Lektury: o kopalniach Hochbergów

1539435739 hochber kuzio podrucki ksiaz walbrzych pl

fot: ARC/ ksiaz.walbrzych.pl

Herb rodu Hochbergów zdobiący okładkę książki pt. "Hoberg, Hohberg, Hochberg. Trzy nazwiska - jeden ród" dra Kuzio-Podruckiego.

fot: ARC/ ksiaz.walbrzych.pl

Hochbergowie, kojarzeni na ogół z zamkiem Książ w Wałbrzychu i z Pszczyną, byli właścicielami wielu kopalń na Dolnym i Górnym Śląsku. Można się o nich więcej dowiedzieć z wydanej niedawno książki "Hoberg, Hohberg, Hochberg. Trzy nazwiska - jeden ród".

Jej autorem jest historyk, badacz dziejów śląskiej szlachty, dr Arkadiusz Kuzio-Podrucki. Z pozycji można się dowiedzieć m.in., że to hrabia Jan Henryk VI wpadł na pomysł, aby zbudować kanał łączący Świebodzice z Malczycami.

Autor przytacza zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki działania Hochbergów. Pisząc o Janie Henryku X wskazuje, że jego zasługą były osiedla robotnicze budowane dla górników w Murckach - obecnie dzielnicy Katowic. Jednocześnie nie ukrywa faktu, że pogoń za zyskiem spowodowała, iż w 1848 r. oraz w 1853 r. wybuchły bunty górników w należących do niego kopalniach.

Sporo działo się w posiadłościach Hochbergów na Górnym Śląsku po tym, jak w 1855 r. przejął je Jan Henryk XI. Można wymienić, że kontynuował on przebudowę kopalni „Emanuelssegen”. Za jego czasów linia kolejowa prowadząca z Rybnika do Mikołowa przedłużona została do dzisiejszej stacji Katowice-Ligota. 

Autor przybliża też to, co zdarzyło się na początku XX wieku, gdy w 1907 r. pieczę na majątkiem przejął Jan Henryk XV. W tym samym roku przeniesiona została z Mikołowa do Katowic dyrekcja kopalń księcia pszczyńskiego. Równocześnie podjęte zostały działania w celu rozwoju przemysłu górniczego na ziemi wałbrzyskiej.

Z książki można dowiedzieć się mało znanych ciekawostek. Choćby takiej, dlaczego jedna z kopalń w Świętochłowicach, otrzymała nazwę „Güttmannsdorf ”. Jest to wszak niemiecka nazwa obecnej wsi Dobrocin, położonej tuż obok Dzierżoniowa u podnóża Gór Sowich.

Pisząc monografię rodu Hochbergów, autor wykorzystał polskie zasoby biblioteczne, dokumenty Archiwum Państwowego we Wrocławiu, literaturę i opracowania polskie, czeskie czy niemieckie. W książce znajdziemy informacje, jakich dotąd nigdzie nie przedstawiano.

Książkę w nakładzie trzystu egzemplarzy wydała w 2018 r. Fundacja Księżnej Daisy von Pless, a dostępna jest m.in. w sklepiku internetowym zamku Książ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.