Na jedno miejsce w górnictwie przypada 1,16-1,35 miejsca pracy w innych sektorach świadczących usługi na rzecz branży węglowej

fot: Krystian Krawczyk

Prawie 14 tys. osób z firm okołogórniczych pracuje w przetwórstwie przemysłowym, czyli m.in. przy produkcji maszyn i urządzeń dla kopalń

fot: Krystian Krawczyk

W obliczu wyzwań związanych z odchodzeniem Polski od węgla stoi nie tylko branża wydobywcza. Ten proces boleśnie dotknie także firmy okołogórnicze. Już teraz do ich wcześniejszych problemów doszły kolejne, wywołane m.in. pandemią. Ich działalności, kondycji i potrzebom przyjrzał się Instytut Badań Strukturalnych. Pewne jest jedno – ubędzie ponad sto tysięcy miejsc pracy w regionie.

Joanna Mazurkiewicz i Jan Frankowski, autorzy raportu pt. „Województwo śląskie w punkcie zwrotnym transformacji”, podzielili firmy okołogórnicze na trzy grupy. Do pierwszej należą te, dla których górnictwo jest odbiorcą strategicznym.

Firmy wspomagające górnictwo, producenci maszyn i urządzeń górniczych oraz dostawcy specjalistycznych materiałów. Druga grupa to wytwórcy energii elektrycznej i ciepła oraz koksownie. Trzecia to dostawcy dla górnictwa, ale mający klientów także w innych sektorach. 

Bezpośredni dostawcy
Firmy okołogórnicze w zdecydowanej większości należą do sektora prywatnego oraz małych i średnich przedsiębiorstw, zarówno z kapitałem polskim, jak i zagranicznym. IBS wyliczył, że w grupie bezpośrednich dostawców dla górnictwa węgla kamiennego jest ponad 37 tys. firm. Aż 47 firm zajmuje się obróbką węgla kamiennego (czyszczenie, sortowanie itp.) w celu poprawienia jego jakości lub przygotowania do transportu i sprzedaży, oraz odzyskiwaniem węgla z hałd. Kolejne 204 firmy świadczą usługi dla górnictwa i zajmują się działalnością wspomagającą wydobywanie. Następne 119 firm to producenci maszyn dla górnictwa.

Zdecydowana większość tych firm znajduje się w podregionach: katowickim, rybnickim, sosnowieckim i bytomskim. Najwięcej jest ich w Katowicach, Bytomiu, Jaworznie, Rybniku i Mysłowicach. Wśród firm zatrudniających powyżej 250 osób należy wymienić Grupę Famur (Katowice), Becker-Warkop (Świerklany), Eko-Jas (Żory) oraz Alpex (Jastrzębie-Zdrój).

Planowana transformacja górnictwa będzie rzutować na sytuację zatrudnionych w firmach z nim powiązanych.

– Dostępne wyniki analiz przepływów międzygałęziowych wskazują, że liczba pracowników zatrudnionych w przedsiębiorstwach powiązanych z górnictwem węgla kamiennego w Polsce wynosi 56,7 tys. osób. Jedna czwarta (13,9 tys.) z nich pracuje w przetwórstwie przemysłowym (zawierającym m.in. produkcję maszyn), 10,2 tys. pracuje w transporcie, a kolejne 7,6 tys. w sektorze handlu oraz napraw. Oznacza to, że na jedno miejsce pracy w górnictwie przypada 0,68 miejsc pracy w innych sektorach będących dostawcami dla górnictwa – wyliczają Joanna Mazurkiewicz i Jan Frankowski.

Bardziej szczegółowe analizy wskazują na liczbę ok. 41 tys. miejsc pracy powiązanych z górnictwem – zarówno węgla kamiennego, jak i brunatnego. Autorzy raportu oceniają, że w przypadku przetwórstwa przemysłowego największy spadek dotyczyłby działów takich jak naprawa, konserwacja i instalowanie maszyn i urządzeń (2 proc. – z tym, że w przeliczeniu na miejsca pracy to ok. 3 tys. osób), a także energetyka (2,5 tys. osób), gospodarka komunalna i budownictwo. Ubędzie miejsc pracy także w ochronie i transporcie. 

Dotkliwa dekarbonizacja
– Dekarbonizacja bez rekompensat będzie bardziej dotkliwa dla regionów górniczych (w tym szczególnie województwa śląskiego, które najsilniej koncentruje przedsiębiorstwa branży górniczej), choć dużym nadużyciem byłoby mówienie o upadku całych branż związanych z górnictwem. Należy bowiem założyć również racjonalne działania przedsiębiorstw, takie jak dywersyfikacja oferty i poszukiwanie nowych rynków zbytu – informują Joanna Mazurkiewicz i Jan Frankowski.

Podkreślają, że liczba powiązanych z górnictwem miejsc pracy w sektorach odbiorców determinowana jest wielkością produkcji oraz poziomem zatrudnienia w elektrowniach i elektrociepłowniach. W 2018 r. elektrownie wykorzystujące węgiel kamienny dostarczyły 82 375 GWh energii, co stanowiło 49,9 proc. całkowitej produkcji prądu. Całkowite zatrudnienie w sektorze wytwarzania energii elektrycznej wynosi 42,1 tys. osób. Liczbę pracowników zaangażowanych w wytwarzanie energii elektrycznej wykorzystującej węgiel kamienny można zatem szacować na ok. 21 tys. osób. W przedsiębiorstwach wytwarzających ciepło, węgiel kamienny był w 2018 r. podstawowym surowcem produkcyjnym dla 71 proc. przedsiębiorstw. Wielkość zatrudnienia w przedsiębiorstwach ciepłowniczych wynosiła 29,1 tys. osób. Szacowana liczba pracowników zaangażowanych w wytwarzanie ciepła w przedsiębiorstwach wykorzystujących węgiel kamienny wynosi 20,7 tys. osób.

Oznacza to, że w przedsiębiorstwach energetycznych będących odbiorcami węgla kamiennego, liczba miejsc powiązanych z górnictwem węgla kamiennego wynosi łącznie 41,7 tys. osób. Dodatkowo w sektorze koksownictwa w analogicznym okresie zatrudnionych było 13,6 tys. osób.

– Podsumowując, biorąc pod uwagę zarówno miejsca pracy w sektorach dostawców dla górnictwa węgla kamiennego, jak i odbiorców surowca, ostrożne szacunki sumarycznej liczby miejsc pracy powiązanych z sektorem wydobywczym wynoszą w skali kraju 96,3-112 tysięcy osób. Oznacza to, że (...) na jedno miejsce w górnictwie węgla kamiennego w Polsce przypada pośrednio co najmniej 1,16-1,35 miejsca pracy w innych sektorach gospodarki – czytamy w raporcie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.