MFW chwali Polskę, ale...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Saldo zagranicznych inwestycji bezpośrednich w Polsce było dodatnie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polska ma silne fundamenty i solidną politykę, które pomagają zwiększyć jej odporność na kryzysy, ale 2013 r będzie dla niej i jej partnerów handlowych trudny - wyjaśnia Julie Kozack z MFW piątkową decyzję o zwiększeniu rozmiaru Elastycznej Linii Kredytowej.

Rada Wykonawcza Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) zatwierdziła w piątek wniosek polskich władz o udostępnienie na kolejne dwa lata Elastycznej Linii Kredytowej (Flexible Credit Line - FCL) w wysokości 22 mld SDR, czyli równowartość ok. 33,8 mld dol.

- Nowa dwuletnia linia kredytowa będzie wspierać ogólną strategię makroekonomiczną Polski dostarczając zabezpieczenie przed ryzykiem oraz zwiększając zaufanie rynku - powiedziała Julie Kozack, szefowa misji MFW w Polsce po decyzji Rady Wykonawczej MFW.

FCL przyznawana jest krajom o bardzo stabilnych fundamentach makroekonomicznych i skutecznej polityce gospodarczej. Polska już od 2009 roku miała przyznany dostęp do FCL, wówczas na kwotę 20,43 mld euro. Instrument był następnie odnawiany; ostatni raz w styczniu 2011 roku przy zwiększeniu wysokości kwoty do 30 mld dol.

- Polska pokazała, że bardzo silne fundamenty i solidna polityka pomagają wzmocnić krajowi odporność na kryzysy. Myślę, że to kluczowa lekcja, jaką inne państwa mogą wyciągnąć z doświadczeń Polski" - powiedziała Kozack. - Jeżeli chodzi o wzrost rozmiaru linii kredytowej, to uważamy, że rok 2013 będzie trudny zarówno dla Polski jak i niektórych jej głównych partnerów handlowych. Polska boryka się także z pewnym wycofaniem zewnętrznego finansowania z sektora bankowego. A niestabilne przepływy kapitału mogą stanowić zagrożenie. Z tych względów uważamy, że kraj będzie w dalszym ciągu korzystać z FCL we wnioskowanej kwocie.

Przypomniała, że polska gospodarka, która jako jedyna w UE nie weszła w recesję podczas globalnego kryzysu, ostatnio odnotowuje spowolnienie. Wyjaśniła, że jest to spowodowane zarówno czynnikami zewnętrznymi (kryzys eurolandu) jak i wewnętrznymi. Popyt na polski eksport osłabił się, gdyż większość partnerów handlowych znajduje się w strefie euro a gospodarstwa domowe i biznes mniej konsumują i inwestują, ponieważ niepokój co do sytuacji w Europie utrzymuje się.

Kozack oceniła, że polski budżet na rok 2013 jest "odpowiednio zrównoważony" pomiędzy celami polityki fiskalnej zaciskania pasa i wsparcia słabnącej gospodarki. Uznała też, że Narodowy Bank Polski powinien kontynuować redukcję oprocentowania stóp, po to by wspierać gospodarkę.

Wśród reform koniecznych w celu zapewnienia trwałego wzrostu i zatrudnienia w średniookresowej perspektywie, Kozack wymieniła podniesienie wskaźnika zatrudnienia, poprawę klimatu dla biznesu poprzez redukcję biurokracji oraz niwelowanie barier administracyjnych i inwestycyjnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.