Możemy obyć się bez surowców z Rosji, najtrudniej bez ropy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polski biznes bardzo szybko odnajdzie możliwości operowania na rynku rosyjskim, który przy całej swojej złożoności, specyfice, ma jednak też pewne podobieństwa do polskich realiów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rosja na eksporcie surowców energetycznych zarabia miliardy, za które zbroi swoją armię, która pustoszy teraz Ukrainę. Czy możemy zrezygnować z paliw kopalnych ze wschodu? Zdaniem ekspertów tak, choć to będzie bolało.

– Pokusa korzystania z relatywnie taniej ropy, węgla i gazu jest wielka. W oparciu o te surowce zbudowana została globalna gospodarka. Europa i Rosja stworzyły przez lata energetyczną współzależność, a Zachód łudził się, że prowadząc interesy z Putinem, kupuje sobie spokój. Odbywało się to ze społecznym poparciem, ponieważ dla odbiorcy istotna była cena. Tanie surowce przez lata zapewniała Rosja, jednocześnie czerpiąc z tego duże korzyści – dochody z paliw kopalnych stanowią aż jedną trzecią budżetu Rosji – podkreślają dr Joanna Maćkowiak-Pandera i dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk z Forum Energii.

W najnowszym raporcie czytamy że obecnie aż 46 proc. naszych potrzeb energetycznych jest zaspokajanych przez surowce z importu. Polska produkuje jedynie 3 proc. ropy, 20 proc. gazu i 80 proc. węgla. Eliminacja rosyjskiego węgla nie powinna w tym sezonie grzewczym zagrozić bezpieczeństwu dostaw ciepła, a tym bardziej prądu. Większym wyzwaniem będzie zapewnienie stabilnych dostaw na przyszłą zimę.

Polska zużywa obecnie ok. 20 mld m sześc. gazu. Pojemność magazynów gazu w Polsce to 2,9 mld m sześc. Terminal LNG został oddany do użytku w 2016 r. i jego przepustowość sięga 5 mld m sześc. Trwa jego rozbudowa, która zwiększy moc do 7,5 mld m sześc. Budowa gazociągu Baltic Pipe ma się zakończyć jeszcze w tym roku. Tym samym rosyjskie dostawy zastąpimy gazem z Norweskiego Szelfu Kontynentalnego. Przepustowość tego połączenia wyniesie do 10 mld m sześc., to tyle, ile obecnie co roku kupujemy od Gazpromu.

W 2000 r. Polska była zależna od dostaw rosyjskiej ropy w 93 proc. – obecnie to 65 proc. Wolumen sprowadzanej ropy z Rosji właściwie się nie zmienił i mimo dywersyfikacji nadal wynosi rocznie ponad 16 mln t.

– Od kilku lat mamy podpisane kontrakty z innymi dostawcami ropy – Arabią Saudyjską, USA, Norwegią. Polskie rafinerie są technicznie przystosowane do przerobu surowca innego niż rosyjski. Ponownie – tak jak w przypadku gazu, a także węgla – dywersyfikację umożliwia droga morska. Naftoport w Gdańsku jest przygotowany do dużych odbiorów. Ale to nie oznacza, że będzie łatwo odejść od rosyjskiej ropy. Rynek ropy jest zdominowany przez kartel OPEC, który w formacie OPEC+, czyli właśnie z Rosją, jest w stanie aktywniej niż kiedyś wywierać presję na ceny. Krótkoterminowe odejście od ropy jest niemożliwe bez wywołania dużego szoku gospodarczego i społecznego. Ale z podobnym wyzwaniem świat radził już sobie w latach 70-tych XX w. – piszą dr Joanna Maćkowiak-Pandera i dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk

Ich zdaniem odejście od importu węgla z Rosji jest możliwe, dla gazu potrzebujemy kilku miesięcy. Z ropą będzie najtrudniej, ale już teraz trzeba podjąć działania przynoszące rezultaty w długim terminie.

– Bez względu na wszystko czekają nas długie miesiące – jeżeli nie lata bardzo wysokich cen surowców. Dlatego trzeba przyśpieszyć transformację energetyczną w stronę odnawialnych źródeł. W kryzysie, w obliczu wojny w Ukrainie, musi się wykuć nowa, odważna strategia energetyczna Unii – podsumowują ekspertki Forum Energii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Większość Polaków chce zwiększenia liczby niedziel handlowych

Ponad 60 proc. Polaków opowiada się za złagodzeniem obowiązujących ograniczeń handlu w niedziele - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci zwrócili uwagę, że nie oznacza to jednak, iż konsumenci chcą całkowitego zniesienia ograniczeń.

Balczun: MAP czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce

Ministerstwo Aktywów Państwowych czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Jak dodał, z Saudyjczykami rozmawiać ma prezes Orlenu.

Śląskie potrzebuje aktywnej polityki przemysłowej państwa

Zatrudnieni w przemyśle w woj. śląskim mogą za pięć lat martwić się o pracę lub przebierać w ofertach; w skrajnych scenariuszach w sektorze będzie trzeba zwolnić 21 tys. osób lub zabraknie 72 tys. pracowników - diagnozuje Instytut Reform, postulując aktywną politykę przemysłową państwa. 

Morskie farmy Bałtyk 2 i 3 rosną. Kluczowy etap budowy za nami

Na morzu i lądzie postępuje budowa morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3, realizowanych wspólnie przez Polenergię i norweski Equinor. Jak poinformowała spółka Polenergia, po III kwartale 2026 r. zainstalowano już fundamenty wszystkich 100 turbin oraz dwóch morskich stacji elektroenergetycznych, a na dnie Bałtyku ułożono 120 km kabli eksportowych - informują w Polenergii.