Kosmos i kopalnia? Po orbicie mknęła dzisiaj sól z Wieliczki

1750931354 hermaszewski

fot: R_Stachurski/Kopalnia Wieliczka

Mirosław Hermaszewski wraz z Piotrem Klimukiem odwiedzili Wieliczkę

fot: R_Stachurski/Kopalnia Wieliczka

Udany start misji Axiom-4 ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim napawa optymizmem. Wraz z polskim astronautą krok w kosmos wykonała również wielicka sól. Mamy nadzieję, że po powrocie na Ziemię, śladem swoich poprzedników, Sławosz Uznański-Wiśniewski odwiedzi Kopalnię Soli „Wieliczka”.

Tradycja, oparta na historycznych przesłankach, każe sądzić, że jednym z pierwszych odwiedzających kopalnię soli w Wieliczce był Mikołaj Kopernik. Jako student Akademii Krakowskiej najpewniej słyszał o pełnych niezwykłości solnych podziemiach. O jego wielce prawdopodobnej bytności po dziś dzień przypomina wykuty w soli pomnik umieszczony w komorze imienia – oczywiście Mikołaja Kopernika. Wiekopomne dzieło „O obrotach sfer niebieskich”, które opublikował 50 lat po wizycie w wielickiej kopalni, zrewolucjonizowało naukę. Kopernik to pierwszy od czasów starożytnych heliocentrysta. Jego praca zatrzymała Słońce i poruszyła Ziemię, stawiając naszą gwiazdę w centrum najbliższego Wszechświata.

Pierwszy Polak

Na swojego pierwszego astronautę Polska czekała do czerwca roku 1978. Był nim Mirosław Hermaszewski, który wraz z Piotrem Klimukiem poleciał na stację Salut 6. Historyczna wyprawa upłynęła pod znakiem różnorodnych eksperymentów, a także obserwacji Ziemi z wysokości orbity. Wśród badań zaplanowanych przez polskich specjalistów było m.in. to sprawdzające pracę ludzkiego serca.

Kosmonauci szczęśliwie powrócili na Ziemię, a wkrótce potem odwiedzili Kopalnię Soli „Wieliczka”.

„Dwa miesiące po locie załoga statku kosmicznego „SOJUZ-30” wraz z rodzinami: zwiedziliśmy legendarną kopalnię. Jesteśmy pełni uznania dla ciężkiej pracy pod ziemią, podziwiamy także wysiłek tych, którzy owoce pracy naszych przodków tak pieczołowicie zachowują potomnym” – napisali w księdze zwiedzających Klimuk i Hermaszewski.

Wahadłowcem do gwiazd

W roku 1999 do podziemnej Wieliczki zawitał wraz z rodzicami James „Jim” Pawelczyk, astronauta NASA polskiego pochodzenia. „Dziękuję za spektakularną wizytę!” – brzmi notatka, którą opatrzył pamiątkowe zdjęcie zrobione w kaplicy św. Kingi. Rok wcześniej Pawelczyk odbył ponad 2-tygodniowy lot kosmiczny na pokładzie wahadłowca Columbia. W tym czasie, jako neurofizjologa, zajmował go wpływ mikrograwitacji na ludzki mózg oraz układ nerwowy.

Ten, który dotknął Księżyca

W roku 2015 do kopalni zawitał słynny amerykański astronauta Harrison „Jack” Schmitt, weteran programu księżycowego NASA. Na Srebrnym Globie dane mu było stanąć w roku 1972 w ramach misji Apollo 17. Był to ostatni załogowy lot na naszego naturalnego satelitę. Astronauci spędzili na Księżycu 3 dni i zgromadzili ponad 100 kg próbek. Harrison Schmitt był pilotem modułu księżycowego oraz geologiem. Nic więc dziwnego, że podczas spaceru po wielickiej kopalni szczególnie uważnie przyglądał się solnym skałom.

Drugi Polak i pierwsza bryłka soli

Sławosz Uznański-Wiśniewski niewątpliwie podbił serca wielickich górników, albowiem postanowił zabrać na orbitę okołoziemską m.in. bryłkę soli z Wieliczki. Ów symboliczny „ładunek” podkreśla polskie tradycję oraz tożsamość, przypomina o wielowiekowej konsekwencji, o ludzkim uporze przenoszącym skały, o wytrwałej pracy, która pozwala tworzyć i odkrywać.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pamiętają o pacyfikacji kopalni Wujek. Wyrosną kolejne drzewa pamięci

Po wakacyjnej przerwie, Śląskie Centrum Wolności i Solidarności kontynuuje akcję sadzenia w szkołach drzew pamięci im. Dziewięciu Górników z Wujka. 

Rewolucyjne odkrycie: górnictwo na ziemi tarnogórskiej sięga czasów rzymskich

Górnictwo na terenie dzisiejszych Tarnowskich Gór i Bytomia rozpoczęło się znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono – już w II wieku naszej ery, czyli w czasach rzymskich. To kluczowe ustalenie polsko-niemieckiego zespołu badawczego, które zmienia dotychczasową wiedzę o początkach przemysłu wydobywczego na Górnym Śląsku. Poinformowało o tym Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT).

Były minister odpowiedzialny za górnictwo dzieli się tragicznymi wspomnieniami

- Zobaczyłem przerażający widok... cała rodzina karczmarza, którą znałem, leżała zamordowana na drabiniastym wozie przygotowanym do wywiezienia.  Obok byli liczni niemieccy żołnierze. To straszne przeżycie – wspomina w swej książce Zdzisław Doszla.

46 lat temu podpisano Porozumienie Jastrzębskie

3 września to na Śląsku dzień symboliczny. Tego dnia w 1980 r. o godz. 5.45 został podpisany dokument kończący strajk w KWK Manifest Lipcowy w Jastrzębiu-Zdroju: „Protokół porozumienia zawartego przez Komisję Rządową i Międzyzakładowy Komitet Strajkowy w dniu 3 września 1980 r. w Kopalni Węgla Kamiennego Manifest Lipcowy". Dzisiaj odbędą się uroczystości upamiętniające to wydarzenie.