Motoryzacja: w 2040 r. co czwarty pojazd na świecie będzie elektryczny

1474474249 urbino 12 electric solarisbus com

fot: solarisbus.com

Nowy Solaris Urbino 12 electric został wyposażony w baterie o pojemności 240 kWh. W autobusie zamontowano dwa systemy ładowania: z wykorzystaniem pantografu, np. w trakcie postoju na przystankach, lub poprzez złącze typu plug-in z ładowarki znajdującej się na terenie zajezdni autobusowej

fot: solarisbus.com

W 2040 r. po świecie będą jeździły 2 mld pojazdów. Co czwarty z nich będzie miał napęd elektryczny - przewiduje resort energii. To szansa dla polskiej gospodarki, szczególnie dla branży autobusów elektrycznych.

Jak przekonywała podczas wtorkowego posiedzenie senackiej komisji gospodarki narodowej i innowacyjności wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz, jeszcze na początku roku słychać było głosy, że problemem np. polskiej komunikacji publicznej był problem starej floty, starych diesli i powinniśmy pracować nad tym, by tę flotę odświeżyć, a nie marzyć o samochodach elektrycznych, na które Polaków jeszcze bardzo długo nie będzie stać. Tymczasem - jak przekonywała - dziś już nikt nie pyta, dlaczego mamy stawiać na elektromobilność, tylko co możemy zrobić, by się ona rozwijała.

Emilewicz mówiła, że dla Polski zmiana w podejściu do źródeł napędu pojazdów, szczególnie komunikacji publicznej, może stać się szansą.

Jak przypomniała, np. Norwegia przyjęła niedawno przepisy, z których wynika, że po 2025 r. nie będą się mogły po niej poruszać jakiekolwiek inne pojazdy niż elektryczne, nieco mniej restrykcyjne przepisy przyjęto przed wakacjami w Holandii, gdzie zdecydowano z kolei, że po 2020 r. nie będzie tam można kupić innych pojazdów niż elektryczne. Zdaniem wiceminister te rozwiązania - to "drogowskaz", w jakim kierunku będą szły rozwiązania europejskie.

Jak mówiła wiceszefowa resortu rozwoju, jeśli chcemy uzyskać efekt gospodarczy i społeczny, to powinniśmy skoncentrować się na wybranych obszarach i jasno sobie powiedzieć, że nie będzie nas stać na wszystko. Dlatego trzeba wskazać obszary niszowe, lecz z globalnym potencjałem i stosunkowo wysoką pozycją w łańcuchu wartości.

- Elektromobilność jest jednym z takich obszarów - oceniła.

Przypomniała, że w Polsce produkowane są autobusy elektryczne, które zaspokajają "najbardziej wysmakowane i wysublimowane potrzeby".

- Ta branża już istnieje. Szukaliśmy obszarów, które dadzą nam stosunkowo szybki efekt, stąd projekt elektromobilności, w tym projekt autobusu elektrycznego - mówiła.

Jej zdaniem, elektryczna komunikacja nie tylko zmieni jakość życia - do 2025 r. polski rynek autobusów elektrycznych będzie wart 2,5 mld zł i będzie dawać rocznie ok. 5 tys. nowych miejsc pracy.

Przygotowywany w resorcie rozwoju program e-bus ma na celu stworzenie polskiego autobusu elektrycznego, którego kluczowe komponenty, takie jak bateria, układ napędowy oraz infrastruktura ładująca będą produkowane w kraju przy wsparciu rodzimego potencjału naukowo - badawczego.

W ub. miesiącu resort energii przedstawił plan rozwoju elektromobilności w Polsce, który zakłada, ze dzięki w 2025 roku w Polsce miałoby jeździć milion pojazdów napędzanych prądem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pilny apel Okręgowego Inspektora Pracy. Chodzi o upały

Piotr Kalbron, Okręgowy Inspektor Pracy zaapelował do pracodawców o podejmowanie działań ograniczających wpływ wysokich temperatur na warunki pracy.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Basen nieczynny, zawiniły szkody górnicze

Jeden z basenów na terenie kąpieliska odkrytego w Bytomiu uległ poważnej awarii. W ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej na skutek szkód górniczych, pękła żelbetowa konstrukcja basenu.

Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci w województwie śląskim

To będzie pierwsze takie miejsce w województwie śląskim. Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci. Zanim jednak placówka zacznie pomagać najmłodszym pacjentom, potrzeba szesnastu milionów złotych na dokończenie budowy i wyposażenie obiektu. Fundacja apeluje o pomoc i uruchamia zbiórkę.