Lasem w szkodliwą emisję

fot: Krystian Krawczyk

Leśne gospodarstwa węglowe, jako pomysł rozliczania w Europejskim Systemie Handlu Emisjami (ETS), to pomysł Lasów Państwowych. Docelowo mogą one wychwycić nawet 20 proc. emisji dwutlenku węgla wskazanych w zobowiązaniach Polski

fot: Krystian Krawczyk

Polską propozycją na COP24 w sprawie realizacji porozumienia paryskiego pozostaje zmniejszanie koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze poprzez pochłanianie go przez lasy i glebę. Taką deklarację złożył Henryk Kowalczyk, minister środowiska. O co chodzi?

Leśne gospodarstwa węglowe, jako pomysł rozliczania w Europejskim Systemie Handlu Emisjami (ETS), to pomysł Lasów Państwowych. Docelowo mogą one wychwycić nawet 20 proc. emisji dwutlenku węgla wskazanych w zobowiązaniach Polski. Unijne struktury od dawna podchodzą do tego pomysłu z dużą ostrożnością, chociaż byłby on korzystny dla Polski, Słowacji, Czech i Austrii. To państwa o dużej powierzchni lasów. Interesu w przeforsowaniu go nie mają Niemcy i Francja.

Leśnicy chcą ograniczyć CO2 w atmosferze przez dosadzanie takich gatunków drzew jak np. buki. Program pilotażowy ma być prowadzony w kilkudziesięciu nadleśnictwach w kraju aż do 2026 r. Lasy Państwowe szacują, że zrealizowanie koncepcji pozwoli na zaabsorbowanie w ciągu 10 lat około 40 mln t gazu!

Powstające gospodarstwa mają trzy cele. Pierwszy z nich to magazynowanie CO2 w drzewach na wybranych obszarach. Drugi to przetrzymanie węgla organicznego w surowcu na składach drzewa energetycznego, co ograniczy w czasie uwolnienie dwutlenku węgla do atmosfery. Trzeci to przywrócenie prawidłowych stosunków wodnych na bagnach, co zmniejszy emisję gazu cieplarnianego z torfu.

Lasy Państwowe przekonują, że gospodarstwa mogą wychwycić 20 proc. emisji wskazanych w zobowiązaniach Polski, a ich koncepcja jest alternatywą dla droższej technologii CCS (wychwycenie CO2 ze spalin – przyp. red.). W przypadku, gdyby cena uprawnienia do emisji CO2 wynosiła ponad 30 euro i gospodarstwa węglowe były wpisane w unijny system handlu emisjami CO2, z hektara takiego lasu można byłoby uzyskać ponad 500 euro rocznie.

Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek wielokrotnie podkreślał, że Polska jest dumna z faktu goszczenia w Katowicach COP24.

- Uważam, że grudniowy szczyt COP24 będzie sprzyjał podejmowaniu ambitnych decyzji na temat przyszłości naszej planety i ochrony klimatu – powiedział podczas czerwcowego spotkania z ambasadorami państw, których przedstawiciele przyjadą pod koniec roku do Katowic.

W konferencji COP24, która odbędzie się 3-14 grudnia, może wziąć udział nawet 30 tys. osób – przedstawicieli rządów oraz grup obserwatorów procesu negocjacyjnego. Najważniejszym celem katowickiej konferencji będzie przyjęcie pełnego, zrównoważonego pakietu wdrażającego porozumienie paryskie. Zdaniem wiceministra Mazurka pakiet ma pozwolić na praktyczne funkcjonowanie wszystkich przewidzianych w porozumieniu instytucji oraz mechanizmów.

- Wyznaczy on sposoby i zasady wdrażania polityki klimatycznej państw w kolejnych latach, tak, aby zrealizować przyjęte w Paryżu globalne cele klimatyczne – mówił Sławomir Mazurek.

Na Polsce, jako gospodarzu, spoczywa ogromna odpowiedzialność za przejrzyste kierowanie procesem negocjacyjnym, równe traktowanie wszystkich stron, a także stworzenie właściwych warunków dla prowadzenia wielogodzinnych rozmów i debat zarówno formalnych, jak i nieformalnych.

Odbywające się corocznie sesje konferencji klimatycznej Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu to najważniejsze wydarzenie procesu międzynarodowych negocjacji klimatycznych, na którym spotykają się przedstawiciele wszystkich stron konwencji (193 państwa, w tym UE), by podejmować decyzje dotyczące dalszych działań na rzecz ochrony klimatu oraz funkcjonowania samej konwencji. Sesji COP towarzyszą liczne wydarzenia o charakterze naukowym, społecznym, ale i komercyjnym, będące forum prezentacji i wymiany pomysłów, innowacji, strategii oraz rozwiązań na rzecz przeciwdziałania globalnemu ociepleniu. Tak też będzie w grudniu w Katowicach.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.