Markowski: Kupowałem akcje JSW po 136 zł, dziś kosztują 24 zł i cała rodzina się ze mnie śmieje

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jerzy Markowski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

- Nie podzielam poglądu, że Jastrzębska Spółka Węglowa zbankrutuje - mówi na łamach Dziennika Zachodniego (15 maja) były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski, oceniając aktualną sytuację górniczej spółki. Jego zdaniem problemem jest niższe wydobycie węgla, a także niższe ceny surowców na rynkach.

Zarząd JSW sięga po środki odłożone na "czarną godzinę", czyli do funduszu stabilizacyjnego, gdzie w czasach koniunktury odłożono ponad 5 mld zł. W kwietniu to było 400 mln zł, w maju po 300 mln zł, a od 2024 roku to już ponad 4 mld zł.

- Trochę się znam na tym górnictwie, aczkolwiek ostatnio miałem wątpliwości, bo kupowałem akcje JSW kiedy kosztowały 136 zł, dziś kosztują 24 złotych i cała rodzina się śmieje z tego - powiedział Jerzy Markowski w "Protokole rozbieżności" na antenie TVP3 Katowice.

 

DZ przypomina, że aby podratować finanse JSW, złożyła wniosek do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o zwrot składki solidarnościowej - 1,6 mld zł. Górniczy gigant był  jedynym polskim podmiotem, który zapłacił ten podatek na rzecz Skarbu Państwa i to jednocześnie pierwszy przypadek w historii, kiedy kogoś ukarano za to, że miał zysk.

Czy pieniądze wrócą do spółki? - Powinny być do zwrotu, aczkolwiek nie wierzę w to, że budżet państwa to odda - podsumował Markowski w rozmowie z DZ.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.