Mimo wielu trudności spowodowanych pandemią górnicy z Sośnicy wykonali szereg założonych zadań

fot: Kajetan Berezowski

Górnicy z Oddziału GIII kopalni Sośnica dzielnie trzymali się w okresie pierwszego ataku pandemii koronawirusa. Ich ambicją jest zamknąć rok z jak najlepszym wynikiem

fot: Kajetan Berezowski

Nawet dwa lata górnicy z gliwickiej Sośnicy wybierać będą ścianę x101 w pokładzie 416. Ma ruszyć w lutym 2021 r. Będzie miała 1700 m wybiegu. W ostatnim czasie brygady wykonujące roboty przygotowawcze mają pełne ręce roboty. Na wydobyciu jest podobnie.

Kończy się powoli bardzo trudny rok dla polskiego górnictwa. Skutki pandemii koronawirusa odczuła każda kopalnia. W gliwickiej Sośnicy sytuacja wyraźnie się stabilizuje. Załoga dokłada wszelkich starań, aby zakończyć rok jak najlepszym wynikiem. Przypomnijmy, że w maju kopalnia zaliczyła prawie trzytygodniową przerwę w wydobyciu. Zawieszono także roboty przodkowe, ale już w czerwcu zdziesiątkowana epidemią załoga potrafiła przywrócić wydobycie na poziomie 8 tys. t węgla, pracując na siedmiu zmianach wydobywczych.

Zakończyła się eksploatacja ściany gc101 w pokładzie 404/5. Ruszyła we wrześniu ub.r. Charakteryzowała się surowcem energetycznym o bardzo dobrych parametrach jakościowych, ale też nie brakowało tam zagrożeń. Tąpaniowe, wodne, metanowe i klimatyczne, a to powodowało, że trzeba było zastosować w ścianie skrócony czas pracy. Jej wybieg liczył 1141 m, a więc dość sporo, jak na warunki naszej kopalni – wyjaśnia Klaudiusz Miczka, główny inżynier górniczy w kopalni Sośnica.

Pełna mobilizacja załogi potwierdzona została postępem wynoszącym 151 m. To jeden z najlepszych, jaki zanotowano w tym roku.

Ruszyła także ściana n114 w pokładzie 408/4. W momencie uruchomienia miała 1160 m wybiegu. Pokład 408/4, w którym jest zlokalizowana, charakteryzuje się bardzo dobrymi parametrami jakościowymi węgla. Mimo trudnych warunków geologiczno-górniczych górnikom udaje się utrzymać wydobycie rzędu 2,5 tys. t węgla na dobę.

– To ze względu na odspajający się ocios i słaby strop. Często powstają obwały. Stosujemy szeroką profilaktykę. Wtłaczane są kleje, wiercone otwory, w których umieszczane są stalowe pręty. Brygady radzą sobie i to całkiem nieźle. Należy ten fakt dostrzec i pochwalić ludzi – dodaje Klaudiusz Miczka.

Swój bieg kończy też ściana x104 w pokładzie 416. Jej nietypowe okonturowanie było podyktowane koniecznością ochrony autostrady przed wpływami eksploatacyjnymi. I na tym froncie robót nie brakowało zaburzeń geologiczno-górniczych. Mimo to ściana dawała ponad 4 tys. t węgla na dobę. Gliwiccy górnicy są już myślami w przyszłym roku. Kopalnia planuje wydobycie dwiema ścianami: x101 w pokładzie 416 oraz n114 w pokładzie 408/4. Wybieg tej pierwszej ściany sięga 1700 m, natomiast wybieg drugiej ściany jest krótszy, niewiele ponad 1100 m.

Ściana x101 w pokładzie 416 ma być trudna w wybieraniu. Przypomnijmy, że sam etap rozcinki dał się załodze mocno we znaki. O ile drążenie chodnika podścianowego i wykonanie przecinki ścianowej poszły w miarę gładko, to już drążenie kolejnego, nadścianowego, nastręczyło brygadom wielu problemów. Aby można było wydrążyć cały chodnik, należało zdrenować zroby wybranej ściany x100. Łącznie odpompowano ok. 130 tys. m sześc. wody. Zadanie realizowane zostało 230-metrowym otworem wydrążonym z chodnika podścianowego.

– W okresie pandemii naprawdę wykonaliśmy ogrom pracy, aż wierzyć się nie chce, że zdołaliśmy doprowadzić do końca wiele zadań, w dodatku przy tak dużej absencji. Dziś mogę już powiedzieć, że pandemia nie wpłynęła aż tak bardzo znacząco na nasze wyniki, jak się nam to wydawało jeszcze latem. Jeśli nie zaskoczy nas jej druga fala, to być może uda się utrzymać założone wyniki. Tego wszyscy sobie w Sośnicy życzymy – deklaruje główny inżynier górniczy. Na przykopalnianych zwałach zmagazynowanych jest obecnie ok. 300 tys. t surowca, który na bieżąco jest sprzedawany.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.