Metan zabił tam 28 górników. Nie przestrzegano przepisów, liczyło się wydobycie

4 maja 1950 roku 29 górników zginęło w wybuchu metanu i pyłu węglowego w  kopalni Jankowice w Rybniku.

fot: jankowice.net

Kopalnia Jankowice, 1950 rok

fot: jankowice.net

4 maja 1950 roku 29 górników zginęło w wybuchu metanu i pyłu węglowego w  kopalni Jankowice w Rybniku.

Budowę kopalni rozpoczęto w latach 1913–1915 na obszarze górniczym należącym do książąt Donnersmarck. W 1916 roku nastąpiło przekazanie kopalni do eksploatacji i rozpoczęcie wydobycia węgla kamiennego. Kopalnia do 1922 roku i w latach okupacji nosiła nazwę Blücher-Schächte, a po wojnie od 1945 r. - Jankowice.

Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego na podstawie dekretu PKWN z 31 sierpnia 1944 utworzyło w kopalni obóz pracy nr 44 podlegający Centralnemu Zarządowi Przemysłu Węglowego. W 1950 roku, kiedy doszło do tragicznego wypadku, kopalnia zatrudniała 2612 pracowników i wydobywała średnio 1945 t/dobę. 

4 maja 1950 roku o godz. 16.00 wydarzyła się katastrofa, największa w dziejach naszej kopalni, w której zginęło 31 górników (28 na miejscu, pozostali od obrażeń). 

Jak do tego doszło? Podczas robót strzałowych na poziomie 250 m doszło do wybuchu metanu. Po nim nastąpiła eksplozja pyłu węglowego. 

Powodem był błąd człowieka. W kopalni bito socjalistyczne rekordy wydobycia. Kiedy rodziny ofiar zaczęły o tym głośno mówić, były zastraszane przez służby bezpieczeństwa. 

Prokuratura o sprawstwo wypadku oskarżyła dyrektora kopalni inż. Ferdynanda lwanka, kierownika działu robót górniczych Henryka Zorychtę, nadsztygara Ferdynanda Wolnego, sztygara oddziałowego Józefa Dziwokę, technika strzelniczego Ernesta Bulandę, nadgórnika Alojzego Adamczyka, zawiadowcę kopalni inż. Jerzego Kucharczyka i nadgórnika Konstantego Buchalika. proces toczył się w Katowicach.
Potwierdzono łamanie przepisów BHP, a nawet zmuszanie załogi do niestosowania się do przepisów. 

Dyrektor kopalni oraz kierownik robót górniczych skazani zostali na 10 lat więzienia, pozostali usłyszeli wyroki od 3 do 8 lat więzienia. Trzy osoby zostały uniewinnione.

Po tym wypadku uchwałą Prezydium Rządu z 24 marca 1951 roku powołano Instytut Ochrony Pracy w Górnictwie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel wraca do łask. Polacy chcą się nim ogrzewać

Sprzedaż kotłów na węgiel wzrosła w drugim kwartale 2026 r. o 15-20 proc. – szacuje Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG). Branża wskazuje, że wpływ miały na to m.in. ceny pelletu, a węgiel jest obecnie łatwiej dostępny i tańszy.

W Górniczej o JSW, wynikach kopalń i sporach o tym, kto likwidował górnictwo

Czy JSW musi naprawdę pożegnać się z tematem zwrotu składki solidarnościowej? Które kopalnie fedrują najwięcej? I dlaczego górnicy z Bogdanki są rozczarowani? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 21 sierpnia. 

Górnicza spółka szuka wiceprezesa. Są obostrzenia

KGHM szuka wiceprezesa do spraw korporacyjnych. Ogłoszenie ukazało się 19 sierpnia.

1000 przejazdów na dobę i gigantyczne prędkości. Tak pracuje szyb Ludwik w KWK Pniówek

Prawie kilometr w pionie w zaledwie minutę i 50 sekund. W takim zawrotnym tempie urobek z podziemnych wyrobisk kopalni Pniówek w Pawłowicach trafia na powierzchnię. Kluczową rolę w tym procesie odgrywa szyb Ludwik, w którym cztery naczynia wyciągowe – tzw. skipy – pracują w ruchu ciągłym przez całą dobę.