Markowski: Węgla do celów grzewczych jest za mało

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jerzy Markowski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Na 33 mln węgla produkowanego w Polsce do celów energetycznych powinno być ok. 8 mln ton węgla do celów grzewczych dla ludzi; jest ok. 2-3 mln ton - ocenił w piątek b. wiceminister gospodarki Jerzy Markowski. Zaapelował też o decyzje ws. inwestycji w źródła energii.

W piątkowej rozmowie na antenie Radia Katowice Markowski został m.in. zapytany, czy mieszkańcy Śląska mają prawo obawiać się o źródła ciepła zimą. Odpowiedział, że sprawa nie dotyczy Śląska, ale całej Polski.

- W tej chwili (krajowa) wielkość wydobycia węgla kamiennego dla celów energetycznych to już jest tylko 33 mln ton. To teoretycznie powinno mieć zbyt w energetyce, ale w tych 33 mln ton węgla powinno być ok. 8 mln ton węgla grubego - użytecznego do celów grzewczych dla ludzi - wyjaśniał.

- Tego węgla tam tyle nie ma. Będzie go nie więcej, jak 2-3 mln ton. Czyli znowu kolejki przed kopalniami, jakieś dziwaczne ratowanie się węglem z importu, który pewnie też nie będzie miał tego węgla grubego; po drugie on będzie miał zupełnie nieskontrolowaną jakość, co spowoduje, że znowu będzie zalegał tak, jak do dzisiaj zalega w portach ten węgiel sprowadzony dwa lata temu, z którym nie wiadomo co zrobić - zobrazował.

Ocenił jednocześnie, że resort klimatu wprowadza coraz to nowe bariery dla polskiego węgla.

- Ta bariera m.in. popiołu i zasiarczenia dla węgla do celów grzewczych generalnie dyskwalifikuje każdy węgiel znajdujący się w polskich zasobach geologicznych. W Polsce takiego węgla po prostu nie ma - stwierdził b. wiceminister gospodarki.

Na pytanie, czy w Polsce w tej chwili wiadomo, czym palić odpowiedział, że nie. Jednocześnie ocenił, że kierownictwo resortu klimatu przyjęło zasadę w realizowanej doktrynie polityki energetycznej: - Trzeba najpierw zlikwidować to, co się ma. Wyraził ubolewanie, że konstruując rząd, nie skonstruowano organu centralnego państwa, który będzie odpowiadał za politykę energetyczną kraju.

Jak mówił Markowski, wydaje się, że powinien za to odpowiadać minister przemysłu, mający siedzibę w Katowicach. - Wszyscy mówią, że tam na Śląsku sobie z tym poradzicie. No, nie poradzimy sobie, bo nie mamy żadnych kompetencji formalnych. Politykę energetyczną państwa generalnie kreuje minister klimatu, a stosunek ma do tego taki, jaki ma, czyli najpierw zlikwidować, a potem ewentualnie coś powstanie - powtórzył.

- Co będzie w międzyczasie? Pytając w imieniu całej Polski, która korzysta z węgla - nic nie zostaje. Bo nie mamy jeszcze energetyki jądrowej, energetyka odnawialna to jest 25 proc. mocy zainstalowanej, do tego za dwa lata wypadnie nam połowa energetyki węgla brunatnego. I ci ludzie zdają się być zupełnie obojętni wobec liczb - ocenił.

Podkreślił, że dokumenty obrazujące te zagrożenia publikują oficjalne agencje rządowe, jak Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

- Te dokumenty już dzisiaj prognozują deficyt mocy, deficyt energii elektrycznej. No jak można w państwie cywilizowanym zakładać, że godzimy się, że nie będzie czegoś, od czego zależy nasz poziom cywilizacyjny? - zapytał.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Energetyczna spółka ogłosiła przetarg na 22 magazyny energii

PGE Energia Odnawialna ogłosiła postępowanie przetargowe na wybór generalnego wykonawcy dla 22 rozproszonych magazynów energii o łącznej mocy 111 MW i pojemności 260 MWh - poinformowała spółka w komunikacie prasowym.

1765888186 g63vfrlwiaahkta

CPK wypłacił zaliczki odszkodowań właścicielom ponad 500 działek przejętych pod inwestycję Port Polska

Do października br. spółka CPK wypłaciła zaliczki na poczet odszkodowań za 547 działek objętych wywłaszczeniem pod budowę lotniska i zachodniego węzła komunikacyjnego w ramach inwestycji Port Polska - poinformowała spółka Centralny Port Komunikacyjny.

Pracująca dla kopalń spółka przewiozła o blisko 1,5 mln ton towarów więcej

Grupa PKP Cargo w pierwszym półroczu 2026 r. przewiozła o blisko 1,5 mln ton towarów więcej niż w pierwszym półroczu 2025 r. - poinformowała w środę p.o prezesa PKP Cargo Monika Starecka.

W czwartek benzyna tańsza niż w środę, olej napędowy podrożeje. Sprawdź ceny

W czwartek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,63 zł, benzyny 98 - 7,37 zł, a diesla 8,02 - wynika z opublikowanego w środę obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że benzyna będzie tańsza niż w środę, a olej napędowy podrożeje.