Kopice: śląski Kopciuszek spocznie w pokoju

1523172239 mauzoleum kopice pl

fot: Facebook/kopice.pl

Po 70 latach od zbeszczeszczenia ciał fundatorów pałacu w Kopicach ich mauzoleum udało się wpisać do rejestru zabytków i postanowiono uratować miejsce pochówku "śląskiego Kopciuszka" przed całkowitym zniszczeniem

fot: Facebook/kopice.pl

Są pieniądze na ratowanie mauzoleum w Kopicach, w którym wraz z mężem pochowano Joannę Gryzik, hrabinę Schaffgotsch, przysposobioną córkę potentata przemysłowego Karola Goduli.

Środki na remont przyznało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. O fatalnym stanie technicznym budowli i próbie jej ratowania Trybuna Górnicza pisała po raz pierwszy we wrześniu 2017 r.

- 26 marca ukazało się obwieszczenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o przyznaniu środków na interwencyjny remont budowlano-konserwatorski mauzoleum w Kopicach. Otrzymaliśmy 300 tys. zł na ratowanie zabytku, co oznacza, że zbliżamy się do pochówku Joanny Gryzik i jej rodziny. Te środki wystarczą nam na remont dachu, izolację poziomą i pionową obiektu metodą iniekcji, zapobieganie wilgoci oraz przedostawaniu się do środka wody gruntowej i deszczowej. Pozostałe środki zostaną przeznaczone na prace konstrukcyjne schodów zewnętrznych - wylicza Maciej Mischok, zaangażowany w akcję ratowania mauzoleum.

Joanna miała sporo szczęścia w życiu, chociaż jego początki na to nie wskazywały. Dorastała w slumsach, w skrajnej biedzie. Osierocona przez ojca, została oddana przez matkę na wychowanie Emilii Lukas, służącej w domu Karola Goduli. Dziewczynka miała być przygotowana do posługiwania. Stało się jednak inaczej.

Karol Godula, genialny przedsiębiorca, ale też dziwak i odludek, nie miał komu zostawić ogromnej fortuny, jaką udało mu się zgromadzić przez całe życie. Z powodu okaleczenia nie mógł mieć swoich dzieci. Kilkuletnia Joanna ujęła go do tego stopnia, że opłacił jej utrzymanie i edukację, a następnie uczynił swoją sukcesorką. W wieku 6 lat dziewczynka odziedziczyła po nim 4 kopalnie galmanu i połowę kolejnej, 6 kopalń węgla i majątki ziemskie. Reszta przypadła siostrzeńcom Goduli. Próbowali się sądzić o cały majątek, ale testament nie pozostawiał im pola do manewru.

W 1858 roku król Prus Fryderyk Wilhelm IV Hohenzollren nadał Joannie Gryzik szlachectwo. W tym samym roku wyszła za mąż za ubogiego hrabiego Hansa Ulricha Schaffgotscha z Cieplic. Małżeństwo okazało się nadzwyczaj udane. Przeżyli ze sobą kilkadziesiąt lat. Pomnożyli majątek, pomagali ludziom.

Joanna Gryzik zmarła 21 czerwca 1910 r., jej mąż Hans Ulrich 16 lutego 1915 r. Oboje spoczęli w klasycystycznym mauzoleum, wzniesionym przy parafialnym kościele w Kopicach. Pod koniec II wojny światowej ich zwłoki zostały wydobyte i sprofanowane przez żołnierzy radzieckich. Dziś to miejsce porasta trawą, a zniszczony dach powoduje postępującą degradację zabytku.

Po kilkudziesięciu latach od powojennej tragedii, w kwietniu 2017 r., grono regionalnych historyków, twórców, przedsiębiorców zainicjowało akcję ratowania budowli. Cel tych działań to doprowadzenie do ekshumacji oraz ponownego, godnego pochówku Joanny i Hansa Ulricha oraz restauracja mauzoleum, które udało się wpisać do rejestru zabytków.

- Serdecznie dziękuję wszystkim dobrym ludziom, którzy zaangażowali się w nasze działanie oraz tym, którzy trzymali za nas kciuki - podkreśla Maciej Mischok.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.

FAZOS - to tutaj rozpoczął się pierwszy na Śląsku strajk solidarnościowy z Wybrzeżem. Dzisiaj kolejna rocznica

21 sierpnia 1980 r. w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach wybuchł strajk. Był to pierwszy dobrze zorganizowany protest w województwie katowickim, którego uczestnicy odwołali się do doświadczeń rozpoczętego tydzień wcześniej strajku w Stoczni im. Lenina w Gdańsku.