Książka na weekend: „Mrok i światło”. Jak francuski dziennikarz został szpiegiem w Pradze

Kolejny raz Pierre Lemaitre, autor trzytomowej sagi rodzinnej, której akcja dzieje się w latach 50. we Francji, z humorem, swadą i bardzo realistycznie oddaje obraz francuskich elit. Sportretowane w książce zachodnie społeczeństwo boi się efektów zimnej wojny i odkrywa, jak żyło się w tych czasach za żelazną kurtyną.

fot: Monika Krężel

fot: Monika Krężel

Kolejny raz Pierre Lemaitre, autor trzytomowej sagi rodzinnej, której akcja dzieje się w latach 50. we Francji, z humorem, swadą i bardzo realistycznie oddaje obraz francuskich elit. Sportretowane w książce zachodnie społeczeństwo boi się efektów zimnej wojny i odkrywa, jak żyło się w tych czasach za żelazną kurtyną.

Saga rodzinna, powieść kryminalna i historyczna w jednym – tak można scharakteryzować trzytomowe dzieło francuskiego pisarza. Świetnie opowiada o losach francuskiej rodziny, właścicieli fabryki mydła w Bejrucie. Po latach prosperity rodzina Pelletierów przenosi się do Francji. Louis i jego żona Angele wiodą życie emerytów, wychowując Colette, wnuczkę Jeana, jednego z ich synów.

Jean zajmuje się handlem, ma sieć sklepów, skrywa mroczną historię i całe życie użera się z apodyktyczną żoną. Jego brat Francois jest dziennikarzem paryskiej gazety, współpracuje z telewizją przy kręceniu filmów dokumentalnych i ma szczęśliwą rodzinę. Helene, ich siostra, robi z kolei karierę we francuskim radiu. Wymyślona przez nią audycja cieszy się ogromnym zainteresowaniem ze strony słuchaczy.

Życie jednak nie jest tak spokojne i usłane różami, jakby każdy z nich chciał. Louis poważnie choruje, jego synowa ściąga córkę do siebie, choć całą rodzina wie, że będzie się nią fatalnie opiekować. Francois zaś zostaje wytypowany do towarzyszenia francuskim przedsiębiorcom podczas ich wizyty gospodarczej w Pradze. Zadanie niby proste – nakręcić reportaż, jak żyje się w komunistycznym państwie, ale wizyta ma drugie dno. Francois dowiaduje się, że musi zostać w Pradze, a jego miejsce w samolocie zajmie Teodor Kozel, szpieg działający na rzecz Francji. Dostarcza cenne informacje zza żelaznej kurtyny, co w dobie zimnej wojny jest kluczowe, ale pętla wokół niego zaczyna się zaciskać. Trzeba go wydostać z Czechosłowacji i tyle.

Francois podąża w Pradze wytyczoną ścieżką – zwiedza zakłady produkcyjne, pomniki komunistycznych przywódców, a po kilku dniach ląduje w pokoju z kobietą, która ma ukraść jego paszport. Dziennikarz ma nad ranem trafić do francuskiej ambasady, by tam czekać na bezpieczną ewakuację. W tym czasie szpieg Teodor ma już bawić się w Paryżu.

Tylko że w Pradze wszystko pójdzie nie tak. Francois widzi dziesiątki milicjantów przed ambasadą, nie pozostaje mu nic innego, jak ucieczka. Bez paszportu, pieniędzy, znajomości języka… Wkrótce jego bliscy dowiedzą się, że został posądzony o szpiegostwo.

Pierre Lemaitre znów nieźle sportretował francuskie społeczeństwo w czasach zimnej wojny. Pisze o awariach jądrowych, francuskim wywiadzie, dobrze też maluje obraz komunistycznej Pragi i działalności agentów.

„Mrok i światło” to trzecia część cyklu „Lata chwały” francuskiego autora. Pierwsza to – „Wielki świat”, druga „Cisza i gniew” . Wszystkie godne polecenia.

Pierre Lemaitre, „Mrok i światło”, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2026, stron 575, przekład: Joanna Polachowska


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.