Liczy się przede wszystkim dobra płaca i stabilność zatrudnienia. Doradztwo i poradnictwo zawodowe jest im niepotrzebne

1512279761 11 marcelarc k5 m

fot: ARC kopalnia Marcel

Mimo skomplikowanych warunków geologiczno-górniczych pracownicy Oddziału G-1 ruchu Marcel osiągali w ostatnich tygodniach dobre postępy dobowe

fot: ARC kopalnia Marcel

 

Transformacja śląskiej gospodarki, odchodzenie od węgla spowoduje zmiany oraz konieczność wsparcia dla górników, którzy zostaną najsilniej i bezpośrednio dotknięci jej skutkami. Dobra wiadomość jest taka, że wśród pracowników górnictwa węgla kamiennego dominują osoby z wykształceniem średnim i udział ten jest wyższy niż wśród pracowników przemysłu w Polsce. Wysokość płacy i stabilność zatrudnienia – to będzie się liczyć dla tych, którzy będą odchodzić z kopalń.

Takie wnioski płyną z przygotowanego przez Instytut Badań Strukturalnych raportu pt. „Województwo śląskie w punkcie zwrotnym transformacji”. Joanna Mazurkiewicz i Jan Frankowski z IBS, autorzy raportu, wyliczają, że na stanowiskach robotniczych, zarówno pod ziemią, jak i na powierzchni, większość pracowników ma wykształcenie zawodowe i średnie, przy czym wśród pracowników dołowych dominują osoby z wykształceniem średnim. Dodatkowo, wśród kadry inżynieryjno-technicznej na stanowiskach dołowych udział osób z wykształceniem wyższym jest większy niż na powierzchni. 

Odpowiednie kwalifikacje
– Posiadanie odpowiednich kwalifikacji górniczych jest jednym z warunków awansu zawodowego oraz podstawowym wymogiem dla uzyskania dostępu do przywilejów i uprawnień górniczych – podkreślają Joanna Mazurkiewicz i Jan Frankowski.

To dlatego wśród pracowników kopalń przeważają osoby o górniczym i innym technicznym profilu wykształcenia. Wśród mających wykształcenie górnicze zdecydowana większość (85 proc.) zatrudniona jest pod ziemią. Na powierzchni na stanowiskach robotniczych oraz wśród kadry inżynieryjno-technicznej takie wykształcenie ma co czwarta osoba.

Od 2015 r., czyli od wystąpienia kryzysu w branży, liczba uzyskujących kwalifikacje związane z pracą w górnictwie wyraźnie maleje. W zdecydowanej większości uzyskują je absolwenci kursów zawodowych. To wynik popytu zgłaszanego przez pracowników chcących uzupełnić wykształcenie w zawodzie. 

Inne ścieżki kariery
IBS wylicza, że absolwenci szkół branżowych i techników wybierają przeważnie inne ścieżki kariery niż zatrudnienie bezpośrednio w górnictwie. W roku szkolnym 2019/2020 w klasach górniczych szkół branżowych w całym województwie uczyło się 97 uczniów, a w technikach 272 uczniów.

Zdaniem Joanny Mazurkiewicz i Jana Frankowskiego sytuacja ta sprzyja transformacji górnictwa, oznacza bowiem ograniczenie napływu młodych pracowników.

– Wymaga jednak monitoringu w celu utrzymania ciągłości pracy (co może być konieczne w związku z przeniesieniami pracowników między stanowiskami lub zakładami górniczymi). Pozwoli to w okresie przejściowym uzupełniać ewentualne luki kompetencyjne w zakładach górniczych i ułatwiać znalezienie alternatywnego zatrudnienia w kolejnych fazach transformacji – podkreślają autorzy raportu.

Badania przeprowadzone w II kwartale 2019 r. na grupie 305 górników zatrudnionych w Polskiej Grupie Górniczej wskazały, że większość ankietowanych oceniała swoje kwalifikacje zawodowe jako umożliwiające zdobycie innej pracy w górnictwie lub w przedsiębiorstwie niezwiązanym bezpośrednio z wydobyciem i przeróbką węgla. Co czwarty badany uważał, że jego kwalifikacje umożliwiają zdobycie nowej pracy poza górnictwem. Co trzeci, że raczej nie powinien mieć z tym problemu. Negatywnie swoje szanse oceniało 9 proc. górników. 

Oceniali swoje szanse
IBS podkreśla, że najwyżej swoje kwalifikacje oceniały osoby w wieku 40 lat. Niemal co trzeci zdecydowanie pozytywnie oceniał swoje kwalifikacje zawodowe w kontekście zmieniającego się rynku pracy. Kolejne 40 proc. ankietowanych – raczej pozytywnie.

– Najniżej swoje kwalifikacje zawodowe oceniały osoby mające powyżej 50 lat. Około 29 proc. z nich twierdzi, że raczej nie ma szans na znalezienie pracy poza górnictwem węgla kamiennego, zaś nieco ponad 14 proc. było tego pewne – czytamy w raporcie.

Jaką pracę poza kopalnią wybrałby górnik?

– Wynagrodzenie miało największe znaczenie dla ankietowanych z wyższym wykształceniem oraz osób o najkrótszym (6-10 lat) i najdłuższym stażu pracy (powyżej 16 lat), natomiast stabilność zatrudnienia była najistotniejsza dla osób, które ukończyły szkoły lub klasy o profilu górniczym oraz pracujących w górnictwie od 11 do 15 lat. Co istotne, poziom wykształcenia determinował też skłonność do akceptacji niewielkiej obniżki wynagrodzenia w nowym miejscu pracy. Osoby z wyższym wykształceniem były bardziej skłonne zaakceptować niższą pensję niż osoby z wykształceniem zawodowym lub osoby o długim stażu pracy w górnictwie (powyżej 16 lat) – wylicza IBS.

Co ważne, dla ankietowanych odległość i konieczność dłuższych dojazdów do pracy przy założeniu, że pozostałe warunki zatrudnienia (m.in. wynagrodzenie, zabezpieczenie socjalne itp.) się nie zmienią – nie miały większego znaczenia.

Z raportu wynika, że górnicy nie chcą takiej pomocy przy zmianie pracy jak usługi doradcze i poradnictwo zawodowe. Oczekują za to wsparcia w uzupełnieniu kwalifikacji, tak organizacyjnego, jak i finansowego. Chcą też dodatkowych płatnych urlopów na zmianę kwalifikacji lub szukanie nowej pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.