MFW prognozuje tegoroczny wzrost dla Polski

fot: ARC

Państwo czeka na podatki od obywateli...

fot: ARC

Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył we wtorek (16 kwietnia)  prognozę wzrostu gospodarczego dla Polski w 2013 r. do 1,3 proc. Z zaprezentowanego w Waszyngtonie raportu wynika, że nasza gospodarka ma sobie lepiej radzić w 2014 r., gdy wzrost osiągnie 2,2 proc. PKB.

MFW z 3,5 do 3,3 proc. obniżył też prognozę globalnego wzrostu w 2013 r.; gospodarka strefy euro ma się w tym roku skurczyć o 0,3 proc. W 2014 ma być lepiej - świat ma się rozwijać w tempie 4 proc., a euroland 1,1 proc.

W zeszłym roku, według MFW, Polska rozwijała się w tempie 2 proc. Poprzednia, listopadowa projekcja mówiła, że wzrost PKB w Polsce w 2012 r. wyniesie ok. 2,25 proc., a w 2013 r. ok. 1,75 proc.

Zgodnie z ustawą budżetową w tym roku polska gospodarka będzie rozwijać się w tempie 2,2 proc. PKB. W ubiegłym tygodniu wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk poinformował PAP, że resort skłania się jednak obecnie ku prognozie wzrostu PKB w tym roku na poziomie około 1,5 proc.

Analitycy Funduszu są zdania, że przyczyną tegorocznego spowolnienia w Polsce jest słaba konsumpcja prywatna w naszym kraju, niestabilne zapotrzebowanie na nasz eksport u kluczowych partnerów w Europie oraz dalszy spadek inwestycji ze środków unijnych.

W raporcie "World Economic Outlook" (WEO) podkreślono, że nie tylko Polska, ale także inne wschodzące gospodarki Europy doświadczyły poważnego spowolnienia w 2012 r. Nastąpiło to na skutek kryzysu w strefie euro, ale także zaostrzenia polityk krajowych w największych gospodarkach, w odpowiedzi na nowe ograniczenia zdolności produkcyjnych. Widać jednak oznaki wskazujące na możliwą poprawę m.in. dzięki podnoszącemu się powoli popytowi w Europie Zachodniej.

Również światowa aktywność gospodarcza w krajach rozwiniętych ma się stopniowo zwiększać od drugiej połowy 2013 r., ale droga do ożywienia ma być nadal "wyboista". Fundusz podkreśla, że działania polityczne podjęte w ostatnim półroczu zmniejszyły ryzyko ostrego kryzysu w Europie i Stanach Zjednoczonych, choć perspektywa dla tych dwóch regionów jest różna.

Strefie euro ciążą złe warunki kredytowania i konieczność poprawiania bilansów budżetowych. Z kolei warunki w USA nadal będą wspierać ożywienie. MFW zwrócił uwagę, że konsumpcja prywatna w Stanach Zjednoczonych jest coraz silniejsza, ale wciąż pozostaje na słabym poziomie w eurostrefie.

W tym roku PKB USA ma się zwiększyć o 1,9 proc., a w 2014 r. o 3 proc. W Japonii ma to być odpowiednio 1,6 i 1,4 proc. Gospodarka Niemiec, głównego partnera handlowego Polski, ma się rozwijać w tempie 0,6 proc. w 2013 r. i przyspieszyć do 1,5 proc. w 2014 r.

Mocno rośnie aktywność gospodarcza na rynkach wschodzących i rozwijających się - piszą analitycy Funduszu. Wskazują, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy udało się uniknąć dwóch poważnych zagrożeń - rozpadu strefy euro i gwałtownego ograniczenia wydatków budżetowych w wyniku tzw. klifu fiskalnego w USA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.