Kultura: sztuka z węgla zrodzona

fot: Anna Zych

Gerard Stanisław Trefoń w swojej galerii w Rudzie Śląskiej zgromadził trzy tysiące dzieł naiwistów

fot: Anna Zych

Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu uzupełniło zbiory sztuki nieprofesjonalnej.

Takich kolekcji w województwie śląskim jest kilka. Najbardziej znana w Muzeum Śląskim w Katowicach. Powodzeniem cieszy się też „Kolekcja Barwy Śląska” Gerarda Stanisława Trefonia, który w Rudzie Śląskiej zgromadził ponad 3000 dzieł.

Tym razem zabrzańskie Muzeum Górnictwa Węglowego wzbogaciło się o 52 obrazy, grafiki oraz rzeźby w węglu. To grafiki Rudolfa Riedla, Władysława Lucińskiego, Mariana Jędrzejewskiego, Jana Nowaka, Jerzego Sewiny, Mirosława Balawejdera, obrazy Franciszka Kurzei, Rudolfa Mrozika, Leopolda Wróbla, rzeźby Jana Kozioła, Franciszka Kurzei oraz Marii Chudoby-Latoski. Zakup został zrealizowany w ramach programu „Regionalne kolekcje sztuki współczesnej”. Projekt dofinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Dzięki rozbudowie kolekcji będzie można zestawiać ze sobą i porównać motywy występujące w twórczości śląskich naiwistów. Zakupione dzieła pomogą uzyskać wiedzę o nowych autorach.

Sztuka nieprofesjonalna, „nieuczona” to fenomen znany od końca XIX w. Na Śląsku działało kilka grup artystycznych, jak Grupa Janowska, Gwarek 58, Bielszowice, Filar 72 czy 18-Obsydian. W Katowicach-Giszowcu do dzisiaj artyści i emeryci górniczy spotykają się w „Gawlikówce”, od nazwiska Ewalda Gawlika, który miał tam swoją pracownię. Dyrekcja kopalni udostępniła malarzowi trzy pomieszczenia na piętrze. Wstawił tam swoje rzeczy, w tym tapczan, komodę i szafę oraz klatkę z kanarkami. Pracownia nie przetrwała do dzisiaj w pierwotnym stanie, ale zwiedzający mogą w jej dawnych wnętrzach obejrzeć pamiątki po artyście, jego obrazy. Oprócz wystawy stałej malarstwa organizowane są tam też lekcje muzealne, warsztaty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne. 

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów.