Konsultacje w sprawie sprawiedliwej, zielonej transformacji województwa śląskiego

fot: Jarosław Galusek/ARC

W Unii Europejskiej województwo śląskie jest postrzegane poprzez silny sektor węglowy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Trwają konsultacje dotyczące sprawiedliwej, zielonej transformacji województwa śląskiego, wyznaczania priorytetów i obszarów zmian, sposobu podziału ogromnych środków, jakie spłyną do regionu.

Jak zapewnia Jakub Chełstowski, marszałek województwa, będą to największe w historii pieniądze, które tu trafią. Chodzi o rekordowe 4,5 mld euro, ale to i tak prawdopodobnie zbyt mało, abyśmy przez zmiany przeszli suchą stopą.

– Transformacja to wielkie wyzwanie nie tylko dla urzędników, ale dla wszystkich mieszkańców województwa śląskiego. Zmiany nastąpią w wielu obszarach. Strategia rozwoju województwa Śląskie Zielone 2030 zostanie zrealizowana dzięki środkom unijnym i rządowym – podkreślił marszałek Chełstowski podczas wideokonsultacji z przedstawicielami mediów, które odbyły się 12 kwietnia.

Przypomniał, że niedawno województwo otrzymało od unijnego Komitetu Regionów UE tytuł Europejskiego Regionu Przedsiębiorczości. Doceniono wyjątkową i innowacyjną strategię polityki w zakresie przedsiębiorczości, zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw.

– W UE jesteśmy postrzegani poprzez silny sektor węglowy. Europa patrzy, jak uda się nam zrealizować proces odchodzenia od węgla. Dzięki współpracy transformacja może być inna, lepsza niż w latach 90. – mówił Jakub Chełstowski.

Podkreślił, że obecny etap prac to opracowywanie dokumentów, jak te pieniądze, które mogą spłynąć do regionu, wydać, jaki powinien być zakres wsparcia.

– Ze stroną rządową prowadzimy negocjacje, aby otrzymać większe środki. Na teraz to 4,5 mld euro w obecnej perspektywie finansowej UE. Tych pieniędzy potrzeba nam więcej, dlatego rozmawiamy. To województwo śląskie weźmie na swoje barki największy koszt odejścia od węgla. Szybka metamorfoza czeka też przemysł okołogórniczy. Już teraz rozmawiamy z jego kluczowymi graczami, jak to mądrze zaprojektować i przeprowadzić. Jak przełożyć te umiejętności i moce na inne branże, nowe atrakcyjne kierunki handlowe. Transformacja jedne branże będzie zamykać, inne otwierać – podkreślił marszałek.

Dodał, że część przedsiębiorców chce się transformować, inni nie widzą modelu transformacji dla siebie i nie chcą się odnaleźć w nowej rzeczywistości.

– To na szczęście niewielki odsetek. Są i takie firmy, które ciągle to analizują – mówił Chełstowski.

Podkreślił też ogromną rolę samorządów w procesie transformacji. To tam sektor węglowy generuje wpływy, miejsca pracy, wpływa na inne firmy. Do zagospodarowania są też tereny poprzemysłowe.

– Przyjęliśmy roboczy program transformacji. Ma on charakter otwarty. Kluczowe dla jego ostatecznego kształtu będą ustalenia umowy społecznej rządu ze stroną społeczną, które nadal się toczą. Widzimy szansę w zmianach, w tym, że możemy być w przyszłości liderem zielonych zmian. Miasta muszą zmienić oblicze infrastruktury dla mieszkańców i gospodarczej. Mają tworzyć możliwości rozwoju pod innowacje, przemysł czasu wolnego, by nie dopuścić do dalszej depopulacji, ucieczki z miast zwłaszcza młodych, wykształconych ludzi – mówił marszałek.

Jego zdaniem trzeba zachować w czasie transformacji dynamikę rozwoju gospodarczego. Wspieranie przedsiębiorstw mikrodotacjami to dobry pomysł. One sprawdziły się w czasie pandemii, pozwalały firmom dostosować się do nowej sytuacji. Teraz też mogą spowodować, że biznes dopasuje się do nowej sytuacji na rynku.

– Będziemy stawiać na zrównoważony rozwój gospodarczy, przekierowywać pieniądze do małych i średnich przedsiębiorstw. Taki kierunek już mamy przetrenowany. Chodzi o to, by te firmy mogły efektywnie sięgać po środki. Z kolei kwestie osłonowe dla górnictwa to sprawa strony rządowej. To nie są nasze kompetencje, ale będziemy przez pewne programy je wspierać. To jednak wymaga ratyfikowania programu przez Komisję Europejską. Chcemy, by górnicy odchodzący z branży mogli żyć godnie i się rozwijać – podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 57 - prof. Artur Dyczko | PIG-PIB. Czy miedź jest gwarantem naszego bezpieczeństwa?

Od centrów danych po nowoczesne systemy obronne – cały technologiczny ekosystem opiera się na tym samym fundamencie surowcowym. O roli miedzi dla bezpieczeństwa państwa mówi dr inż. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.