Koronawirus pokazał, że powinniśmy liczyć na siebie

fot: Jarosław Galusek/ARC

Obecnie głównym celem spółek górniczych jest odbudowa zdolności do zwiększenia wydobycia

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zapotrzebowanie na energię, a co za tym idzie na węgiel w Polsce maleje. Ale to okres przejściowy. Po zakończeniu gospodarczej kwarantanny, zastoju, spodziewanym kryzysie – zaczniemy nadrabiać straty. Będzie potrzebna energia: tania i pewna. A taką możemy mieć w kraju z węgla.

W poprzednim numerze Trybuny Górniczej Władysław Mielczarski, ekspert do spraw energetyki z Politechniki Łódzkiej, podkreślał, że dostaliśmy właśnie lekcję do odrobienia, która brzmi: należy opierać się na tych źródłach energii, które mamy, a nie liczyć na kogoś.

– A co mamy? Węgiel. Przewiduję, że rola tego surowca, jako bezpiecznika energetycznego, wzrośnie bardzo. Bo, jak zabraknie innych źródeł, to wyprodukujemy energię z węgla i nie zatrzymamy gospodarki. Wracamy do rzeczywistości, bo to, z czym mieliśmy do czynienia w ostatnich latach, było swoistym festiwalem rozrzutności. Wszyscy będziemy szukali oszczędności i jeszcze raz oszczędności. Wygra ten, kto zaproponuje najtańszą energię i to taką, która będzie mogła płynąć przez 24 godziny na dobę – mówił prof. Władysław Mielczarski.

Jak się okazuje, nie jest jedynym specjalistą, który zapowiada odwrót od zielonej energetyki i widzi konieczność powrotu do źródeł, czyli energetyki konwencjonalnej opartej na węglu.

Izabela Kloc, europosłanka, członek Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii, przewiduje, że z gospodarczej kwarantanny po koronawirusie będziemy wychodzić latami, a to znaczy, że Unia musi zmienić swoje priorytety.

– Troska o klimat jest ważna, ale – jak się okazuje – można sobie wyobrazić poważniejsze zagrożenia. Jeśli stać nas na „Zielony ład”, znajdźmy też środki na unijny „Pakt dla życia i zdrowia” – pisze w swoim komentarzu.

Podkreśla, że nie stać nas na jednoczesne finansowanie zielonej transformacji i ratowanie gospodarki przed skutkami koronawirusa. Tych wydatków pogodzić się nie da.

– Oczywiście, część ideologów unijnej polityki klimatycznej zapewnia, że obecne zamieszanie jest najlepszym momentem, aby na gruzach „starej” energetyki zbudować nowy świat oparty na odnawialnych źródłach energii. W przypadku Polski to nie zadziała. Nie mamy takich finansowych i technologicznych możliwości, aby elektrownie węglowe zastąpić od razu farmami wiatraków. W naszym przypadku muszą być zastosowane ogniwa pośrednie, jak atom albo gaz – kontynuuje Izabela Kloc.

Zdradza, że niektórzy z krajowych liderów już mówią wprost, że należy zrezygnować z polityki klimatycznej w obecnym kształcie.

Pieniądze nie są jedynym powodem, dla którego Komisja Europejska powinna zrewidować radykalny kurs. Pandemia pokazała, że w sytuacji zagrożenia realna władza leży w gestii państw narodowych, a nie instytucji unijnych. Przy zamkniętych granicach i zerwanych łańcuchach dostaw, najważniejsze decyzje zapadają w stolicach krajów, a nie w Brukseli – dodała.

Jerzy Markowski, b. wiceminister przemysłu, handlu i gospodarki, podkreśla: – Pandemia to szansa na to, że świat zmądrzeje w zakresie polityki energetycznej.

Jego zdaniem to szansa na podejmowanie bardziej odważnych i samodzielnych decyzji.

– Przestańmy karmić się iluzją. Postulaty dotyczące „zielonego ładu” może są i słuszne, ale nas na to nie stać. Przez kilkadziesiąt następnych lat energetyka nie odejdzie od węgla. Dla górnictwa okres po pandemii wygląda naprawdę obiecująco. Problemem może być finansowanie inwestycji. Nie tylko nasz kraj wyjdzie z tej sytuacji dużo uboższy. Trzeba będzie dopuścić inwestorów z kapitałem, nawet tych zagranicznych – mówi Jerzy Markowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak zagospodarować potencjał zlikwidowanej kopalni? Mają na to pomysł

Nieczynne szyby kopalniane zostaną wykorzystane jako system poboru i zatłaczania wód

Większość Polaków chce wyjechać na wakacje latem

Wyjazd na wakacje w lecie planuje 79 proc. Polaków, a połowa z nich nie opuści kraju - wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej i Travelist. Uczestnicy badania szacują, że koszt wyjazdu w tym roku na jedną osobę wyniesie od 1001 do 2000 zł.

Transformacja ciepłownictwa w kierunku niższych emisji, przy stabilnych cenach ciepła?

Zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla przez sektor ciepłownictwa przy zachowaniu bezpieczeństwa dostaw ciepła i akceptowalnych cen dla odbiorców - to główny cel projektu uchwały o strategii ciepłownictwa, którego założenia opublikowano we wtorek.

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.