznacza na sam alkohol. 10,1 proc. badanych twierdzi, że 50-60 proc. wszystkich wydatków pójdzie na ten cel. 7,6 proc. uczestników sondażu zapowiada więcej niż 20 proc. 5,9 proc. ankietowanych wskazuje najwyższą w badaniu część środków, bo ponad 70 proc., natomiast 4,8 proc. respondentów zakłada, że 60-70 proc. kosztów całego grillowania będą stanowiły napoje alkoholowe.

- W naszej kulturze alkohol jest nieodzowną częścią spotkań przy grillu. Jednak przyznam szczerze, że wyniki badania mocno mnie niepokoją. Polacy sporą część środków przeznaczanych na grillowanie wydadzą na napoje procentowe. Patrząc na ww. dane, wydaje się, że na tego typu spotkaniach w dużej części to alkohol będzie numerem jeden, a nie żywność. Oprócz niej trzeba przecież jeszcze kupić sztućce, tacki, węgiel itd. A tego typu akcesoria w tym roku mocno zdrożały, bo średnio o ponad 24 proc. rdr - komentuje Robert Biegaj, współautor badania i ekspert rynku sprzedaży detalicznej z Grupy Offerista, cytowany w publikacji.

Ekspert zauważył, że z badania wynika, iż blisko 73 proc. konsumentów planujących zakup alkoholu postawi na piwo, a ponad 21 proc. nabędzie wódkę.

- Marginalna część, bo tylko niecałe 6 proc., sięgnie po wino lub cydr. Mówiąc wprost, piwo będzie królować podczas majówkowego biesiadowania przy grillu - dodał Biegaj.

Jak poinformowali analitycy z UCE Research, 88,7 proc. konsumentów wyda jakąś część pieniędzy na alkohol w związku z planowym grillowaniem, a 4,2 proc. respondentów umawia się na grilla i nie kupuje napojów alkoholowych, natomiast 7,1 proc. ankietowanych jest jeszcze niezdecydowanych lub nie potrafi się w tej kwestii określić.

W ocenie Biegaja dane te są zatrważające - Polacy traktują grilla jako pretekst do picia alkoholu. I to wyraźnie widać po tym badaniu.

- Swoją cegiełkę dołożą do tego też sklepy, które ostro ruszą z promocjami na napoje procentowe, szczególnie na piwo. Będzie to mocno sprzężone z ofertą na grilla, bo jak widać po tym badaniu, alkohol wydaje się rodakom wręcz niezbędny do tego typu spotkań. I tak to koło co roku się kręci - podkreślił ekspert.

Zwrócił uwagę, że wielu Polaków, po mocno zakrapianym alkoholem biesiadowaniu, wsiada za kierownicę, co potwierdzają dane Policji. W komunikacie poinformowano, że w zeszłoroczną majówkę zatrzymano ponad 1840 pijanych kierowców. W ponad 300 wypadkach zginęło 26 osób, a przeszło 350 zostało rannych. Według autorów raportu, tegoroczne deklaracje konsumentów budzą obawy przed powtórką ubiegłorocznego scenariusza; zaapelowali o rozsądek i rozwagę.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.

Inflacja na koniec roku wyniesie 2,9 procent? Tak przewiduje NBP

Według centralnej ścieżki projekcji, którą w piątek opublikował Narodowy Bank Polski, inflacja na koniec 2026 r. wyniesie 2,9 proc., na koniec 2027 r. 2,7 proc., a na koniec 2028 r. 2,2 proc. Jednocześnie wzrost PKB na koniec br. powinien wynieść 3,7 proc.

Wprowadzenie systemu ETS2 może podbić inflację w Polsce o 2 pkt. proc.

Wprowadzenie systemu ETS2 może podbić inflację w Polsce o 2 pkt. proc. - poinformował w piątek na konferencji dyrektor Departamentu Analiz i Badań Ekonomicznych NBP Jacek Kotłowski. Bez skutków ETS2 inflacja średnioroczna w 2028 r. będzie poniżej 2,5 proc.