Kopalnia funkcjonuje bez planu ruchu – wykazała kontrola OUG

fot: Tomasz Rzeczycki

Kopalnia Wiry

fot: Tomasz Rzeczycki

Kopalnia Wiry we wsi Wirki koło Dzierżoniowa w dalszym ciągu funkcjonuje mimo braku planu ruchu zakładu górniczego. Wykazała to marcowa kontrola, przeprowadzona przez Okręgowy Urząd Górniczy we Wrocławiu.

Na pograniczu wsi Wiry i Wirki u podnóża Masywu Ślęży znajduje się złoże magnezytu. Zostało ono udostępnione głębinowo po drugiej wojnie światowej.

Wydobycie magnezytu ustało w 1997 r. w następstwie dużego napływu wód do wyrobisk. Koncesja na eksploatację magnezytu wygasła w roku 2003. W kopalni zaczęto prowadzić pozyskiwanie wody mineralnej. Stare zabudowania kopalniane zlikwidowano, zbudowano nowe służące pozyskiwaniu wody. Dodatkowo od lipca 2017 r. do końca lutego 2019 r. w kopalni Wiry funkcjonowała podziemna trasa turystyczna.

Z perspektywy organów nadzoru górniczego jest to zlikwidowana Kopalnia Magnezytu Wiry, której właściciel zawarł  umowę użytkowania górniczego z władzami samorządowymi województwa dolnośląskiego. Według ustanowionego użytkowania górniczego przedsiębiorca prowadzi odwadnianie i utrzymywanie systemów odwadniania na terenie po zlikwidowanej Kopalni Magnezytu „Wiry" w miejscowości Wirki.

Kontrola w przeprowadzona 8 września 2022 r. przez OUG Wrocław w kopalni w Wirkach wykazała m. in., że przedsiębiorca nie przedłożył do OUG planu ruchu zakładu.

Niedawno inspektorzy OUG postanowili sprawdzić, jak obecnie przedstawia się sytuacja w dawnej kopalni magnezytu.

- Celem uzyskania bieżących informacji, w marcu br. została przeprowadzona kontrola u przedsiębiorcy Kopalnia „Wiry” Sp. z o.o. na terenie po zlikwidowanej Kopalni Magnezytu „Wiry" w miejscowości Wirki, w tym stanu realizacji decyzji z roku 2022. Trwają czynności wobec przedsiębiorcy względem braku realizacji stwierdzonych podczas wcześniejszej kontroli nieprawidłowości. Wydane zalecenia po ostatniej kontroli dotyczyły poprawienia ogrodzenia w rejonie szybu wentylacyjnego. Podczas ostatniej kontroli przedsiębiorca okazał aktualną umowę użytkowania górniczego. Przedsiębiorca nadal nie przedłożył planu ruchu. Trwają czynności administracyjne i wykroczeniowe – informuje Okręgowy Urząd Górniczy we Wrocławiu.

Kopalnia Wiry to jedyny podziemny zakład górniczy w polskich Sudetach podlegający OUG Wrocław, posiadający użytkowanie górnicze dla utrzymywania systemu odwadniania zlikwidowanych zakładów górniczych.

- Pomimo przeprowadzonej przez Okręgowy Urząd Górniczy we Wrocławiu akcji informacyjnej odnośnie wymogów znowelizowanej ustawy Prawo geologiczne i górnicze, nakładającej między innymi obowiązek posiadania przez podmioty prowadzące działalność określoną w art. 2 ust. 1 tej ustawy planu ruchu zatwierdzonego przez organ nadzoru górniczego, przedsiębiorca Kopalnia Wiry Sp. z o.o. nie dopełnił tego obowiązku, co było powodem wydania w 2022 roku decyzji nakazującej jego sporządzenie. Przedsiębiorca nadal nie posiada decyzji zatwierdzającej plan ruchu dla zakładu prowadzącego działalność określoną w art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy - czytamy w komunikacie przekazanym przez OUG Wrocław.

Kopalnia Wiry znajduje się we wsi Wirki w gminie Marcinowice w powiecie świdnickim. Zakład usytuowany jest na północ od góry Szczytna (466 m n.p.m.), w pobliżu szosy łączącej wsie Wiry i Wirki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.