Markowski o ratowaniu JSW z kryzysu: Górnikom nie wolno niczego zabierać

fot: Maciej Dorosiński

Jerzy Markowski

fot: Maciej Dorosiński

Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki i ekspert górniczy, nie ma wątpliwości: za dzisiejsze problemy JSW odpowiada polityczna chęć kupienia „świętego spokoju” i uleganie każdemu żądaniu związkowców przez poprzednie zarządy spółki.  

Zdaniem Markowskiego, paradoksalnie, źródło kłopotów JSW tkwi w jej niedawnym bogactwie.

- Okres doskonałej koniunktury cenowej, który rozpoczął się wraz z wybuchem wojny na Ukrainie, spowodował ogromny przypływ gotówki. Szybkie i duże pieniądze – przy zachowaniu tego samego wolumenu wydobycia – poprawiły wynik finansowy spółki do tego stopnia, że wszystkim wydawało się, iż stać ich na wszystko. Co gorsza, w JSW uwierzono, że tak wysokie zyski będą trwały wiecznie. W konsekwencji pojawiły się liczne roszczenia ze strony związków zawodowych. Trafiły one na podatny grunt w postaci spolegliwości ówczesnych zarządów, które były dodatkowo stymulowane politycznie. Podstawowym zadaniem postawionym przed decydentami był „święty spokój” – nakazywano spełniać żądania płacowe, byle tylko uniknąć awantur i protestów. Najlepszym dowodem na tę tezę jest fakt, że kluczowe, najbardziej kosztowne decyzje płacowe zapadały nawet na pół roku przed wyborami parlamentarnymi, co jasno wskazuje na podłoże polityczne tych działań - wyjaśnia były wiceminister gospodarki.

Jak dodaje, nie ma pretensji do związkowców o to, że "czegoś się domagali". - Taka jest ich rola i natura. Mam natomiast ogromne pretensje do ówczesnego zarządu, który bezkrytycznie przyjmował te żądania. Krytycznie oceniam również polityków, w tym ówczesne kierownictwo Ministerstwa Aktywów Państwowych, którzy dawali na to przyzwolenie. To, co się stało, jest już przeszłością. Szukanie winnych nie ma już większego znaczenia. Z grona winowajców dzisiejszej sytuacji należy jednak zdecydowanie wykluczyć obecny zarząd. Osoby, które obecnie kierują spółką, są w zasadzie Bogu ducha winne.

Sytuacja JSW. Można negocjować terminy płatności, ale nie wolno odbierać przyznanych świadczeń

Jaka jest recepta Jerzego Markowskiego na uzdrowienie sytuacji w spółce? Przede wszystkim dalsza restrukturyzacja techniczna kopalń, którą były wiceminister ocenia bardzo wysoko. Jako przykłady wymienia m.in. pogłębianie szybu w KWK Pniówek, stworzenie połączenia wentylacyjnego ruchu Szczygłowice z KWK Budryk, czy stworzenie nowego poziom 1290 na Budryku

- Wszystkie te ruchy idą w dobrym kierunku, choć ich pełny efekt zobaczymy dopiero za kilka lat. To jest swoista lokata na przyszłość. Kluczowe jest teraz przetrwanie do momentu, w którym spółka zacznie czerpać korzyści z przeprowadzonej modernizacji technicznej. Optymizmu może dodać założenie, że ceny węgla koksowego nie spadną już niżej – obecnie znajdują się one na poziomie niemal minimalnym, zbliżonym do tych sprzed wojny na Ukrainie - podkreśla Jerze Markowski

I dodaje: Fundamentem strategii JSW musi być jednak jedna zasada: górnikom nie wolno niczego zabierać. Można negocjować terminy płatności, odraczać je lub przesuwać w czasie, ale nie wolno odbierać przyznanych świadczeń. To jest główne credo, którego należy się trzymać, aby utrzymać stabilność w spółce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.

Domański: Nie ma miejsca na zwiększanie wydatków publicznych w 2027 r.

Polska nie ma możliwości zwiększenia wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami - poinformował minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Bloombergiem.

JSW pokazała wyniki za pierwsze półrocze 2026 roku. Ma ponad miliard złotych straty

Grupa Kapitałowa JSW zakończyła pierwsze półrocze 2026 roku stratą netto w wysokości 1,04 mld zł, niespełna o połowę niższą niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W drugim kwartale wynik netto Grupy był ujemny i wyniósł 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty odnotowanej w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku. Mimo straty wyniki pierwszego półrocza pokazują pierwsze efekty działań restrukturyzacyjnych ukierunkowanych na stabilizację sytuacji finansowej oraz trwałą poprawę efektywności działalności Grupy JSW.