Kontrole autobusów w Bytomiu przeprowadził Wojewódzki Inspektorat Ruchu Drogowego

1559920601 kontrola itd bytom katowice witd gov pl

fot: http://katowice.witd.gov.pl

Stacja jest urządzeniem mobilnym, rozstawianym w ok. 15 minut i umożliwiającym praktycznie pełne sprawdzenie stanu technicznego pojazdu, m.in. układów hamulcowych, kierowniczych czy zawieszeń

fot: http://katowice.witd.gov.pl

Stan techniczny 11 autobusów komunikacji miejskiej skontrolowali na bytomskim dworcu autobusowym inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Katowicach. W siedmiu przypadkach odebrali kierowcom dowody rejestracyjne.

Jak poinformowała w piątek, 7 czerwca, Inspekcja Transportu Drogowego, do prowadzonych dzień wcześniej kontroli autobusów komunikacji miejskiej i busów w Bytomiu wykorzystano najnowocześniejszą w kraju mobilną stację kontroli pojazdów, która w ostatnich miesiącach trafiła do jej śląskiego inspektoratu.

"W skontrolowanych w czwartek 6 czerwca autobusach przewożących pasażerów na Śląsku inspektorzy stwierdzili wycieki płynów eksploatacyjnych, niesprawne hamulce i uszkodzone elementy zawieszenia" - podano w komunikacie na stronie ITD.

"Trzy ze skontrolowanych pojazdów nie zostały dopuszczone do dalszej jazdy, kolejne cztery dopuszczono do ruchu wyłącznie na czas przejazdu do warsztatu naprawczego, zakazując jazdy z pasażerami. Zatrzymano siedem dowodów rejestracyjnych" - zaznaczyła Inspekcja.

Podobną kontrolę miesiąc wcześniej przeprowadzono na dworcu w Zabrzu. W tym mieście (gdzie w większym, niż w Bytomiu stopniu, kursują autobusy samorządowych przewoźników; pozostali to prywatni), na 25 skontrolowanych pojazdów zabrano dwa dowody rejestracyjne.

Możliwości i działanie nowej mobilnej stacji diagnostycznej Śląskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego prezentowano w regionie w styczniu br. To trzecia mobilna stacja diagnostyczna ITD w kraju, umożliwiająca szczegółowe sprawdzanie m.in. samochodów ciężarowych i autobusów.

Jak mówił wówczas Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur, z doświadczeń z korzystania ze stacji mobilnych w woj. kujawsko-pomorskim (od 2011 r.) i dolnośląskim (od 2015 r.) wynika, że o ile współczynnik zatrzymanych dowodów rejestracyjnych w standardowych kontrolach to 6,7 proc., po kontrolach w takich stacjach przekracza 40 proc.

Stacja jest urządzeniem mobilnym, rozstawianym w ok. 15 minut i umożliwiającym praktycznie pełne sprawdzenie stanu technicznego pojazdu, m.in. układów hamulcowych, kierowniczych czy zawieszeń. Automatyzacja procesów umożliwia prowadzenie kontroli przez jednego inspektora. Ma on możliwość analizy poszczególnych wyników na bieżąco i ich elektroniczną archiwizację.

Urządzenie waży niecałe 8 ton, po rozstawieniu zmienia się w obiekt o wysokości ponad 4 m, długości i pozostałych wymiarach 15 m na 6 m, zdolny pomieścić samochód ciężarowy o masie do 40 ton. Stacja dysponuje m.in. szarpakami, dymomierzem i analizatorem spalin. Może też np. sprawdzać kalibrację tachografu.

Zabudowana na podwoziu samochodu ciężarowego stacja kosztowała około 1,2 mln zł. Kupiono ją przy dofinansowaniu wojewody śląskiego oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.