Markowski: Będzie olbrzymi atak społeczny

fot: Maciej Dorosiński

- GIPHwyliczyła ile podatków płaci górnictwo, a prezes PGG Tomasz Rogala pokazywał wielokrotnie jaka to jest skala. To są właśnie pieniądze, które mogą pozostać w branży - uważa Jerzy Markowski

fot: Maciej Dorosiński

- Model niemiecki to model łagodny, ewolucyjny i bez napięć społecznych. I - co najważniejsze - jest on czytelny dla ludzi – ocenia Jerzy Markowski. Były wiceminister gospodarki negatywnie ocenia jednak możliwość długoletniego subwencjonowanie górnictwa, które prowadzili Niemcy.

Podczas rozmów z delegacją rządową górniczy związkowcy uzgodnili, że Polska przyjmie niemiecki, długofalowy model transformacji górnictwa. Na razie nie uzgodniono, czy odejście od węgla nastąpi w 2050 r., jak chce strona rządowa, czy dekadę później, jak proponują związkowcy.

- Model niemiecki był oparty na dwóch podstawowych ustaleniach. Po pierwsze, był oparty na jednoznacznym terminie zakończenie wydobycia, które ustalono na koniec 2018 r. Drugi pewnik w modelu niemieckim był taki, że cały czas, aż do ostatniego roku, górnictwo niemieckie było bardzo mocno subsydiowane przez budżet państwa. W ostatnim roku funkcjonowania górnictwa, kiedy była już tylko jedna kopalnia Prosper-Haniel w Bottrop, górnictwo dostawało jeszcze 3,5 mld euro rocznie – przypomina Markowski.

- Ten model bardzo mi się podoba – to jest model łagodny, ewolucyjny i bez napięć społecznych. I co najważniejsze - jest on czytelny dla ludzi. Natomiast moje wątpliwości budzi kwestia gwarancji subwencji państwa. W Polsce nie decydowałbym się na takie rozwiązanie, poza subwencją dla likwidacji kopalń. Można dawać pieniądze, żeby przeżyć albo żeby zamknąć zakład. Wolałbym, aby u nas nie dopłacano górnictwu za „przeżycie”, bo atak społeczny w Polsce będzie tak olbrzymi, że ani związkowcy i górnicy, ani rządzący tego nie wytrzymają – ocenia b. wiceminister gospodarki. - Poza tym, moim zdaniem, górnictwo niemieckie zniszczyło się  poprzez dotacje z budżetu państwa. Ta dotacja ich zdemoralizowała. W latach 90. wydobycie tony węgla w Niemczech kosztowało pięć razy drożej niż u nas. To było efektem tego, że w tamtych czasach w niemieckich kopalniach nikt specjalnie nie liczył pieniądzy, bo górnictwo je miało z państwowych subwencji.

Markowski zwraca również uwagę, że data graniczna w tym wypadku nie powinna być specjalnie tematem sporu.

- Z modelu niemieckiego powinniśmy wyciągnąć dwie rzeczy- ewolucyjność i perspektywę. To jest krok w dobrym kierunku, który politycznie zmierza do pokazania, że obie strony coś uzgodniły, załatwiły i mają podstawy do tego, żeby przestać się kłócić. Natomiast o datę bym się w ogóle nie kłócił. Czy to będzie rok 2050 czy 2060, to jest tak odległa perspektywa, że można się spokojnie zgodzić na każdą datę, bo i tak życie to zweryfikuje. Tak naprawdę ta data nie powinna wynikać z tego, czego oczekuje górnictwo, tylko z realnej możliwości odtworzenia substytutu energetycznego dla węgla w Polsce – dodaje Markowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Upały ugotowały atom we Francji. Przed blackoutem ratuje ją węgiel i gaz

Choć u nas za oknem temperatura znośna, to fala upałów od 2 tygodni przetacza się przez Europę zachodnią i po raz kolejny obnaża słabość systemu energetycznego. Największy problem jest we Francji. Z powodu zbyt ciepłej wody w rzekach operator EDF musiał ograniczyć lub zatrzymać pracę 12 reaktorów jądrowych! To 1/4 francuskiego atomu. Czy w sierpniu nie dojdzie do blackoutów? Póki co uruchomiono elektrownie gazowe i węglowe.

Nowe uprawnienia PIP. Jak uniknąć kary?

Sprawdź umowy, by uniknąć kary. Apel RIG w Katowicach

Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach apeluje do przedsiębiorców o przegląd umów zawieranych z pracownikami. Ma to związek z nowymi uprawnieniami Państwowej Inspekcji Pracy.

Kolejowa przerwa na Górnym Śląsku. Kluczowa linia S1 zmienia trasę

W poniedziałek, 13 lipca 2026 r., o godz. 20.00 ustanie ruch pociągów na szlaku Ruda Chebzie – Zabrze. Przerwa potrwa do 30 lipca, a jej powodem jest budowa wiaduktu kolejowego na przyszłą trasą N-S w Rudzie Śląskiej. Oznacza to spore zmiany dla pasażerów Kolei Śląskich.

Reżyseria i psychologia - to najbardziej oblegane kierunki studiów w Śląskiem

11 lipca zakończyła się rejestracja kandydatów na studia stacjonarne pierwszego stopnia i jednolite magisterskie na Uniwersytecie Śląskim. Najwięcej chętnych było na reżyserię, psychologię i realizację obrazu filmowego. Na tej uczelni nauki ścisłe są w zdecydowanym odwrocie. czy słusznie?