Miejsca zdegradowane, pogórnicze, poprzemysłowe będą wykorzystane w rozwoju gospodarki Śląska

Problem zagospodarowania terenów pogórniczych od wielu lat się ślimaczy. Pojawiła się kolejna szansa na przełom w tej sprawie. Powołany zostanie operator rewitalizacji, czyli spółka celowa, która zacznie zarządzać terenami o powierzchni niemal 4000 ha.

- Oprócz obszaru czysto górniczego, jaki mi powierzono w resorcie energii, w moim zakresie obowiązków jest też nadzór nad instytutami naukowo-badawczymi. To jest ważny bufor, aby rozwijać ważną, innowacyjną gałąź gospodarki, co jest szczególnie możliwe na terenach pogórniczych – poinformował Adam Gawęda, wiceminister energii, 19 sierpnia w Katowicach.

Zapowiedział powołanie operatora rewitalizacji, osoby prawnej, która będzie skutecznie przekształcać, albo wskazywać nowe ścieżki rozwoju gospodarczego, szczególnie w tych miejscach, gdzie do takiej dobrej, finalnej rekultywacji do tej pory nie doszło.

- Te miejsca zdegradowane, pogórnicze, poprzemysłowe będą wykorzystane w nowych kierunkach rozwoju gospodarki Śląska. Mocno zaangażowała się w ten projekt także Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna – podkreślił wiceminister.

Poinformował, że wiceprezes KSSE prof. Barbara Piontek przygotowała koncepcję powołania operatora rewitalizacji. Odbyło się już w tej sprawie spotkanie z udziałem ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego. Są przygotowane już konkretne rozwiązania nie tylko organizacyjne, ale także prawne.

- W to wszystko włączy się również SRK oraz inne spółki, które dysponują takimi terenami poprzemysłowymi, które można wykorzystać w nowych kierunkach gospodarczych oraz samorządy. Bez nich trudno mówić o rozwoju regionalnym czy lokalnym - mówił Adam Gawęda.

Portal netTG.pl i Trybuna Górnicza pisały już o tej inicjatywie.

- Istotne jest, aby zacząć już teraz, bo po 30 latach dyskusji o tym, że tereny pogórnicze trzeba rewitalizować, wciąż jesteśmy na etapie przygotowań. Zrobię wszystko, aby ten proces w końcu wystartował – powiedziała prof. Piontek na spotkaniu z mediami w lipcu.

Jeszcze w kwietniu KSSE i Dominik Kolorz, przewodniczący zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność napisali wniosek o powołanie rewitalizatora do premiera Matreusza Morawieckiego. Efektem było m.in. spotkanie 28 czerwca w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju, z udziałem jego szefa Jerzego Kwiecińskiego .

- Chcemy zbudować takie modele biznesowe, które będą sprawne i efektywne – podkreślała prof. Barbara Piontek.

Takich inicjatyw w ostatnich dekadach pojawiało się wiele. Niestety żadna z nich nie doszła do skutku. W Programie dla Śląska zostały zapisane wytyczne dotyczące rewitalizacji i po raz pierwszy w tym procesie została uwzględniona KSSE, jako kluczowy partner.

- Przygotowujemy formułę prawną dla tego rozwiązania. Wydaje się, że najbardziej sprawnym rozwiązaniem będzie powołanie operatora rewitalizacji na zasadzie spółki akcyjnej, która zacznie tymi terenami zarządzać. Istotne jest usprawnienie procesów rewitalizacji na terenach pogórniczych. Pierwszy krok to analiza tych terenów – mówiła prof. Piontek.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.