Koronawirus potrząsnął przemysłem, a będzie jeszcze gorzej

fot: Kajetan Berezowski

Dezynfekcję newralgicznych punktów na powierzchni przeprowadzają ratownicy z kopalnianych stacji ratownictwa górniczego ruchów Knurów i Szczygłowice

fot: Kajetan Berezowski

W marcu PMI polskiego sektora przetwórstwa przemysłowego wyniósł 42,4 pkt, po 48,2 pkt w lutym. Jest to rekordowy spadek w skali miesiąca, ale jego rozmiar nie zaskakuje po danych flash ze strefy euro. Załamały się nowe zamówienia i produkcja - komentuje dr Sonia Buchholtz, ekspertki Konfederacji Lewiatan.

W obecnych warunkach produkcja jest utrudniona - o ile nie niemożliwa, ale zarazem i popyt jest wygaszony. Opinie menedżerów logistyki w różnych krajach sygnalizują podobne zjawiska - choć z różnym natężeniem.

- Dzisiejszy wynik to efekt załamania nowych zamówień oraz zawieszania produkcji. Wprawdzie analitycy IHS Markit wskazują, że brak nowych zamówień pozwala zrealizować zaległe, ale tych - jak wiemy z ostatnich miesięcy - było już mało. Dla części firm z kolei przestoje wynikały z braku materiałów i surowców. Istnieją branże, takie jak np. motoryzacja, których działalność de facto zawieszono – podkreśla dr Sonia Buchholtz.

Jej zdaniem brak produkcji to spadki zatrudnienia - chociaż w przypadku tego ostatniego skala zwolnień zależy od trudności w znalezieniu pracowników o danych kompetencjach. Ponadto proces redukcji rozłoży się na kolejne trzy miesiące, z uwagi na sztywność polskiego rynku pracy (dla porównania, na elastycznym rynku pracy USA pierwszy tydzień ograniczeń przyniósł 3,3 mln wniosków o zasiłek na ok. 160 mln pracujących).

- Nawarstwienie zapasów tym bardziej będzie redukować zapotrzebowanie na pracę - ewidentnie nie ma popytu na istniejące produkty i utrzymywanie procesów produkcyjnych może być ekonomicznie nieuzasadnione. Obserwujemy zmniejszanie zapasów środków produkcji - to strategia długookresowo minimalizująca koszty - z jednej strony pozyskanie nowych materiałów może być w warunkach dzisiejszych ograniczeń utrudnione, a przez to bardzo kosztowne; z drugiej strony - to strategia na zwiększanie płynności, tak bardzo potrzebnej przed nadchodzącą recesją – komentuje ekspertka Lewiatana.

Dodaje, że jedynym czynnikiem, który ciągnie w górę marcowy PMI, jest wskaźnik czasu dostaw.

- Jak wspominaliśmy przed miesiącem, jest on zaprojektowany w sposób, w którym opóźnienia w dostawach są znakiem przewagi popytu nad podażą. Sytuacja taka jak obecnie, kiedy załamanie procesu produkcyjnego opóźnia dostawy jest fałszywie pozytywnym wynikiem. Dlatego też marcowy wynik prawdopodobnie spadłby poniżej 40 pkt (ostatni raz obserwowane w Polsce w 2008 roku), gdyby interpretacja subwskaźnika była adekwatna do bieżących warunków podkreśla.

Nie zaskakuje, że rokowania na przyszłość menedżerów logistyki są bardzo złe. Koronawirus zamroził aktywność gospodarczą większości branż, całkowicie zmienił preferencje konsumentów, i wprowadził ogromną niepewność jutra.

- Nie jesteśmy jeszcze w fazie, by mówić, kiedy osiągniemy dno i z jakich wartości będziemy się odbijać. Ponadto, w okresie kiedy przeprowadzano ankietę (12-25 marca) tarcza antykryzysowa miała jeszcze bardzo niekonkretny kształt. Ponadto jej obecna formuła słabo wspiera duże podmioty. Taka sytuacja nie sprzyja optymizmowi. Czekamy więc na lepsze wyniki epidemiologiczne, oraz drugą, wzmocnioną wersję tarczy – mówi dr Sonia Buchholtz z Konfederacji Lewiatan.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Realizacja parku technologicznego z Tajwanem oznacza miliardy dolarów inwestycji

Realizacja wspólnie z Tajwanem projektu wielkiego parku technologicznego w Miękini na Dolnym Śląsku oznacza miliardy dolarów inwestycji i tysiące miejsc pracy - zapowiedział premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu.

Wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc.

W kolejnych miesiącach średnioroczny wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc. - ocenili analitycy PKO BP w komentarzu do poniedziałkowych danych GUS o wynagrodzeniu i zatrudnieniu w maju. Dodali, że informacje te są dla Rady Polityki Pieniężnej "korzystnym zestawem danych".

Polska drugim w UE producentem truskawek

Polska, po Hiszpanii, jest największym producentem truskawek w UE. Należą one do ulubionych owoców Polaków, są też chętnie kupowane przez odbiorców zagranicznych. W latach 2016-2025 eksportowano od 45 - 70 proc. krajowej produkcji truskawek - poinformował PAP Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.