Prof. Adam Drobniak: Transformacja Śląska potrzebuje rozwoju w wymiarach: gospodarczym, społecznym, środowiskowym

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Żeby prowadzić transformację energetyczną, potrzebujemy środków z Unii Europejskiej, ale generalnie czegoś więcej - nowych polityk: rozwoju gospodarczego, przemysłowej, innowacyjnej - mówi prof. Adam Drobniak

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Transformacja energetyczna w woj. śląskim, aby była jednocześnie sprawiedliwa, potrzebuje rozwoju w wymiarach: gospodarczym społecznym czy środowiskowym - ocenił kierownik katedry badań strategicznych i regionalnych Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach Adam Drobniak.

W wystąpieniu na środowej konferencji Transformacja Śląska. Energetyka, cyfryzacja, górnictwo, hutnictwo, zorganizowanej przez katowicki oddział Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, ekspert przypomniał, że podstawą procesów transformacyjnych jest wypracowana w latach ok. 2015-16 rezolucja ONZ Agenda 2030. Dodał, że wraz z założeniami wcielającego ją w życie Zielonego Ładu pojawiły się postulaty sprawiedliwości procesu.

Drobniak, który jest jednym z współtwórców założeń wydatkowania Funduszu Sprawiedliwej Transformacji podkreślił, że o ile sama transformacja energetyczna ma głównie charakter zmiany technologicznej, to poprawa efektywności energetycznej czy dekarbonizacja dotykają kwestii społecznych czy gospodarczych (np. woj. śląskim przemysłu hutniczego czy samochodowego w większym stopniu, niż górniczego).

Definiując sprawiedliwą transformację ekspert uznał ją za takie zazielenienie gospodarki, by osoby, które najwięcej na niej tracą, otrzymały wsparcie, a w miejscach objętych transformacją powstawały nowe działalności i nowe łańcuchy wartości.

- Żeby prowadzić transformację energetyczną, potrzebujemy środków z Unii Europejskiej, ale generalnie czegoś więcej - nowych polityk: rozwoju gospodarczego, przemysłowej, innowacyjnej, a także lepszej koordynacji tych polityk, szczególnie z politykami terytorialnymi, które wsparte są ze środków europejskich - zaakcentował prof. Drobniak.

Jego zdaniem potrzebne są także zmiany w politykach centralnych - polityce zatrudnienia, edukacyjnej oraz lepsza koordynacja polityk sektorowych i terytorialnych. Niezbędne są zmiany legislacyjne, żeby np. w sposób skuteczny transformować tereny przemysłowe - zwrócił uwagę, postulując zrównoważenie założeń transformacji energetycznej z wymogami transformacji sprawiedliwej.

Odpowiadając, czy da się uzasadnić sprawiedliwą transformację z punktu widzenia ekonomicznego zaznaczył, że w polskich regionach węglowych wzrostowi PKB nie towarzyszy dotąd dynamiczny wzrost miejsc pracy. Polskie regiony węglowe (w kraju jest ich 13, z czego w woj. śląskim 7) są jednocześnie poważnym potencjałem gospodarczym, obejmując 20 proc. mieszkańców, 20 proc. miejsc pracy i ponad 20 proc PKB kraju (a także 40 proc. emisji CO2).

Regiony węglowe mają przy tym różne profile gospodarczo-społeczne: stąd racjonalne okazało się zdecentralizowanie działań transformacyjnych wobec nich. Diagnozy wykazały bowiem, że np. w części regionów procesy transformacyjne przebiegną sprawnie (np. bielskim), w części z trudnościami (bytomski, gliwicki, katowicki, sosnowiecki, tyski), a w części z dużymi problemami (rybnicki). - Żeby mówić o sukcesie (...) sprawiedliwej transformacji, naszym zdaniem trzeba tworzyć w poszczególnych regionach węglowych w woj. śląskim tzw. przestrzenie szans, czyli takie rozwiązania, które dają szansę na rozwój w różnych wymiarach: gospodarczym, społecznym czy środowiskowym - podkreślił prof. Drobniak.

Dodał, że w wymiarze gospodarczym priorytetem jest tworzenie nowych działalności z korzystnymi miejscami pracy, które pozwalają pracownikom zarabiać - z wysoką wartością dodaną. - To także kwestia dywersyfikacji tego, co da się dywersyfikować; mamy zewnętrznych inwestorów, z którymi dość dobrze sobie radzimy, bardzo duże wyzwanie to rozwój przedsiębiorczości. Jest również kwestia związana z zarządzaniem procesem wygaszania - wyliczał.

To, co wydaje się istotne dla przyszłych pokoleń, to poszukiwanie przewag cywilizacyjnych, nowych źródeł rozwoju. - To jest coś, o czym mówi rektor Uniwersytetu Śląskiego prof. (Ryszard) Koziołek, że powinniśmy wymyślić nową przewagę cywilizacyjną regionu. (...) były to w dużej części przez ostatnie 200 lat zasoby naturalne. Teraz przyszedł czas na wymyślenie czegoś nowego - stwierdził.

Polecamy także wywiad z profesorem Adamem Drobniakiem - Informowanie o transformacji mocno kuleje

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.