Kraj: Miał być paliwem przejściowym w transformacji

fot: Materiał partnera

Magazyny trzeba zapełnić przed następną zimą. Tanio już było

fot: Materiał partnera

W ostatnich dwóch latach gaz ziemny stał się paliwem podwyższonego ryzyka: podlega ogromnym wahaniom cenowym, a po odcięciu dostaw z Rosji rośnie konkurencja o import tego surowca z innych kierunków. Jeszcze niedawno planowano w Polsce znacząco zwiększać zużycie gazu ziemnego w całej gospodarce – o 75 proc. do 2035 r. Miał on być paliwem przejściowym w transformacji - czytamy w najnowszej analizie Forum Energii autorstwa dr Aleksandry Gawlikowska-Fyk.

- Obecnie wiele państw rewiduje swoje podejście do zużycia gazu. W takim krajobrazie, Polska znalazła się w szczególnym momencie: musi jednocześnie zarządzać procesem odchodzenia od węgla – unikając drastycznego zwiększenia roli gazu ziemnego w gospodarce. Dlatego rząd musi mieć strategię wobec roli tego paliwa. Powinna ona uwzględniać całościowy bilans gazu ziemnego, nie tylko w elektroenergetyce, ale we wszystkich sektorach gospodarki łącznie, także w przemyśle, gospodarstwach domowych i ciepłownictwie – podkreśla Forum Energii w najnowszym raporcie pt. „Minął czas na gaz?”.

I dalej: - W ostatnich latach zużycie gazu ziemnego w polskiej gospodarce wynosi ok. 20 mld m3 i na tle innych państw UE jest relatywnie niewielkie. Jednak aż 80 proc.zużywanego w Polsce gazu pochodzi z importu – dostawy z Rosji zostały zastąpione innymi kierunkami. Według prognoz Gaz-Systemu jeszcze z 2021 r., rola gazu w Polsce miała rosnąć – nawet do 34 mld m3 rocznie w ciągu dekady. Infrastruktura gazowa była rozbudowywana m.in. z myślą o postępującej gazyfikacji energetyki i sektora gospodarstw domowych.

Ekspertka podkreśla, że doświadczenia ostatnich dwóch lat wymusiły rewizję tego podejścia. Gaz-System obniżył prognozy zużycia, a rząd zapowiedział zmniejszenie roli gazu w przygotowywanej rewizji Polityki energetycznej Polski do 2040 r. Uwaga decydentów koncertuje się jednak głównie na gazowych potrzebach elektroenergetyki. Tymczasem, jeśli nadrzędnym celem ma być ograniczanie roli ryzykownego, błękitnego paliwa – takie podejście nie jest już dłużej możliwe. 

Głównymi odbiorcami gazu ziemnego w Polsce są: przemysł – 40 proc. zapotrzebowania, gospodarstwa domowe – 25 proc., elektroenergetyka i ciepłownictwo – łącznie 20 proc. Z wyliczeń Forum Energii wynika, że podejście do bilansu zużycia gazu z punktu widzenia całej gospodarki, przy równoczesnym wprowadzeniu strategii sektorowych na rzecz ograniczania jego konsumpcji, stwarza szansę na ograniczenie roli gazu ziemnego już w połowie przyszłej dekady. W roku 2035 r. roczne zużycie gazu ziemnego w gospodarce może zostać ograniczone do ok. 19 mld m3. Takie zapotrzebowanie może zostać zaspokojone wydobyciem własnym oraz importem z kierunków innych, niż Rosja. 

- Należy jednak mieć świadomość, że zanim nastąpi redukcja zużycia gazu, w ciągu najbliższej dekady jego rola w gospodarce będzie przejściowo wzrastać – będzie to skutkiem przestawiania ciepłowni i  elektrociepłowni na paliwo gazowe ze względu na niedobory węgla oraz zbyt wolny dotychczasowy rozwój źródeł odnawialnych w tych sektorach- informuje dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk.

Polski system elektroenergetyczny jest pod presją rozwoju nowych mocy, musi się przygotować na elektryfikację nowych sektorów.

- Rola gazu będzie w nim rosła, ale nie możemy dopuścić do sytuacji przeskalowania jego ilości, tym bardziej, że dostępne są technologie ograniczające wykorzystanie gazu ziemnego. Duży potencjał redukcji zużycia błękitnego paliwa, już w najbliższych latach, istnieje w gospodarstwach domowych czy w przemyśle – zwraca uwagę autorka raportu, dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk z Forum Energii. 

W najnowszym raporcie Forum Energii rekomenduje szereg rozwiązań, których zaplanowanie i wdrożenie pozwoli ograniczyć udział gazu w Polsce w perspektywie 2035 r.

- Na użycie gazu trzeba patrzeć z perspektywy nie tylko jednego sektora – np. elektroenergetyki lub ciepłownictwa, ale całej gospodarki. Takie podejście ma przełożenie na zależność importową Polski oraz na nasze bezpieczeństwo energetyczne. W tej chwili wiele inwestycji jest zawieszonych, ponieważ decydenci oczekują ustabilizowania sytuacji, ale to się nie wydarzy. Rynek energetyczny będzie w kolejnych latach zmienny. Im dłużej trwa niepewność, tym bardziej bezpieczeństwo Polski będzie zagrożone. Powinniśmy dążyć do minimalizowania roli błękitnego paliwa – tam gdzie jest możliwe np. w ogrzewnictwie, przemyśle. W elektroenergetyce trzeba minimalizować udział gazu, ale będzie trudno z niego w tym momencie zrezygnować – podsumowuje prezeska Forum Energii dr Joanna Maćkowiak-Pandera.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.