Motyka: Rozwiązanie cen paliw jest na stole
Jeżeli chodzi o rozwiązanie problemu wysokich cen paliw, mamy je na stole. Potrzebne jest oczywiście finansowanie. To, że nasz mechanizm CPN zadziałał, to wiemy, ale on jest kosztowny. Zaproponowaliśmy obecnie przedłużenie tego mechanizmu i finansowanie go przez koncerny naftowe, które generują nadzwyczajne zyski w momencie, kiedy obywatele ponoszą nadzwyczajne straty - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem Moniki Olejnik w programie „Kropka nad I” w TVN24.
Miłosz Motyka, minister energii
Jeżeli chodzi o rozwiązanie problemu wysokich cen paliw, mamy je na stole. Potrzebne jest oczywiście finansowanie. To, że nasz mechanizm CPN zadziałał, to wiemy, ale on jest kosztowny. Zaproponowaliśmy obecnie przedłużenie tego mechanizmu i finansowanie go przez koncerny naftowe, które generują nadzwyczajne zyski w momencie, kiedy obywatele ponoszą nadzwyczajne straty - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem Moniki Olejnik w programie „Kropka nad I” w TVN24.
Miłosz Motyka: - Nadzwyczajne zyski zawsze są generowane w odpowiednim czasie wstecz, bo trudno jest antycypować nadzwyczajne zyski do przodu. Nie ma takiego mechanizmu. Ci, którzy dzisiaj mówią, że to niekonstytucyjne, opodatkowywali wstecz Jastrzębską Spółkę Węglową i koncerny energetyczne. Chwalili się, że te zyski będą przeznaczone na obniżki cen. Przyjmowali to samo rozwiązanie.
Podkreślił, że prezydent nie chce podpisać ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych nie dlatego, że ona jest niekonstytucyjna.
Bo gdyby tak było, to poprzednicy musieliby dzisiaj zjeść własny język, tylko dlatego, żeby utrudnić życie rządowi, biorąc na zakładników kierowców - mówił.
Prezydent, zdaniem Motyki, proponuje ustawę, która doprowadzi do obniżenia marży do poziomu minimalnego, żeby obniżyć ceny, ale efekt będzie taki, że do Polski, tak jak w 2023 roku na jesieni, nie będzie się opłacało sprowadzać, importować paliw, wobec czego paliwa na stacjach braknie.