KWK Ruda od dzisiaj jednoruchowa. Zapamiętaj ten dzień

Ta historia dzieje się na naszych oczach. Od 1 lipca KWK Ruda jest kopalnią jednoruchową. 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobywanie węgla w kopalni Bielszowice. Kopalnia fedrująca na terenie trzech miast – Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa od 2016 roku działała w ramach Polskiej Grupy Górniczej jako dwuruchowa kopalnia Ruda (razem z Halembą). 

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W 2026 roku zatrudnienie w spółce ma zmniejszyć się łącznie o 4,3 tys. osób

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Ta historia dzieje się na naszych oczach. Od 1 lipca KWK Ruda jest kopalnią jednoruchową. 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobywanie węgla w kopalni Bielszowice. Kopalnia fedrująca na terenie trzech miast – Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa od 2016 roku działała w ramach Polskiej Grupy Górniczej jako dwuruchowa kopalnia Ruda (razem z Halembą). 

Przypomnijmy, KWK Ruda powstała 01 lipca 2016 roku z połączenia rudzkich kopalń: Bielszowice, Halemba-Wirek i Pokój. Kopalnia Ruda była producentem węgla o wysokich parametrach jakościowych z przeznaczeniem do ciepłownictwa, energetyki i koksownictwa. Po przekazaniu Ruchu Pokój do SRK  Ruda była dwuruchowa. W jej skład wchodziły ruch Halemba i ruch Bielszowice.

- Dla wielu osób Bielszowice nie są zwykłym zakładem pracy. To część rodzinnej historii. Pracowali tu ojcowie, dziadkowie, bracia, sąsiedzi – mówił podczas symbolicznego zakończenia działaności ruchu Bielszowice Łukasz Deja prezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej S.A. - Wokół zakładu rozwijała się miejscowość, infrastruktura i życie społeczne. Bielszowice przez lata dawały pracę, stabilność i rozwój. Przez lata rola górnictwa się zmieniała, a dziś nasza spółka jest w procesie transformacji. Dla mnie najważniejsze jest, by zadbać o bezpieczeństwo pracowników — zawodowe i socjalne. Proces zakończenia wydobycia musi być prowadzony tak, aby pracownicy mogli korzystać z przewidzianych rozwiązań: urlopów górniczych, urlopów przeróbkarskich, odpraw oraz możliwości przejścia do innych zakładów tam, gdzie będzie to możliwe. Chcemy, by działania te były uporządkowane i przewidywalne. Wiem, że to nie łatwe dla całej społeczności kopalni – doceniam otwartość na współpracę i liczę że razem przejdziemy przez ten proces.

Historia Bielszowic

Kopalnia Bielszowice, budowana w latach 1896–1904 to jeden z najstarszych zakładów górniczych Górnego Śląska, powstający w tym samym okresie co kopalnie Wujek i Chwałowice. Jej znaczenie wykraczało daleko poza samą dzielnicę Bielszowice – rozległy obszar górniczy obejmuje dziś blisko 22 km kw. na terenie Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa. Dynamiczny rozwój górnictwa i hutnictwa przyczynił się do rozkwitu Bielszowic, które już na początku XX wieku dysponowały m.in. szpitalem, dworcem kolejowym, pocztą, apteką, siecią elektryczną i wodociągową. Od 1959 roku dzielnica jest częścią Rudy Śląskiej. 

W okresie największego rozwoju polskiego górnictwa węglowego, w latach 60., 70. i 80. XX wieku, kopalnia Zabrze-Bielszowice należała do ścisłej czołówki najnowocześniejszych i największych zakładów w kraju. Była miejscem wielu rekordów wydobycia (1979 r. – 11 tys. ton w ciągu doby) oraz pionierskich wdrożeń technologicznych w zakresie wentylacji, monitoringu sejsmicznego i ochrony przed zagrożeniami metanowymi. 

W 2016 roku ruch Bielszowice wraz z ruchami Halemba-Wirek i Pokój utworzył kopalnię zespoloną Ruda w Polskiej Grupie Górniczej. W 2021 roku, w umowie społecznej dla górnictwa, ustalono dalszą integrację ruchów Bielszowice i Halemba oraz zakończenie eksploatacji przez jednoruchową kopalnię Ruda w 2034 roku.

Bielszowice – co dalej

Koniec działalności kopalni to przede wszystkim duża zmiana dla jej dotychczasowych pracowników.

- Stoimy teraz u progu nowych wyzwań i transformacji. Wierzę głęboko, że etos pracy, dyscyplina i odwaga, które wynieśliśmy z dołu, pozwolą nam odnaleźć się w nowej rzeczywistości – mówił Jacek Kowalczuk, dyrektor KWK Ruda, podczas uroczystości pożegnania ruchu Bielszowice.

Kopalnia Bielszowice zatrudniała do tej pory ok. 1650 osób, z czego 250 alokowano już do innych kopalń. Od lipca do października będzie trwać alokacja kolejnych pracowników - ok. 500 osób. Przy wygaszaniu kopalni pracować będzie 410 pracowników. Reszta załogi korzysta z JOP-ów, urlopów górniczych i przeróbkarskich.

Proces wygaszania wydobycia będzie trwał ok. 3 lata. W pierwszej kolejności wydzielone i wygaszane będą dwa peryferyjne szyby w rejonie Pawłów Górny, w następnym etapie partia centralna.

- Zakończenie wydobycia to zarazem początek nowego rozdziału dla infrastruktury Bielszowic. Tereny i obiekty pokopalniane mają ogromny potencjał i będziemy chcieli go wykorzystać z poszanowaniem historii tego miejsca i z myślą o nowych funkcjach, które mogą służyć mieszkańcom – podkreśla Łukasz Deja prezes PGG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób. Trzy kopalnie wygaszane

W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób, co oznacza spadek zatrudnienia w sektorze o prawie 10 proc. - poinformował w poniedziałek wiceminister energii Marian Zmarzły. Zapowiedział, że w tym roku zostaną wygaszone trzy kopalnie węgla kamiennego.

1748600405 miedzianekatody

Ten surowiec staje się wąskim gardłem transformacji. Rynek szuka ratunku w... mikrobach

Transformacja energetyczna ma fundament z miedzi. Bez niej nie ma samochodów elektrycznych, sieci energetycznych, farm wiatrowych ani centrów danych dla AI. Problem w tym, że podaż nie nadąża za popytem, a światowe kopalnie starzeją się szybciej niż powstają nowe. Jak pisze Bloomberg, średnia jakość rudy gwałtownie spada. Żeby wydobyć tę samą ilość metalu, trzeba przerobić coraz więcej skały. Otwarcie nowej kopalni trwa dziś lata i kosztuje miliardy z powodu barier regulacyjnych i kosztów.

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Wiceprezes Bogdanki: Jesteśmy przygotowani, żeby konkurować ze światowym rynkiem, ale nie z takimi cenami

Sławomir Krenczyk, zastępca prezesa ds. rozwoju LW Bogdanka, mówił w Radiu Lublin o cenach polskiego węgla i tegorocznych wynikach lubelskiego producenta.