Górnictwo: Dolnośląskie mikroby pod lupą wrocławskich naukowców

1647674348 earth g63

fot: pixabay.com

Dostarczony już do miejsca docelowego sprzęt informatyczny zapewnia szybki dostęp do internetu

fot: pixabay.com

W południowej Dakocie naukowcy scharakteryzowali blisko 600 genomów drobnoustrojów żyjących głęboko pod ziemią w nieczynnej kopalni złota w Black Hills, tymczasem na Dolnym Śląsku odbywają się równie ciekawe badania. Podziemna Trasa Turystyczno-Edukacyjna w Starej Kopalni Uranu w Kletnie udostępniła swoje podziemia interdyscyplinarnemu zespołowi naukowców. W sierpniu badaczki z wrocławskiego start-upu Extremo Technologies oraz Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej mgr inż. Ewa Borowska oraz dr inż. Weronika Urbańska odwiedziły pierwszy raz Kopalnię w Kletnie - czytamy w informacji nadesłanej przez służby prasowe kopalni.

Z komunikatu wynika, że panie poszukiwały i pozyskiwały z terenu kopalni ekstremofile, czyli mikroorganizmy, które rozwijają się w ekstremalnych środowiskach, takich jak bardzo wysokie lub niskie temperatury, wysokie ciśnienie lub niskie pH. Te niesamowite organizmy można wykorzystać na wielu polach nauki. Celem badań jest opracowanie systemu o zamkniętym obiegu, który wsparłby załogowe misje kosmiczne.

Rozwiązania biologiczne z unikalnymi glonami pozyskanymi w podziemiach mogą dostarczać tlen, usuwać dwutlenek węgla i poddawać recyklingowi odpady.

- To właśnie dzięki takim zaklętym  w skałach bakteriom oraz glonom wulkanicznym pozyskaliśmy metale z regolitu księżycowego i marsjańskiego oraz z zużytych baterii litowo-jonowych w procesie bioługowania wykorzystując mikroby jako mikrogórników – mówi Ewa Borowska.

- Mamy jasną wizję tego, co chcemy przekazywać odwiedzającym trasę turystyczną - rzetelną wiedzę naukową, podaną w przystępny i ciekawy sposób. Poza arcyciekawą historią tego miejsca, na uwagę zasługuje unikatowość geologiczna kletniańskich podziemi. Z przyjemnością podejmujemy współpracę z badaczami nauk o Ziemi, jesteśmy również otwarci by udostępniać podziemia do różnych badań, gościliśmy tu już na przykład zespół opracowujący górniczy sprzęt ratunkowy wykorzystujący fale akustyczne. Teraz przyszedł czas na technologie kosmiczne – mówi Jakub Gustaw, prezes kopalni cytowany w komunikacie.

W działalności eksploracyjnej technicznie zespół badawczy wspiera kierownik Kopalni, Malwina Kubik, geolog, speleolog.

- Pomysł poszukiwania organizmów ekstremofilnych w Kopalni Uranu czy jaskiniach okazał się strzałem w dziesiątkę. Cieszymy się, że mogę dołożyć cegiełkę do badań z tak ciekawego obszaru – mówi Malwina Kubik.

Dodatkowo, obie organizacje połączyły siły na polu popularyzacji nauki, dając wspólne serie wykładów, w ramach grupy Extremo Education, utworzonej na potrzeby edukacji w zakresie technologii kosmicznych. Razem przeczesują kolejne dolnośląskie podziemia w poszukiwaniu ekstremofili.

- Czasami trzeba zejść pod ziemię, żeby potem sięgnąć gwiazd - podsumowują naukowcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.