MŚ: Polska w tym roku może ratyfikować porozumienie klimatyczne

fot: Krystian Krawczyk

W poniedziałek rozpocznie się w Paryżu kolejny szczyt klimatyczny

fot: Krystian Krawczyk

Polska chce jak najszybciej ratyfikować porozumienie klimatyczne z Paryża; realnym terminem jest jeszcze ten rok - poinformował PAP rzecznik resortu środowiska Paweł Mucha. Niedawno porozumienie ratyfikowały USA i Chiny, najwięksi emitenci CO2 w świecie.

- Porozumienie z Paryża z końca ub.r. jest niewątpliwie sukcesem polskiego rządu i polskiej delegacji, dlatego będziemy chcieli jak najszybciej je ratyfikować. Realnym terminem jest ten rok - powiedział rzecznik.

Mucha podkreślił, że parę dni temu prezydenci USA i Chin - Barack Obama i Xi Jinping - ogłosili ratyfikację umowy paryskiej. Stany Zjednoczone oraz Państwo Środka są jednymi z największych emitentów gazów cieplarnianych i odpowiadają za blisko 40 proc. globalnej emisji CO2.

Rzecznik podkreślił, że ratyfikowanie umowy przez te państwa "niewątpliwie podnosi rangę tego porozumienia, co w przypadku Protokołu z Kioto nie było takie oczywiste".

Mimo wcześniejszych zapowiedzi, USA nie ratyfikowały umowy z Kioto wynegocjowanej w 1997 r. Zgodnie z tym protokołem Polska ograniczyła emisję CO2 o 30 proc., przy wymaganych 6 proc.

Celem porozumienia klimatycznego, które zostało zawarte w Paryżu 12 grudnia ubiegłego roku, jest utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie mniejszym niż 2 stopnie Celsjusza w stosunku do epoki przedindustrialnej i kontynuowanie wysiłków na rzecz ograniczenia wzrostu temperatur do 1,5 stopnia.

Aby umowa z Paryża weszła w życie, a ma zacząć obowiązywać od 2020 r., musi ją ratyfikować przynajmniej 55 państw odpowiadających za 55 proc. światowych emisji gazów cieplarnianych. Na razie 24 państwa zakończyły proces ratyfikacji tego porozumienia.

Mucha dodał, że Polska też liczy, iż porozumienie z Paryża przełoży się na kształt polityki klimatycznej UE.

- Nie chodzi tylko o ograniczanie emisji CO2 przez stosowanie nowych technologii, ale też o uwzględnienie pochłaniania dwutlenku węgla. Polska ma bogate zasoby leśne, dzięki którym moglibyśmy pochłonąć znaczne ilości CO2 - powiedział.

Polska promuje koncepcję leśnych gospodarstw węglowych, które miałby zmniejszać koncentrację CO2 w atmosferze. Chodzi o to, by przy odpowiedniej gospodarce leśnej, czyli przez sadzenie konkretnych gatunków drzew, bądź dosadzanie nowych drzew w istniejących lasach, wychwycić większą ilość CO2. Węgiel wychwytywany jest przez rośliny w naturalnym procesie fotosyntezy. Im dłużej rośnie las, tym więcej węgla jest w nim składowane. Ponadto, by zapobiec "ucieczce" emisji, czyli zmagazynowanego węgla, powinno się unikać tzw. całkowitych zrębów.

Zdaniem Lasów Państwowych, taka gospodarka w ciągu 10 lat pozwoliłaby zakumulować 40 mln ton dwutlenku węgla w polskich lasach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.