Makoszowy płacą za błędne decyzje poprzedniej władzy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Dzieci mają mieć szansę spełnienia marzeń i ambicji ich nieżyjących ojców, aby zdobyły wykształcenie, nie musiały pracować tak ciężko, jak ich ojcowie. Chcemy też pomagać matkom tych dzieci, które są bohaterkami górniczych tragedii. Nie potrafią narzekać. Walczą, dając dzieciom zdwojoną dawkę rodzicielskiego uczucia! - mówi Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki i założyciel Fundacji Rodzin górniczych

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Problem kopalni Makoszowy polega na tym, że przez poprzednią ekipę rządzącą została włączona do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Tam przynosi straty ze względu na to, że nie posiada swojego rynku zbytu na węgiel. Te straty powodują, że czerpie dotacje z budżetu państw, które podnoszą ceny węgla - wyjaśnia w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl b. wiceminister gospodarki Jerzy Markowski.

Ekspert przyznaje, że nikt nie chce inwestować w polskie kopalnie.

- Nam się wydaje, że my mamy jakieś nadzwyczajne skarby, a prawda jest taka, że żaden inwestor nic chce kupować czynnych zakładów. Nie chce kupować kopalń z zaszłościami, ze starymi rozwiązaniami technologicznymi, ze związkami zawodowymi. Dla potencjalnego inwestora to wszystko stanowi balast. Dziwie się natomiast, jeśli chodzi o kopalnię Makoszowy, bo jest ona po głębokiej restrukturyzacji. Ponadto ma bardzo rozsądną i cierpliwą załogę, odpowiedzialne związki zawodowe, doskonałego dyrektora i bogate złoże, które gwarantuje funkcjonowanie na ok. 50 lat. Niestety, Makoszowy płacą za błędne decyzje poprzedniej władzy - przyznaje Markowski i stwierdza, że błędem popełnionym przed laty było połączenie Makoszów z Sośnicą.

- Obu kopalniom to zaszkodziło. Natomiast jeśli chodzi o włączenie kopalni Makoszowy do SRK, to wyszła tutaj na wierzch pewna chytrość polityczna. Wydawało się bowiem, że jak przeniesie się ten zakład do SRK, to ta kopalnia natychmiast zyska inwestora i nie będzie musiała korzystać z jakiejkolwiek pomocy publicznej. Po kilkunastu miesiącach okazało się, że inwestora nie ma, a kopalnia w SRK, które jest hospicjum polskiego górnictwa, tylko drożeje - wyjaśnia b. wiceminister gospodarki, który diagnozuje kondycje zabrzańskiego zakładu.

- Strata w Makoszowach wynosi ok. 300 zł na tonie, ale ona nie wynika z wysokich kosztów produkcji tylko z kosztów stałych, które musi ponosić kopalnia o takiej infrastrukturze w sytuacji, gdy nie ma prawie żadnych przychodów. Oni wszystko co wydobywają, a wydobywają niewiele ze względu na brak zbytu (ok. 1500 t na dobę), ładują na zwały. Ta kopalnia ma jedną ścianę w pokładzie 405. Gdyby ta ściana produkowała 5 tys. t na dobę, bo tyle może produkować, to do tej kopalni nie trzeba by dokładać ani złotówki. Tym bardziej, że jest to węgiel 34.2 czyli taki na pograniczu energetycznego i koksowego. To bardzo dobry węgiel o niskim stopniu zanieczyszczenia. Jest użyteczny zarówno dla energetyki, jak i dla mieszanek koksowniczych - wyjaśnia Markowski, który zapewnia, że podjąłby się ratowania Makoszów.

- Poprzednia władza zniszczyła perspektywy tego zakładu. Gdyby ktoś pozwolił mi tę kopalnię uratować, to zrobiłbym to w przeciągu pół roku - oznajmia ekspert.

Trzeba jednak pamiętać, że kopalnia ta wykorzystała już w tym roku 101 mln zł dotacji z kwoty rocznej subwencji wynoszącej 157 mln zł. W 2015 r. było to 61 mln zł. I te pieniądze musiałby inwestor zwrócić do budżetu, gdyż inaczej byłaby to niedozowolna pomoc publiczna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.