Kopalnia będzie musiała przezbroić ścianę, przez dwa miesiące nie będzie produkcji. Co później?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Produkcja w ruchu Wujek jest prowadzona jedną ścianą

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Załoga i związkowcy z ruchu Wujek boją się, że wkrótce rozpocznie się likwidacja kopalni. O powody tych obaw zapytaliśmy Rolanda Zagórskiego, przewodniczącego ZZG w Polsce KWK Wujek.

W ostatnich miesiącach nastroje w należącym do Polskiej Grupy Górniczej ruchu Wujku (to część kopalni Staszic-Wujek) nie są zbyt optymistyczne. Pracownicy i związkowcy obawiają się, że w przyszłym roku rozpocznie się likwidacja zakładu – zostanie zlikwidowana infrastruktura naziemna, a wydobycie będzie prowadzone od strony ruchu Staszic. Spotkanie z przedstawicielami związków zawodowych z ruchu Wujek ma się odbyć w PGG 29 sierpnia (o tym pisaliśmy tutaj).

Z czego wynikają obawy górników z Wujka? O to zapytaliśmy Rolanda Zagórskiego, przewodniczącego ZZG w Polsce KWK Wujek.

- Nasze obawy dotyczące likwidacji ruchu Wujek nie biorą się znikąd. To realna groźba. Po pierwsze poziom inwestycji w Wujku jest coraz niższy, a według niepotwierdzonych informacji począwszy od pierwszego kwartału przyszłego roku wszelkie inwestycje mają być realizowane już tylko w ruchu Staszic. Mamy też informacje, że ma nastąpić zespolenie naszych dwóch zakładów i nie będzie już dwóch ruchów. Kolejnym krokiem do likwidacji Wujka będzie ukończenie drążenia chodnika transportowego 407/4. Dzięki temu możliwe będzie nie tylko zasilanie wyrobisk Wujka świeżym powietrzem ze Staszica, ale też odbieranie zużytego powietrza przez ruch Staszic, a biorąc pod uwagę wcześniejsze poprowadzenie odstawy w tamtym kierunku nic już nie będzie stało na przeszkodzie, aby rozpocząć likwidację szybów w ruchu Wujek i pozostałej części infrastruktury naziemnej oraz odcięcie części wyrobisk pod ziemią. Prowadzimy wydobycie jedną ścianą, która w I kwartale 2024 roku powinna skończyć swój bieg. Przezbrojenie ściany potrwa około 2 miesięcy. W tym czasie nie będzie w ogóle wydobycia pomijając roboty przygotowawcze - jeżeli w ogóle takowe będą - więc wskaźniki produkcyjne bardzo się pogorszą i będzie można powoływać się na to, że nasza kopalnia jest nierentowna. To może być kolejny argument za likwidacją zakładu - wylicza Roland Zagórski, przewodniczący ZZG w Polsce KWK Wujek.

Jak argumentuje związkowiec obecnie ruch Wujek radzi sobie bardzo dobrze i może się pochwalić bardzo dobrymi wskaźnikami produkcji.

- Mamy najniższy koszt wydobycia tony węgla w Polskiej Grupie Górniczej, który jest o ok. 300 proc. niższy w porównaniu z zakładem, który wydobywa węgiel najdrożej w spółce. Wujek może się też pochwalić najniższą absencją chorobową i co najważniejsze – najwyższą wydajnością produkcji na pracownika, która wynosi ok 850 ton rocznie. Tutaj Staszic ma o wiele gorszy wynik - wydajność wynosi prawie o połowę mniej. To pokazuje, że obydwa ruchy – Wujek i Staszic, są sobie wzajemnie potrzebne, żeby kopalnia mogła normalnie pracować – wskazuje Zagórski.

Szef ZZGwP w ruchu Wujek zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię związaną z przyszłością zakładu. W przypadku tego ruchu w umowie społecznej nie ma daty likwidacji zakładu – jest jedynie mowa o połączeniu kopalni Wujek z kopalnią Murcki-Staszic w 2021 roku, a następnie o likwidacji kopalni Murcki-Staszic w 2039 roku (obecnie kopalnia funkcjonuje pod zmienioną nazwą Staszic-Wujek).

- Wujek to jedyny ruch, w przypadku którego nie określono daty zakończenia wydobycia. Jeszcze przed podpisaniem umowy społecznej podczas prac zespołu do spraw zasobów określono, że nasza kopalnia będzie mogła aktywnie eksploatować i wydobywać węgiel do 2027 roku. Dlatego biorąc wszystkie te niepokojące informacje tym bardziej czekamy na spotkanie z zarządem PGG dotyczące naszej przyszłości. Kopalnia ma jeszcze możliwość sięgnięcia po węgiel w pokładzie 407/4, to około 2,5 mln ton. Oprócz tego moglibyśmy również wybrać węgiel m.in. z pokładów 510 znajdujący się w rejonie szybu III zlikwidowanej kopalni Śląsk. To również około 2,5 mln ton i na dodatek jest to węgiel koksowy. To złoże znajduje się 1400m od naszych wyrobisk. To nie jest duża odległość, a biorąc pod uwagę ceny węgla koksowego mogłoby to być zyskowne przedsięwzięcie. Te wszystkie kwestie chcielibyśmy ustalić podczas tych rozmów – mówi Zagórski.

- Przyszłość Wujka to nie tylko miejsca pracy w kopalni. Wujek, który zatrudnia 850 osób, to najmniejsza kopalnia należąca do PGG. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że jedno miejsce w górnictwie tworzy nawet kilka miejsc pracy poza sektorem górniczym oraz doliczając do tego rodziny tych wszystkich pracowników, przyszłość Wujka to tak naprawdę przyszłość nawet kilkunastu tysięcy pracy. Grozi im zubożenie, a na lokalnym rynku pracy powstanie ogromna luka – ostrzega związkowiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.