Liczba zachorowań maleje w kopalniach, wzrasta u zatrudnionych w firmach usługowych

fot: ARC

Celem audytu nie jest łapanie kogokolwiek na gorącym uczynku. Audytorzy nie wymierzyli nikomu kary...

fot: ARC

Przypadków chorób zawodowych w górnictwie z roku na rok ubywa, ale nadal to jest ogromny problem. Największy z nich to pylica płuc, która ujawnia się czasem także u emerytów i rencistów. Drugie miejsce zajmuje trwały ubytek słuchu, kolejne zespół wibracyjny i przewlekłe zapalenie oskrzeli.

Pylica płuc to choroba układu oddechowego, należąca do grupy chorób zawodowych, do której dochodzi wskutek przewlekłego wdychania pyłów. Początkowo przebiega bezobjawowo, a z czasem dochodzi do uciążliwego kaszlu, duszności podczas wysiłku, a także stanów zapalnych oskrzeli. W ciągu ostatnich lat w Polsce rozpoznaje się do 1000 nowych przypadków pylic. Szacuje się, iż żyje w Polsce ok. 15 tys. chorych na pylicę. W większości są to mężczyźni powyżej 40. roku życia.

Według danych Instytutu Medycyny Pracy - Państwowego Instytutu Badawczego, w latach 2014-2018 w całym górnictwie stwierdzono łącznie 1855 przypadków chorób zawodowych, z czego największy udział miała pylica płuc - 1607 przypadków (86,6 proc.). Porównanie z latami 2013-2017 pokazuje znaczący spadek chorób zawodowych o 466 przypadków, w tym spadek liczby pylic o 193. W ubiegłym roku było 215 takich zachorowań.

„W 2018 r. odnotowujemy spadek liczby chorób zawodowych w górnictwie w porównaniu z 2017 r. o 34 przypadki oraz spadek ilości pylic płuc o 36. Niestety wzrost zachorowalności na pylicę płuc obserwujemy w działalności usługowej wspomagającej górnictwo i wydobywanie, gdzie w 2018 r. stwierdzono aż 51 przypadków pylic płuc, jest to wzrost o 13 przypadków w porównaniu z 2017 r.” - czytamy w przygotowanym przez Wyższy Urząd Górniczy raporcie pt. „Ocena stanu bezpieczeństwa pracy, ratownictwa górniczego oraz bezpieczeństwa powszechnego w związku z działalnością górniczo-geologiczną w 2018 r.”.

WUG prowadzi własną statystykę zachorowalności na pylicę płuc w czynnych kopalniach węgla kamiennego w rozbiciu na pracowników czynnych zawodowo i emerytów, rencistów. Dane pozyskuje z kopalń oraz ze Spółki Restrukturyzacji Kopalń. W latach 2014-2018 widoczny jest trend spadkowy w ilości pylic płuc zarówno u czynnych zawodowo, jak i byłych pracowników. U tych pierwszych liczba zachorowań zmniejszyła się o 24 przypadki w r. 2014 do rekordowo niskiej liczby czterech przypadków pylicy w r. 2018. Problem pylicy występuje także w kopalniach węgla brunatnego.

Nowe zachorowania w roku 2018 w górnictwie węgla wystąpiły u pracowników nieistniejących już kopalń: Julian, Rozbark, Czeczott, Rymer, Wawel, Brzeziny, Andaluzja, 1 Maja, Polska. Pylice płuc stwierdzane u byłych pracowników tych kopalń nie są zapisywane na konto funkcjonujących zakładów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.