Krupiński bez reaktywacji?

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnia Krupiński trafiła do Spółki Restrukturyzacji Kopalń pod koniec marca 2017 r. Zakład był niedoinwestowany i przez ostatnie lata przynosił duże straty

fot: Maciej Dorosiński

Z planów reaktywacji kopalni Krupiński w Suszcu raczej nic nie wyjdzie. Podczas obrad sejmowej Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa minister Krzysztof Tchórzewski poinformował, że złoże, którym jest zainteresowany brytyjski inwestor, bada już Jastrzębska Spółka Węglowa w ramach przyznanej wcześniej koncesji.

Kopalnia Krupiński trafiła do Spółki Restrukturyzacji Kopalń pod koniec marca 2017 r. Zakład był niedoinwestowany i przez ostatnie lata przynosił duże straty. Ratunkiem dla zamkniętej kopalni miał być inwestor, którego poszukiwania rozpoczęli związkowcy z Solidarności. Wcześniej założyli oni spółkę pracowniczą, mającą na celu ponowne uruchomienie wydobycia w Krupińskim.

Jesienią minionego roku swoje zainteresowanie reaktywacją wydobycia węgla, na bazie infrastruktury likwidowanego zakładu, wyraziła brytyjska firma Tamar Resources, która powoływała się na gwarancje finansowe funduszu Greenstone Capital. Brytyjczycy zapowiedzieli, że są gotowi zainwestować w ponowne uruchomienie wydobycia 600 mln zł. Kopalnia w nowym kształcie miałaby zatrudniać ok. 2 tys. osób i fedrować głównie węgiel koksowy.

Znacznie więcej pieniędzy
Resort energii od początku sceptycznie podchodził do tego pomysłu. Po kwietniowym spotkaniu z przedstawicielami inwestora oraz związkowcami minister energii Krzysztof Tchórzewski przekonywał, że na wykupienie i reaktywację zakładu, do której trzeba doliczyć również konieczność zwrócenia kosztów poniesionych przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń, potrzeba znacznie więcej pieniędzy, bo razem ok. 1 mld zł. Wątpliwości strony rządowej budziła również m.in. wiarygodność finansowa inwestora.

Sprawa reaktywacji Krupińskiego była również omawiana podczas ubiegłotygodniowych obrad sejmowej Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa. Minister Tchórzewski znów powrócił do kwestii finansowych i zaznaczył, że brytyjska spółka ma kapitał założycielski o wysokości zaledwie stu funtów, a fundusz Greenstone Capital zadeklarował wsparcie w wysokości 90 mln dolarów, choć i na to, zdaniem szefa resortu, nie zostały przedstawione dokumenty.

Jednak kwestią, która zdaje się definitywnie przesądzać sprawę reaktywacji Krupińskiego, jest fakt, że koncesję badawczą na obszar, z którego miałaby wybierać węgiel ponownie otwarta kopalnia, ma od stycznia br. Jastrzębska Spółka Węglowa. Koncesja badawcza jest ważna przez kolejnych pięć lat.

- Złoże, do którego przez kopalnię Krupiński chce podchodzić spółka Tamar, jest już w dyspozycji JSW. Spółka nie ma zamiaru pozbywać się tej koncesji, tylko prowadzić tam badania i w przyszłości uruchomić tam wydobycie – poinformował Tchórzewski.

Pięć otworów badawczych
Chodzi o obszar Suszec-Warszowice, który znajduje się pomiędzy kopalniami Krupiński oraz Pniówek. Jak doprecyzował Artur Dyczko, wiceprezes JSW, spółka planuje odwiercić w tym złożu pięć nowych otworów badawczych (dotychczas złoże zostało rozpoznane 24 otworami) i właśnie rozpoczęła się procedura przetargowa, która ma na celu wyłonienie wykonawcy. Według szacunków złoża bilansowe w tym obszarze liczą 450 mln t węgla, z czego ok. 76 mln t to węgiel koksowy typu 35.

Podczas posiedzenia komisji zostały też przedstawione dane SRK dotyczące tego, na jakim etapie są prace likwidacyjne i jakie budżet poniósł w związku z tym wydatki. Do tej pory na likwidację zakładu wydano ponad 188 mln zł – zlikwidowano 18 km wyrobisk (pozostało jeszcze 69 km), zakład przeróbki węgla został rozebrany w 70 proc., a znaczna część maszyn przeniesiona do innych kopalń JSW. Wg szacunków każdy miesiąc utrzymania Krupińskiego kosztuje 7,5 mln zł, co oznacza, że wstrzymanie prac na czas dziewięciomiesięcznego tzw. due diligence (tyle miałoby potrwać badanie stanu kopalni, które chce przeprowadzić Tamar Resources) to koszt 67,5 mln zł.

Minister Tchórzewski określił, że „nie ma żadnych podstaw, żeby pójść w tym kierunku”, bo inwestor nie złożył do tej pory żadnych wiarygodnych dokumentów.

W poniedziałek, 9 lipca, wiceminister Grzegorz Tobiszowski podczas spotkania z dziennikarzami w Katowicach ocenił, że w ciągu dwóch najbliższych tygodni powinna zostać podjęta ostateczna decyzja w sprawie oferty brytyjskiego inwestora. Wiceszef resortu energii przypomniał, że brak szybkiego rozstrzygnięcia tej kwestii mógłby blokować kompleksowy program zagospodarowania części terenów dawnej kopalni Krupiński przygotowywany przez JSW, który ma zostać szczegółowo przedstawiony jeszcze w tym miesiącu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.